Strony

niedziela, 30 czerwca 2019

Zamykamy lato w słoikach - WARZYWA

Witajcie...
Lato i jesień to idealne pory, by smaki owoców i warzyw, które się wtedy pojawiają zamknąć w słoiku...
Robicie swoje, domowe przetwory? Macie swoje ulubione, sprawdzone, przekazywane z pokolenia na pokolenie?
Dziś podrzucamy Wam kilka przepisów na przetwory z warzyw.
Choć żar leje się z nieba i przygotowując przetwory w domu fundujemy sobie saunę, to i tak warto, bo wiemy, co jemy :) 
Jeśli jeszcze jesteście szczęśliwymi posiadaczami swoich warzyw to już w ogóle :)

karto_flana

cukinia w occie



3 szklanki wody
1/2 szklanki octu 10%
2 łyżki cukru
1 łyżka soli
po kilka ziaren czarnego pieprzu, ziela angielskiego i kilkanaście ziaren gorczycy na każdy słoik
kwiatostany koperku- 1-2 na słoik
Zalewę gotujemy. Przyprawy i pokrojona w słupki cukinie umieszczamy w wyparzonych słoikach. Gorącą zalewą zalewamy słoiki, pasteryzujemy ok. 30 minut, a potem domykamy słoiki.

AsiaB


Marynowana papryka




Zalewa:


5 szklanek wody

1 szklanka cukru
1 szklanka octu
pół łyżki (niecałe) soli
ziele angielskie 
liście laurowe

Zalewę standardowo gotujemy i gorącą zalewamy paprykę wymieszaną z niewielką ilością cebuli. Ja nie zawsze pasteryzuję, tylko w przypadku jak słoiki nie chwycą, ale bardzo krótko.


tynka
Jest kilka rzeczy, które koniecznie trzeba zrobić, by zimą cieszyć się smakiem lata...
To przede wszystkim "keczup z cukinii". Najczęściej używam go w domu jako sos bazowy do pizzy. Idealny!



W przepisie napisano by cebulę posiekać, cukinię zetrzeć i odcisnąć. Wszystko zagotować do miękkości, dodać przyprawy i zblendować, przełożyć do słoików i zapasteryzować.
Ja cebulę lekko podduszam na oliwie, cukinii nie odciskam, a doprawiam według swojego smaku, zwykle mniej cukru, czasem odrobinę musztardy dla podkręcenia smaku, albo ostrej papryczki...sami znajdziecie swój smak.


 Ogórki pod każdą postacią (kiszone, w occie, różnego rodzaju sałatki) w zeszłym roku zrobiłam po raz pierwszy "ogórki po cygańsku", przepis na nie znajdziecie tu<klik>...są naprawdę smaczne, a zalewę pomidorową z tych ogórków możecie np.dodać do zupy pomidorowej by nadać jej niezwykle ciekawego smaku.

Ajvar, początkowo robiłam z tego przepisu <klik> a następnie z tego <klik> wybierzcie smak, który wolicie. Teraz tego typu przetwory robię "na oko" dostosowując do naszego smaku.
Pomidory suszone...wiadomo, można kupić w sklepie, ale te domowe to zgoła coś innego. Najlepiej do tego nadaje się podłużna odmiana lima, pomidory myjemy, odcinamy końcówkę, dzielimy na pół, wydrążamy (środki pomidorów wykorzystuję także ;) o tym poniżej)...połówki pomidorów kładziemy na blaszce i suszymy kilka godzin przy lekko uchylonych drzwiczkach piekarnika nagrzanego do ok. 100st. C. Do słoiczków możemy włożyć gałązki świeżych ziół, ząbki czosnku, albo zioła suszone...sól...układamy wysuszone pomidory, zalewamy podgrzanym olejem...dodatkowo dodaję po kilka łyżek oliwy z oliwek do każdego słoika. Taki olej z pomidorów możemy potem wykorzystać do dressingów do sałaty, albo do smażenia mięsa. Jest lekko aromatyzowana.




Z kolei środki wydrążonych pomidorów przekładam do dużego garnka...zagotowuję...na tym etapie pomidory puszczą dużo "wody-soku", przecedzam je...do tejże wody dodaję odrobinę soli, cukru i octu jabłkowego lub innego...tylko do smaku, przelewam do butelek po soczkach, pasteryzuję...taki mocno schłodzony uwielbia mój syn i mąż. Z reszty odcedzonych pomidorów robię "bazę pomidorową", taką pulpę, zesmażam je lekko, czasem dodaję przeciśnięty czosnek, znów odrobinę octu, soli i cukru, zioła. Blenduję (nie przecieram przez sito) i przekładam do słoików, pasteryzuję. To fajna baza do zup, czy sosów.

A tu ciąg dalszy ogórkowych przetworów, sałatki tego typu także robię z ilości składników jakie posiadam aktualnie...mieszam ogórki, kapustę, cebulę, marchew, paprykę, natkę pietruszki, czosnek...
Do tego zalewa uniwersalna, przepis dostaliśmy od Darii<klik>
Uniwersalna zalewa octowa:
3 szklanki wody, pół szklanki octu, pół szklanki cukru, łyżka soli

Dodatkowo można dodać do każdego słoika oleju lub oliwy z oliwek...w przypadku ogórków można też je wcześniej osolić, nadmiar wody odlać i dopiero dodać resztę składników. Wszystkie składniki wymieszać, przełożyć do wyparzonych słoików i zalać zalewą, pasteryzować ok 15-20 minut.


I jeszcze jedna z naszych ulubionych sałatek na zimę. Jej kolor poprawia nastrój sam w sobie, a jest tak smaczna, że wyjadamy ją prosto ze słoika. Jest przy niej odrobinę zachodu, ale smak wynagradza naszą pracę.
"Różowa sałatka na zimę"



I jeszcze polecam Wam 2 niesamowicie pyszne przepisy...zdjęć niestety nie mam...ale robię je co roku.
KECZUP <klik> rónież, przygotowanie go trwa długo, ale smak??? Spróbujcie SAMI.
SOS SŁODKO-KWAŚNY<klik> taki sos idealnie pasuje do makaronu lub ryżu, można dodać do niego podsmażone mięso z kurczaka lub mielone i mamy ekspresowe danie. Osobiście zmniejszam ilość cukru a dodaję sporą ilość ostrej, drobno posiekanej papryki. I składniki typu-papryka, czy kukurydza ile mam :) 

Jeśli macie u siebie na blogu sprawdzone przepisy podrzućcie nam linki, chętnie zerkniemy...


Pozdrawiamy


Zespół KTM


sobota, 29 czerwca 2019

Mama czyta - Anna Bichalska "Znak kukułki"

Dawno, dawno temu znaleziono mnie na skraju lasu. Nikt nie wiedział, 
skąd się tam wzięłam. Nikt nie wiedział, kim jestem...

Alina od lat cierpi na zaburzenia snu. Jako dziecko została adoptowana, 
ale nie wie, kim była wcześniej. Przybrany ojciec Aliny, dawniej dziennikarz, przed śmiercią zostawia list i artykuły związane z jej odnalezieniem ponad dwadzieścia lat temu. Okazuje się, że przed laty zajmował się sprawą dziwnych zaginięć dzieci. W rozwikłaniu zagadki własnej przeszłości Alinie towarzyszy
 jej nowa lokatorka- tajemnicza Greta. Kim jest? Jakie skrywa tajemnice? 
I co łączy Alinę, Gretę, małą dziewczynkę o wielkiej wyobraźni, znanego współczesnego reżysera i pewną zapomnianą międzywojenną pisarkę?
"Znak kukułki" to opowieść o odmienności i poszukiwaniu własnej tożsamości.
 O wychodzeniu z traumy i samoakceptacji. I o opowieściach, 
które potrafią ocalać. 

Źródłó <link>

"Znak kukułki" Anny Bichalskiej swoją premierę miała stosunkowo niedawno temu, bo 28 maja tego roku. Dzięki Wydawnictwu Zysku i S-ka miałam możliwość zapoznania się z nią i recenzji. Problem jednak polega na tym, że mam troszkę mieszane uczucia co do niej, ponieważ troszkę ciężko mi się ją czytało. O ile sama fabuła, pomysł na książkę  był niezły, o tyle język jak dla mnie męczący. Oczywiście, to moje bardzo subiektywne zdanie, ponieważ nie przepadam 
za utworami, gdzie przeważają zdania proste i równoważniki zdań - wolę czytać zdania, które mają jednak więcej wyrazów niż 4, a takich jest w niej pełno..
 Nie zrozumcie mnie źle, nie jestem jakąś znawczynią języka polskiego, jednak wolę czytać coś, co nie przypomina szybkiej odręcznej notatki. 

Sama historia jest nawet ciekawa - główna bohaterka, a zarazem jedna z trzech narratorek, jako dziecko została adoptowana przez młode małżeństwo. Niestety  nie pamięta nic ze swojej przeszłości i dopiero jej przybrany ojciec, na łożu śmierci, namawia ją do odnalezienia swoich korzeni. W wyjaśnieniu mają pomóc jej dziwaczne i dość przerażające sny oraz teczka z materiałami i artykułami
 z dawnych lat, zgromadzonymi przez jej ojca. 

Są jeszcze opowieści innych bohaterek - Marii oraz Myszy i choć na pozór wydaje się, że mają ze sobą niewiele wspólnego, to w miarę zagłębiania się w lekturę, odnajdujemy ich wspólne punkty i sens. 

"Znak kukułki" to książka, która wymaga skupienia, ponieważ losy bohaterek
 są dość pogmatwane, więc trzeba uważać, żeby się troszkę nie pogubić. Bardzo ważny jest tu wątek snów, jakie miewa Alina, bo to właśnie one tworzą taki trochę mroczny klimat powieści. Można powiedzieć, ze przy okazji też trochę taki baśniowy, ponieważ często jawa przeplata się ze snem. Szczerze powiedziawszy nie wiem, do jakiego gatunku zaliczyłabym tą książkę - czy byłby to thriller, powieść obyczajowa, a może psychologiczna. Mam mieszane uczucia co do tej książki, zwłaszcza, że jest w niej wiele rzeczy niedopowiedzianych, niewyjaśnionych. Generalnie była ciekawa, cały pomysł na nią był świetny,ale trochę dziwny sposób pisania jak dla mnie. Niemniej jednak gorąco Wam ją  polecam, bo każdy z nas ma przecież inne upodobania. Jeśli już czytałyście, 
to zachęcam do wyrażenia swojego zdania w komentarzu.

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka 
za możliwość przeczytania książki "Znak kukułki"

Serdecznie Was pozdrawiam i życzę miłego popołudnia.

wtorek, 25 czerwca 2019

Świerszczykowy Klub Książkowy #47 ŁĄKA

Witajcie...

Kolejny numer Świerszczyka przedstawia nam łąki w pełnej krasie. 
tynka
Razem z dzieciakami przeczytaliśmy ulubione stałe elementy: wiersze, Kotka Mamrotka i wiersze z ukrytymi słowami.


Świetny też jest pomysł z różnorodnymi obrazkami:


Dzieci Katrin poza czytaniem ciekawostek i opowieści zawsze chętnie sięgają do różnorodnych zadań:

Poznali też trudne słowo ENTOMOLOG


Jak zawsze kilka niezwykle ciekawych informacji znajdziecie w rubryce "Chcę wiedzieć więcej"

Tuż przed zakończeniem roku szkolnego wybrałam się do grupy przedszkolnej mojego synka i tam opowiadałam dzieciakom o łące, dlaczego łąki są potrzebne, jakie rośliny tam możemy znaleźć, jakie żyjątka możemy spotkać, do czego łąka może służyć ludziom etc. 
Na początek tekst "Smocza łąka" posłużyła mi jako wstęp do zajęć. Dzieciaki siedziały na dywanie, miały za zadanie wsłuchać się w czytany przeze mnie tekst i za każdym razem gdy usłyszały słowo "łąka" miały podskoczyć...na przełamanie pierwszych lodów fajna sprawa...Dzieciaki -(grupa obecnie 5-6 latków) miały dość rozległą wiedzę :) przyniosłam ze sobą kosz łąkowych kwiatów, słoiczki z suszonym zielem łąkowym, woreczki sensoryczne (woreczki strunowe napełnione wodą z płynem do naczyń i różnymi roślinkami łąkowymi)...na koniec wraz z dzieciakami zrobiłam zwierzaki -najbardziej spodobało im się robienie pająków z plasteliny i drucików kreatywnych, a z kreatywnych pianek (niczym kolorowe chrupki kukurydziane) zrobiliśmy kwiaty...a na zakończenie był "piknik" z domowymi ciasteczkami i lemoniadą z kwiatów z czarnego bzu. 


Z moimi dzieciakami przejrzeliśmy cudowną książkę, która dołączyła do naszego zbioru. Piękne ilustracje, dużo informacji o roślinach. Naprawdę polecamy Wam tą pozycję:



I jeszcze kilka pozycji, dzięki którym poszerzamy naszą wiedzę o łące:



Zabawa na łące to okazja do pobudzenia wszystkich zmysłów...dzieciaki obserwują kolory, zmieniającą się z każdym kolejnym tygodniem roślinność, buszują w poszukiwaniu małych mieszkańców, dotykają rośliny, wąchają...łąka to po prostu cudowna sensoryczna "zabawka". 


Zosia zrobiła kolaż z płatków łąkowych kwiatów:

W ogóle bardzo lubimy łąkowe, przydrożne i polne kwiaty i często takie proste bukiety zdobią nasz stół:




A Wy lubicie łąki? 

Jeśli macie ochotę wpadajcie po więcej łąkowych i kwiatowych wpisów np. TU <majowa łąka> TU<mali przyrodnicy> TU<kwiaty>

POZDRAWIAMY ciepło.

niedziela, 23 czerwca 2019

Letnie wyzwanie dla każdego

Witajcie w lecie!
Tego jeszcze nie było!
Bawiliśmy się już jesienią i wiosną...czas zabawić się LATEM :)
Proponowane przez nas zadania to najczęściej zwykłe, codzienne czynności, czasem takie, na które nie zwracamy szczególnej uwagi. Nam jednak zależy byście się z nami bawili, a przede wszystkim o ile to możliwe, by w wykonywanie zadań angażować dzieciaki.  Chodzi nam o zwrócenie uwagi na czas wspólnie spędzony z bliskimi-rodziną, dzieciakami, przyjaciółmi, znajomymi, o współpracę, rodzinne, wspólne szaleństwa, wyrabianie i pielęgnowanie dobrych i zdrowych nawyków. Zdrowych dla ciała i ducha. A jeśli nie macie dzieci, to może po prostu zróbcie coś dla siebie, cieszcie się codziennością, zauważajcie jej wyjątkowość...

Prosimy o zapisanie i podlinkowanie banerka, by jak najwięcej osób dowiedziało się o zabawie.

Nie musicie wykonać wszystkich zadań z listy.
Przede wszystkim dobrze się bawcie!
Zabawa trwa 3 miesiące.
22 lipca, 22 sierpnia i 22 września zostanie opublikowany post z podsumowaniami dotychczas wykonanych zadań z listy.
Po prostu, wybierzcie punkty z listy, dopasujcie go do swojego dnia, planów i zapiszcie fotorelację, a następnie podzielcie się z nami efektami.
Wasze realizacje zadań z listy (minimum 5 punktów) prosimy opisać, zrelacjonować/pokazać za pomocą foto-reportażu w jednym poście u siebie na blogu, następnie dodać do żabki.
Jeśli zrobicie znacznie więcej zadań z listy prosimy by znalazły się one maksymalnie w 2 postach podpiętych do aktualnej żabki.

Dla twórców najwytrwalszych, najbardziej aktywnych i najciekawszych pomysłów przewidujemy NIESPODZIANKI.

Bawicie się z nami??

LETNIA LISTA ZADAŃ:

1. Zrób lemoniadę.
2. Ułóż bukiet z polnych kwiatów.
3. Ciesz się poranną rosą.
4. Spędź noc pod namiotem.
5. Stwórz album z wakacyjnych wojaży.
6. Zwiedź lokalne atrakcje.
7. Zrób sobie totalny dzień offline.
8. Wybierz się na spacer.
9. Zrób domowe lody.
10. Napij się mrożonej kawy, czekolady.
11. Tańcz/skacz w letnim deszczu.
12. Maluj w plenerze.
13. Wybierz się w "nieznane".
14. Przygotuj półmisek/deskę kolorowych przekąsek.
15. Spędź czas z przyjaciółmi/rodziną.
16. Maluj kredą.
17. Opowiedz o ostatnio przeczytanej książce.
18. Zamknij lato w słoiku/butelce.
19. Przygotuj letnią dekorację stołu.
20. Rozsmakuj się w owocach lata.
21. Pokaż nam swoje ulubione letnie "outfity".
22. Popatrz w niebo, obserwuj gwiazdy.
23. Wybierz się do ZOO.
24. Wyślij kartki z wakacji.
25. Zbuduj zamek z piasku.
26. Przyglądaj się letnim obłokom.
27. Zaśpiewaj z dziećmi piosenki o lecie.
28. Zbieraj z dziećmi letnie skarby: muszelki, kamyki, trawy itp. a następnie wykonajcie prace z tymi skarbami.
29. Pobiegaj boso po trawie, piasku, kamykach...
30. Posłuchaj odgłosów letniej natury: brzęczenia pszczół, kumkania żab, śpiewu ptaków...
31. Wykonaj przetwory na zimę z letnich owoców i warzyw.
32. Zrób na obiad surówkę z letnich warzyw.
33. W lesie przyglądaj się mrówkom, jak pracują?
34. Obserwuj letnie burze, porozmawiaj z dzieckiem, jak powstają burze i jak zachowywać się w czasie burzy.
35. Wybierz się do skansenu, muzeum na powietrzu.
36. Skacz na skakance.
37. Wyplataj wianki.
38. Wybierz się na piknik.
39. Poszukaj ochłody w jaskini albo jakimś zamczysku.
40. Wybierz się kapać nad wodę.
41. Zabaw się w podchody albo w chowanego na świeżym powietrzu.
42. Wybierzcie się do lasu na jagody, poziomki, jeżyny i inne leśne owoce.
43. Przygotuj smoothie lub inny orzeźwiający koktajl.
44. Buduj w piasku.
45. Wybierz się na wycieczkę rowerową.
46. Pływaj kajakiem/żaglówką lub kajakiem.
47. Zrób kolczyki z czereśni lub wiśni.
48. Zrób grilla/ognisko z domowymi przekąskami.
49. Pokaż jak odpoczywasz w ogródku.
50. Wypuść w świat list w butelce.
51. Przygotuj imprezę w ogrodzie.
52. Przygotuj deser z galaretek.
53. Skoś trawnik.
54. Wybierz się popływać.
55. Zaśpiewaj letnią piosenkę.
56. Odwiedź ogród botaniczny,
57. Pomóż komuś - może potrzebuje pomocy w zbiorze owoców, koszeniu trawy, albo przyniesieniu zakupów w letnie upały?
58. Zrób bazę/namiot/szałas.
59. Zagraj w badmintona albo inną grę na świeżym powietrzu.
60. Zagraj w klasy, maluj kredą po chodniku.

Zapraszamy.


sobota, 22 czerwca 2019

Wybierz grę dla swojego dziecka "DOMEK" i niespodzianka :)

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kolejnej gry, którą miałam przyjemność wypróbować dzięki firmie REBEL. To rodzinna gra DOMEK.

źródło: rebel.pl

Polega ona przede wszystkim na tym, aby zbudować i udekorować swój dom, dzięki kartom i żetonom, którymi gramy. To oczywiście wielki skrót, ale nie chciałabym Was tutaj zapoznawać z instrukcją, którą możecie przeczytać (a także zobaczyć w formie filmu tutaj).
Gra jest przepięknie wydana, a wszystkie elementy: plansze, karty, żetony są bardzo dobrej jakości, detale dopracowane, na kartach znajdujemy mnóstwo ciekawych szczegółów. Dodatkowo może uda nam się wyposażyć łazienkę w jacuzzi, a tuż obok sypialni zbudujemy domek na drzewie.
Dostajemy dodatkowe bonusy za funkcjonalność naszego domku (np. jeśli garderobę umieścimy tuż obok sypialni). 
Muszę jednak przyznać, że po rozpakowaniu przesyłki i otworzeniu kartonu z grą trochę zaniemówiłam gdy po pierwsze: zobaczyłam dwa pudełka z grą!, mnóstwo różnych kart, żetony wyposażenia ... w tym momencie doszłam do wniosku, że to strasznie skomplikowana gra.
Pierwsza rozgrywka przebiegała dość chaotycznie ale już kolejna bardzo nam się podobała. Na stronie wydawcy możemy przeczytać, że to dość intuicyjna gra i myślę, że to prawda (oczywiście za drugim czy trzecim razem). Warto poświęcić chwilę aby poznać tajniki tej gry bo każda kolejna partia bardzo wciąga i nie ma szans na dwie jednakowe rozgrywki, co na pewno jest wielką zaletą.

Kilka zdjęć z naszej rozgrywki:



Domek Marcina

i mój 


Marcina domek okazał się bardziej funkcjonalny zdobył 42 punkty, ja 37 (prawdę mówiąc jeszcze nie udało mi się z nim wygrać ;) )

Gra w wersji podstawowej przeznaczona jest do 2-4 osób z możliwością samodzielnego układania domku. Do mnie dotarł również kartonik z dodatkiem do gry, umożliwiający grę kolejnym dwóm osobom.

Bardzo serdecznie Wam polecam tę grę :) na pewno spędzicie przy niej nie jeden i nie dwa wieczory :)

A teraz niespodzianka!

Jakiś czas temu wpadłyśmy na pomysł przygotowania zabawy na wzór "wędrującej książki", tyle że będziemy przekazywać sobie gry. Postanowiłyśmy "puścić w świat" dwie gry, które testowałyśmy: Domek i Mam oko (recenzja tutaj),

Zapraszamy Was do zapisów. Oto kilka podstawowych zasad:

  1. W zabawie mogą wziąć udział tylko osoby, które aktywnie odwiedzają nasz blog: komentują albo biorą udział w zabawach. Nie chcemy wysyłać gry do kogoś, kto dotąd nie dał nam się poznać.
  2. W związku z tym, że przesyłki i tak są strasznie drogie (wysyłka gry DOMEK to minimum 18 zł za pośrednictwem Poczty) to ograniczamy się tylko do przesłania gry, ewentualnie jakiegoś malutkiego drobiazgu: kartka, zakładka itp. 
  3. Dbamy o stan gry, tak aby osoba, która dostanie ją po nas również miała przyjemność z grania, przede wszystkim zwracamy uwagę aby gry nie zniszczyć i przesłać ją kompletną (jeśli gra dojdzie do Was niekompletna albo poniszczona prosimy o zrobienie zdjęcia i przesłanie na naszą klubową skrzynkę) 
  4. Staramy się aby maksymalnie gra była u nas 4 tygodnie. Jeśli z jakiegoś powodu nie będziecie mogły się wyrobić (wiadomo, że są różne sytuacje życiowe) to proszę zgłoście to na naszą skrzynkę. 
  5. Możecie zapisać się na obie gry - poprzez wpisanie odpowiedniej informacji w komentarzu, jeśli ktoś będzie chętny na wysyłkę za granicę to również napiszcie o tym w komentarzu. Kolejność zostanie podana wkrótce po zakończeniu zapisów.
  6. Zapisy na grę trwają do 7 lipca włącznie.
Mam nadzieję, że nie wystraszyłyście się tymi zasadami. Przede wszystkim chodzi o to aby gra gdzieś po drodze nie zaginęła. Zapraszamy Was do wspólnej zabawy i zapisy w komentarzach :))

Firmie REBEL dziękuję za możliwość poznania tej gry! :) 

sklep z grami, gry rpg, gry planszowe, role-playing, role playing, karciane, karcianki

piątek, 21 czerwca 2019

Podsumowanie wyzwania "Podróże kosmiczne"

Czas na podsumowanie wyzwania zrobione z mamą - "Podróże kosmiczne".


Jak zwykle nie zawiedliście nas robiąc ze swoimi pociechami kosmiczne prace.

Oto one:
Lady Savage i Zuzia zamknęły kosmos w słoiku:

oraz stworzyły kosmos wykorzystując pudełko:


Justiti z dziećmi tak pokazali kosmos:
ania mama agnieszki temat zinterpretowały tak:

Kasia i Alicja+Beatka+Łukasz  wykonali mapę nieba na podstawie piosenki:

Obraz może zawierać: tekst

Wyzwanie wygrywa:

Kasia i Alicja+Beatka+Łukasz
Gratulacje!

Nagrodę - bon na 30 zł na zakupy
 zasponsorował sklep EKO DEKO 



Zwycięzcę prosimy o kontakt mailowy z nami.



Pozdrawiamy,
Zespół KTM