Strony

niedziela, 12 stycznia 2020

Lektury nastolatków- "Śnieżna Siostra" - Maja Lunde

Śnieg za oknem stopniał ale zima dopiero się rozpoczyna. Jeszcze trwają w nas ciepłe wspomnienia Świąt Bożego Narodzenia. W tym klimacie chcę dziś przedstawić wam nietuzinkową książkę dla dzieci ale i sądzę że dla młodzieży. Książkę tą ja też z przyjemnością przeczytałam.  Na pewno będzie ciekawą i ubogacającą lekturą również dla małego czytelnika. Książka nosi tytuł "Śnieżna siostra ". Dzięki wydawnictwu (Wydawnictwo Literackie)mogłam zachwycić się książką jako całością. Przepięknie wydana, w twardej okładce ze zdobieniami, jest nie tylko strawą  dla ducha ale i dla oka.




Zanim przejdę do treści, to muszę napisać, że jednym z atutów tej książki są przepiękne ilustracje. Ilustratorka Lisa Aisato naprawdę potrafi ująć w bajkowy ale i cudowny sposób młodość bohaterów, ich spontaniczną radość, a także starość, smutek i miłość. Żeby was zachęcić do niej jeszcze bardziej, umieszczam tym razem kilka zdjęć. "Śnieżna siostra " z pewnością pozycja, którą nie tylko warto przeczytać dzieciom ale i samemu. I mnie się łezka zakręciła w trakcie czytania.


Głównym bohaterem jest ok 10letni Julian, który uwielbia pływać i pewnego dnia spotyka niezwykle gadatliwą ale bardzo wesołą dziewczynkę. Dziewczynka wręcz przyczepia się niemal do niego  i choć jest dosyć natrętna i nie daje dojść do głosu, zyskuje jednak jego zaufanie. Mało mówi o sobie. 


Akcja dzieje się na kilka dni przed Świętami Bożego Narodzenia. Mały Julian odwiedza Hedvig w jej rodzinnym domu ale za każdym razem nie zastaje tam jej rodziców ani brata. 
Pojawia się też tytułowa "Śnieżna siostra", która jest łudząco podobna do siostry Juliana. Do siostry, której już nie ma...która jak się okazuje niedawno zmarła. W książce stopniowo odkryta zostaje ta historia.


Chłopiec wraca do swojego domu, który w niczym nie przypomina domu, w którym czeka się na Boże Narodzenie. Nie ma radosnego krzątania się, sprzątania, ozdób, nic. Są tylko drętwi zamknięci w sobie rodzice, którzy są jakby nieobecni i młodsza siostrzyczka, która nie przypomina radosnej pełnej życia dziewczynki sprzed kilku miesięcy. 

Przez kilka dni Julian spotyka się z Hedvig. Czuje, że ona ukrywa jakiś sekret ale nie chce powiedzieć co to jest i dlaczego dziwnie np reaguje na wzmiankę o starym człowieku, który raz pojawia się innym razem znika z terenu jej posesji. 


Odkrywa po jakimś czasie kim on jest i dlaczego dzieją się wokół poznanej dziewczynki dziwne rzeczy.  Dlaczego mała Hedvig nie umie się nauczyć pływać i co mają z tym wspólnego łyżwy od starego drukarza. Jak to się dzieje, że rodzina ostatecznie odnajduje siebie i znów umie się cieszyć Świętami Bożego Narodzenia?
Kim wreszcie jest mała Hedvig i co się z nią stanie?
Jeśli chcecie wiedzieć więcej, szczerze polecam lekturę tej książki.


Podsumowując: czytając tę lekturę na pewno towarzyczyć Wam mogą na zmianę: uśmiech, wzruszenie, zaduma nad uczuciem straty a potem ciepło i miłość. Jeżeli chcecie poczytać o czymś takim, szukacie wartościowej lektury, to zdecydowanie polecam na lekturę "Śnieżną siostrę". Będzie ona też być może takim plastrem, pomocą dla tych dzieci, które doświadczyły śmierci kogoś bliskiego.

Katrin


3 komentarze:

  1. Brzmi bardzo zachęcająco💗 z pewnością sięgnę po tę pozycję w najbliższym czasie. A ilustracje bajeczne...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiło mnie to streszczenie. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Opowieść jest cudowna.
    Będzie nam długo towarzyszyć...
    A ilustracje? Magiczne wręcz.

    OdpowiedzUsuń