Strony

sobota, 24 lipca 2021

Mama czyta - Lili.com

„Lili.com” to książka Lili Anders wydana przez Novae Res.

Zachęcona opisem zwiastującym książkę sięgnęłam po tą lekturę. Miała to być opowieść o przemianie, o walce o siebie, o spełnieniu marzenia o lepszym życiu. Główna bohaterka opowiada o swoim życiu, w którym na nudną pracę, chłopaka, z którym nie planuje przyszłości, kiepski samochód i wielkie marzenia o bogatym życiu. Postanawia zawalczyć o siebie: założyć firmę, którą rozwinie i która z biegiem czasu zacznie sama na nią pracować. Ale ta cała przemiana jest opisana jako jeden długi monolog z faktami. I w zasadzie zajmuje tylko początek książki. Cała reszta to opis romansu z milionerem. Lili z niepozornej pracownicy biurowej stała się pewną siebie, seksowną biznesswomen niezależną finansowo. Bogaty Rob jest przedstawiony jako ideał mężczyzny w każdym calu: przystojny, wysportowany, zawsze pachnący, dobrze ubrany, szarmancki, dobrze wychowany, posiadający najnowsze samochody, eleganckie domy…. Prawdziwy książe z bajki 😊 Tylko, że Lili nie jest biednym Kopciuszkiem a kobietą z dziwnym charakterem i nałogiem palenia (który osobiście bardzo mi przeszkadzał w tej książce). Zaczyna między nimi iskrzyć. Ale ich wizje przyszłości są jakby odmienne. Moim zdaniem brakuje im dialogu i długich rozmów. Oświadczyny po 4 dniach znajomości i planowanie wspólnego zamieszkania od zaraz wydają się głęboko nierealne. Te i inne zaskakujące propozycje Roba przerażają Lili ale w końcu im ulega. Sielanka tych dwojga trwa przez większość książki i dopiero pod sam koniec jest jakaś akcja, która sprawia, że coś się dzieje.

Jest to niewymagająca lektura na jedno popołudnie. Pokazuje jak można zawalczyć o siebie i odmienić życie. W każdym związku ludzi ważne jest zaufanie i wzajemny dialog, bo to może rozwiązać  problemy związane z niedomówieniami i odmiennymi oczekiwaniami. Przedstawienie najlepszego, według bohaterki, wariantu życia w luksusie gdzie liczą się drogie samochody i markowe ubrania do mnie nie trafia.

Książkę miałam okazję przedstawić Wam dzięki wydawnictwu Novae Res

Pozdrawiam

JB

1 komentarz: