Strony

sobota, 27 czerwca 2020

Mama czyta- "Ktoś jest w twoim domu" Stephanie Perkins

Witajcie w kolejnym wpisie z cyklu Mama czyta. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Zysk mam przyjemność zaprezentować Wam nowość na rynku wydawniczym, która zainteresuje zapewne wiele z Was. Najlepszy thriller roku- jak głosiły zapowiedzi- "Ktoś jest w twoim domu" Stephanie Perkins.


Minął prawie rok, odkąd Makani Young zamieszkała w domu babci w samym środku kukurydzianej Nebraski, lecz dziewczyna wciąż jeszcze przyzwyczaja się do nowych śródlądowych warunków. I ciągle prześladuje ją przeszłość z czasów życia na Hawajach… Nagle wokół niej zaczynają ginąć uczniowie z jej liceum, Osborne High – jedno po drugim, w serii okrutnych morderstw, z których każde ma coraz bardziej makabryczny charakter od poprzedniego. Do tego nieuchwytny zabójca wydaje się wiedzieć o ofiarach znacznie więcej, niż reszta mieszkańców. Przerażenie w miasteczku rośnie, a polowanie na mordercę nie odnosi zamierzonego skutku – wręcz przeciwnie, zwiększa jego pewność siebie. Natomiast Makani musi stawić czoło własnym mrocznym sekretom… 
Horror jest bliżej niż sądzisz...

Książka zaczyna się obiecująco i wciąga od pierwszych stron. Bohaterami są młodzi ludzie uczący się w jednej szkole. Z pozoru normalni nastolatkowie. A jednak nie wszyscy...  Jak w typowym slasherze giną kolejne osoby, które w jakiś sposób zawiniły w oczach mordercy... Zdeprawowana amerykańska młodzież ma "wiele za uszami".  Psychopata, który w brutalny sposób zamordował trójkę nastolatków, w końcu musi się zmierzyć z tzw. "final girl"- czyli dziewczyną, która stawi mu czoła. I jak się domyślacie, będzie nią Makani. Jakie tajemnice skrywa dziewczyna i czy uda jej się rozwikłać zagadkę morderstw? 
Przekonajcie się sam :)

O samej książce powiem tylko tyle, że nie jest to wybitny thriller czy horror, jak wskazywały zapowiedzi. W trakcie lektury pojawiało się zaledwie wyczekiwanie, ale nie dreszcz emocji, który powinien towarzyszyć tego typu książkom. Być może wynika to z faktu, że książka adresowana jest do nastolatków. Z pewnością zadowoli młodego czytelnika, dla mnie to zdecydowanie za mało.

Pozdrawiam serdecznie
Aga S

1 komentarz: