Strony

niedziela, 3 marca 2019

Jak zrobić w domu kiełki i dlaczego warto je jeść?

Kiełki to budzące się do życia nasiona. Mają dużo witamin, białek, błonnika, kwasów nukleinowych i składników mineralnych. Szczególnie na wiosną zaleca się ich spożywanie, ponieważ są one bogatym źródłem witaminy C, dlatego mogą pomóc w zwalczeniu wiosennych infekcji. Są idealnym dodatkiem do jedzenia dla osób dbających o linię, ponieważ są niskokaloryczne, ale z drugiej strony są doskonałym źródłem energii.

Kiełki słonecznika są dużym źródłem żelaza i cynku. Do swojej diety powinni je włączyć wegetarianie. Są źródłem cennych witamin A, C, D, mikroelementów i enzymów. Regularne ich spożywanie przeciwdziała nowotworom, wirusom, ułatwia trawienie, uaktywnia system odpornościowy organizmu. 

Kiełki brokuła zawierają sulforafan- substancję zapobiegającą powstawaniu raka. Istotne jest, że kiełki zawierają ponad 20 razy więcej tego składnika niż dorosła roślina. Spożycie 50 g kiełków dostarcza tyle samo tej substancji, co spożycie 1kg brokuła. Kiełki te pasują do kanapek i sałatek, past twarogowych, rybnych i serów. 

Kiełki rzodkiewki dzięki zawartości dużej ilości witaminy C podnoszą odporność organizmu. Regularne spożywanie przeciwdziała nowotworom, wirusom, infekcjom. Poprawiają pamięć i mają właściwości pobudzające. Zawierają dużo siarki, dlatego korzystnie wpływają na nasz stan skóry, włosów i paznokci. Ze względu na swój ostry, wyraźny smak śmiało mogą zastępować szczypiorek. Doskonale pasują do dań jajecznych, sosów majonezowych i śmietanowych. 

Kiełki soczewicy zawierają dużo kwasu foliowego, dlatego są zalecane do spożywania do kobiet w ciąży. 

Jak kiełkować?
Monika nasiona na kiełki kilkakrotnie przepłukuje i zalej na kilka godzin wodą. Następnie przecedza, układa w słoiku lub naczyniu do kiełkowania- ja umieszczam w misce. Kładę w widnym miejscu (ja swoje trzymam na parapecie). Płucz dwa razy dziennie.Po kilku dniach kiełki będą gotowe do spożycia. 





Etoile wraz z dziećmi często hoduje kiełki. Ostatnio głównie mieszankę np regenerującą. Robię dokładnie tak samo jak Monika, więc jak widzicie nie potrzeba kiełkownicy. 


Tak wyglądają w kolejnych dniach:






Trochę inaczej kielkuje rzeżucha, ale o tym każda z Was zapewne doskonale wie. 


My często jemy je z sałatką lub z kanapkami, idealnie łączą się z delikatnym smakiem sera czy ogórków. 
Pochwalcie się w komentarzach czy lubicie kiełki i w jakiej postaci?

Pozdrawiamy
MammaMai i Etoile 


6 komentarzy:

  1. Uwielbiam kiełki :) na kanapki są najlepsze ale i do sałatek można dorzucić. Ja swoje robię w słoiku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przekonałyście mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To nie dla mnie ale jak ktos lubi to smacznego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam, że można je tak hodować 😯. Zazwyczaj kupuję gotowe, ale może warto spróbować. Do tej pory kiełkowała u mnie tylko rzeżucha 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiełkami zaraziła mnie 6 lat temu moja dietetyczka, bardzo lubimy, moja 3 letnia córka woli je wcinać zamiast jakiś chipsów czy czekolad, i marchewkę też tak lubi, synek bardziej wybredny, ale na kanapce zje. My bardzo lubimy ziarenki lucerny - tutaj ich nie ma, wiecie może co zawierają. A i super że nie trzeba kiełkownicy, to w takim razie wiem co w sobotę kupię :3

    OdpowiedzUsuń