Książkę wietnamskiego mistrza zen Thich Nhat Hanh "Każdy krok niesie pokój" czytałam bardzo, bardzo powoli, z ogromną uważnością.
Książka przedstawiająca człowieka ponad wszelkimi podziałami, postrzeganego jako jednostka bez względu na wiarę, rasę, kulturę.
Budowa książki podzielona jest na trzy części: Oddychaj. Żyjesz!; Transformacja i uzdrawianie; Każdy krok niesie pokój. Każdy z tych trzech bloków zawiera kilkustronicowe rozdziały, które są osobną lekcją świadomego życia.
Pozycja napisana w sposób bardzo przystępny, prostym językiem, tak by mógł ją zrozumieć każdy kto umie czytać. Jasno, bez zbędnych zawiłości opisuje kwestie związane z życiem na Ziemi. Do człowieka dociera to co być może wiedział, być może o tym myślał, być może miał z tyłu głowy, jednak nigdy nie potrafił tego zwerbalizować. Co więcej, pozwala na usystematyzowanie i "ogarnięcie" tego jakże ważnego i wcale nie prostego tematu, jakim jest egzystencja.
Lektura ta porusza kwestie niby oczywiste, a jednak nie do końca. Choćby kwestia samego oddychania - każdy żywy człowiek oddycha. Nierzadko w pewnych momentach życia wypadałoby nauczyć się oddychać na nowo. Dopiero nauczenie się skupienia na właściwym oddychaniu przynosi ukojenie.
Książkę czytałam długo z dwóch powodów. Po pierwsze czytałam ją na głos razem z moją 6-letnią córką, która dopiero wkracza w rozumienie tego świata. Zrozumiały język pozwolił jej łatwo przyswoić wiedzę. W trakcie tej lektury wywiązało się wiele dyskusji, powstało wiele pytań i myślę, że będziemy do nich wracać podobnie jak do samej książki. Po drugie samo czytanie dawało niesamowitą kojącą magiczną moc. Ciężko to odczucie ubrać w słowa, ale czułam się lżejsza, oczyszczona, zaopiekowana, taka ZEN.
Zochnadesign i Zosia


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz