Strony

piątek, 30 listopada 2018

Wyzwanie Gościnnej Projektantki - ROCZNICA



Witamy! Dziś kolejne spotkanie z Gościnną Projektantką w Klubie Twórczych Mam, a jest nią Edyta:  



Witam serdecznie:)
Mam na imię Edyta i mam ogromną przyjemność gościnnie wystąpić na blogu Klubu Twórczych Mam:) Prowadzę bloga https://papierowahulka.blogspot.com/, w którego skromne progi serdecznie zapraszam. Odwiedzając mnie tam zobaczycie, jak różne projekty wykonuję - od tagów i kartek, przez albumy, 
aż po home decor. Oto kilka moich projektów








Ale do rzeczy, pora podać temat mojego gościnnego wyzwania, a jest nim ...

"ROCZNICA"

Temat wyzwania, które przypadło mi tutaj w udziale w listopadzie, praktycznie "wybrał się sam" z bardzo ważnego dla mnie powodu. Z końcem listopada przypada bowiem 1. Rocznica utworzenia mojego bloga.

Specjalnie na okoliczność uczczenia mojej 1.Rocznicy przygotowałam kartkę - 
w dość nietypowym kształcie - i ta właśnie karteczka rocznicowa wraz z małym zestawem przydasi powędruje (jako nagroda) do osoby, której projekt najbardziej chwyci mnie za serce:)




Jednak to jeszcze nie wszystko! Ponownie zachęcam Was do odwiedzin na moim blogu, gdzie przygotowałam specjalny rocznicowy wpis, a w nim urodzinową niespodziankę:) Jubileusz, choć taki mały, jednak wypadałoby jakoś uczcić:) 
I chociaż na Waszych biurkach powstają teraz głównie projekty bożonarodzeniowe, gorąco wierzę, że znajdą się osoby, które świętują jakieś rocznice i przygotowują na tę okoliczność jakieś projekty. Jakie? to już zostawiam Waszej inwencji twórczej, pozostawiając jednocześnie całkowitą swobodę twórczą jeśli chodzi o formę. Działajcie, zaskoczcie mnie i bawcie się razem ze mną rocznicowo na dwu blogach jednocześnie:) 

Pozdrawiam ciepło, Hulka z papieru:)

Serdecznie zapraszamy do udziału w wyzwaniu, a dla chętnych banerek:


a tutaj zasady naszych wyzwań.

Pozdrawiamy,

Zespół KTM



czwartek, 29 listopada 2018

Tutorialowy Szał Bożonarodzeniowy - SZYDEŁKOWY BAŁWANEK

Dzisiaj w naszym Tutorialowym Szale Bożonarodzeniowym coś dla miłośników szydełka, czyli pokażę jak zrobić bałwanka.


Ale wcześniej, dla przypomnienia zasady zabawy:


1. Dwa razy w tygodniu przedstawimy Wam bożonarodzeniowe tutoriale (w poniedziałek i w czwartek).
2. Zabawa zaczyna się 5tego listopada. Nasze tutoriale będziemy publikować do 13 grudnia.
3. Aby wziąć udział w zabawie wystarczy wykonać jedną z naszych propozycji na podstawie przedstawionego tutorialu. Wasze NOWE prace zgłaszacie w żabkach pod danym postem do 5tego stycznia 2019.
4. Na początku stycznia przyznamy nagrodę.

* * *

Zazwyczaj na choinkę robię bałwanki z popularnej, bawełnianej włóczki Snehurka, szydełkiem 1,5 mm, na potrzeby tutorialu, żeby lepiej było widać poszczególne oczka użyłam bawełny maceryzowanej i szydełka 3 mm oraz wypełnienia silikonowego do poduszek albo maskotek. Jestem przeciwnikiem waty - zbija się, po praniu często nie wraca do swojej objętości, natomiast kulka silikonowa jest sprężysta i pranie jej nie szkodzi.



Bałwanka będziemy robić od góry, czyli zaczynamy od wydziergania główki. Zaczynamy magicznym oczkiem (magic ring) i w nim robimy 6 półsłupków - to jest nasze 1 okrążenie.

2 okrążenie: w każdym oczku poprzedniego rzędu robimy 2 półsłupki (mamy 12 oczek)
3 okrążenie: 2 pósłupki w jednym oczku, 1 półsłupek - powtarzamy 6 razy (mamy 18 oczek)
4 okrążenie: 2 półsłupki w jednym oczku, 1 półsłupek, 1 półsłupek - powtarzamy 6 razy (mamy 24 oczka)

Analogicznie wykonujemy kolejne dwa okrążenia, aż będziemy mieć 36 półsłupków. 
W tym momencie uznałam, że główka mojego bałwanka będzie wystarczająco duża, Wy możecie dodawać kolejne rzędy, jeśli macie taką ochotę.

Teraz przerabiam dwa okrążenia bez dodawania kolejnych półsłupków, a następnie zaczynam zmniejszać obwód główki. 


 Ostatnie zdjęcie powyższego kolażu pokazuje jak łapię oczka w celu zmniejszenia obwodu - łapię za przednią nitkę dwóch kolejnych półsłupków z poprzedniego rzędu. Kiedyś po prostu pomijałam jedno oczko, niestety czasem powstają dziury, przez co robótka wygląda dość niechlujnie. Metoda pokazana powyżej jak dla mnie, sprawdza się idealnie.

I tak w kolejnych rzędach mamy: 30 półsłupków, 24 półsłupki, 18 półsłupków, 12 półsłupków, 6 półsłupków. Kiedy mam ich 18 wypełniam główkę kulką silikonową, potem jeszcze dopycham gdy zmniejszy mi się obwód główki.


Gdy mam już tylko 6 oczek zaczynam robić drugą kulkę, czyli tułów - robię dokładnie tak samo jak głowę, z tą różnicą, że przerabiam więcej rzędów dodając oczka, zazwyczaj są to dwa rzędy więcej. 

W tym przypadku doszłam do 48 oczek. 

Na 4 zdjęciu powyżej widać już 12 oczek (w każdym z 6 oczek głowy przerobiłam po 2 półsłupki)

Kończę tułów starannie ściągając koniec nitki i chowając go we wnętrzu bałwanka.

Nadszedł czas na czapkę. Tutaj wybieram linię, taką jak mi pasuje wkuwając się w kolejne oczka głowy. Po przerobieniu pierwszego okrążenia, przerabiam czapkę półsłupkami dookoła, na przodzie można zrobić 2 rzędy półsłupkami nawijanymi, lepiej nam się wtedy czapka układa.



Tutaj już bałwanek z gotową czapką (oczywiście chowamy nitki), możemy teraz dorobić mu szalik, oczy i guziki.


Tak wygląda bałwanek w towarzystwie mniejszych kolegów, zrobionych właśnie ze Snehurki.


Mam nadzieję, że ten tutek nie sprawi Wam kłopotu, gdyby coś było niezrozumiałe dajcie znać koniecznie :)

* * *

A tutaj linki do poprzednik naszych tutoriali:


Świecznik na desce <klik>
Wieńce i kalendarze adwentowe <klik>
Choinka na drutach <klik>
Renifer <klik>
Mozaikowy talerz <klik>
Ozdoby choinkowe robione z dzieciakami <klik>

 Choinka z szyszek <klik>

Zapraszamy do wspólnej zabawy 






środa, 28 listopada 2018

Inspirujemy z Itd. Collection

Witajcie!
Dziś na naszym blogu garść inspiracji z materiałami od jednego z naszych sponsorów- sklepu Itd. Collection.
kartka karto_flanej z okazji narodzin z różowym papierem od sponsora:


karto_flana zrobiła także świąteczne karteczki z napisami od sponsora




i jeszcze jedna świąteczna kartka ze złotym papierem od sponsora.



Etoile również przygotowała kartki, użyła wytłoczonego tła od sponsora





W poniższych wykorzystałam cudowne tło w kropki i serduszka, oraz tagi i obrazek.



W ostatniej przydała mi się tektura falista


Lola już na dobre zaraziła się przedświąteczną gorączką, stworzyła bombki z papierami do decoupage naszego Sponsora






AsiaB. wykorzystała papier ryżowy przyozdabiając śliczną szkatułkę.


Zachęcamy was do zapoznania się z ofertą naszego sponsora.


Pozdrowienia!
Zespół
KTM

wtorek, 27 listopada 2018

Szlachetne zdrowie - spotkanie z Gościem #3


Dziś zapraszamy Was na kolejny post z cyklu spotkań ze specjalnymi Gośćmi. Bardzo miło nam przywitać - już po raz drugi Natalię z Viriditas Żywienie i Medycyna Klasztorna , której oddajemy głos :)



Witam ponownie wszystkie dzielne i kreatywne Mamy. Jestem przekonana, że myślami jesteście już bliżej Świąt Bożego Narodzenia i na pewno gdzieś w zaciszu powstają piękne rzeczy i twórcze prezenty dla Waszych najbliższych i nie tylko.
Pomyślałam, że może lepiej będzie Wam się tworzyć wśród zapachów korzennych przypraw, które często przydają się w tym czasie. Opowiem Wam dzisiaj o ich działaniu fitoterapeutycznym i nie tylko.
Okres zimowy to czas, kiedy nasz organizm potrzebuje energii, którą zamieni w ciepło, ale i energii do działania.
Na początek przedstawiam Wam kurkumę -
Kłącze ostryżu czyli kurkumy (Rhizoma Curcumae) 

Kurkuma pochodzi z rodziny imbirowatych. Zarówno imbir jak i kurkuma mają działanie przeciwnowotworowe.
Św. Hildegarda pisała o kurkumie, że „ jest umiarkowanie ciepła i ma w sobie dużą siłę oddziaływania”.
Kurkuma jest popularną przyprawą, a jej właściwości lecznicze zawdzięczamy głownie zawartej w niej kurkuminie. Kurkumina lubi towarzystwo piperyny z pieprzu i doskonale rozpuszcza się w tłuszczach, zatem bulion z kurkumą będzie miał silnie przeciwzapalne właściwości.
Kurkuma działa przeciwwirusowo, przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczo i antynowotworowo. Zmniejsza ryzyko wystąpienia raka skóry i jelit. Z jelit bardzo ładnie wchłania się do krwiobiegu. Ma działanie hepatoprotekcyjnie czyli chroni wątrobę, wzmacniając jej detoks. Jest żółciopędna, żółciotwórcza, wzmacnia wytwarzanie enzymów i chroni przed stanami zapalnymi i podrażnieniami. Może być przydatna w walce z trądzikiem, odżywia włosy i nadaje skórze zdrowy wygląd.
Zatem możemy z niej robić napary i pić. Stosować do niemal wszystkich potraw a szczególnie tych tłustych, które poprawią jej wchłanianie i tym samym pomogą wątrobie.  Możemy zażywać w formie kapsułek - ekstraktu kurkuminy lub tworzyć własne kosmetyki. Olejek z kurkumy od pewnego czasu z powodzeniem stosuje się w chorobach nieswoistego zapalenia jelit a przynosi on też dobre efekty jako pomoc w terapii przeciwzapalnej dzieci autystycznych.
Kurkuma jest podstawowym składnikiem znanej staroindyjskiej przyprawy Curry.


PRZEPIS NA WŁASNĄ PRZYPRAWĘ CURRY
Kurkuma – 80g
Kolendra – 60g
Kardamon – 30g
Kmin rzymski – 30g
Kozieradka – 30g
Pieprz biały – 10g
Pieprz Cayenne – 2,5g
Wszystko dokładnie mielimy w młynku do kawy i przechowujemy w suchym miejscu (szczelnym słoiczku lub pudełku), bo przyprawa lubi chłonąć wilgoć. Zobaczycie same, że żadna gotowa przyprawa nie będzie tak doskonała jak Wasza własna.

Kora cynamonowca cejlońskiego (Cinnamomum ceylanicum)
  
Popularny cynamon ma działanie  przeciwbakteryjne, przeciwgrzybiczne (szczególnie przeciw znienawidzonej Candida albicans), pierwotniakobójcze. Ma pozytywny wpływ na wytwarzanie enzymów trawiennych i odbudowę właściwej flory bakteryjnej jelit.
Ta pospolita przyprawa świetnie się sprawdzi w walce z cukrzycą i insulinoopornością. Cynamon działa synergistycznie z kwasem alfa-liponowym, który jest prekursorem najważniejszego antyoksydantu w naszym organizmie czyli glutationu. To glutation odpowiada za walkę z każdym procesem zapalnym w naszym organizmie. Stoi na straży naszego zdrowia, głównie w wątrobie. Cynamon ponadto poprawia ukrwienie narządów miednicy, rozgrzewa i działa jak afrodyzjak (działanie ekscytujące ;)). W dawnej medycynie był podawany nawet przy gruźlicy, cholerze, migrenie i wielu innych poważnych chorobach. Odrobina cynamonu nie zaszkodzi, ale jest to bardzo silna przyprawa i zdarzają się coraz częściej alergie. Musimy również pamiętać, że ze względu na silny wpływ na ukrwienie narządów w obrębie miednicy powinny go unikać kobiety w ciąży, bo w dużej dawce może wywołać nawet poronienia.
Św. Hildegarda pisała o cinamonum w ten sposób: „ Cynamon jest bardzo gorący, ma w sobie duże siły i zawiera nieco wilgoci, jednak jego żar jest tak mocny, że tłumi ową wilgoć... dlatego człowiek, którego dręczy paraliżujący artretyzm i codzienna, trzydniowa lub czterodniowa gorączka, powinien wziąć stalowe naczynie, wlać do niego dobre wino, po czym dodać drewna wspomnianego drzewa (cynamonu) i wszystko zagotować na ogniu. Pić ciepły napój, a wyzdrowieje.”



Goździki (flos caryophylli ) czyli pączki kwiatowe goździkowca

Goździki to głównie olejek eteryczny i garbniki. Ich charakterystyczny zapach i piekący smak zawdzięczamy głównie zawartemu w olejku eugenolowi. Eugenol to substancja silnie przeciwbakteryjna, uśmierzająca ból, przeciwzapalna a nawet przeciwpasożytnicza.
Eugenol jako substancję syntetyczną często spotkacie na fotelu dentystycznym, kiedy stomatolog poda Wam znieczulenie. To dlatego goździki świetnie się nadają do uśmierzania bólu zęba, kiedy pogotowie dentystyczne nie może pomóc w środku nocy  . Wtedy z pomocą przychodzi rozgryziony goździk, który całkiem dobrze nas znieczuli (ale pamiętajcie to tylko rozwiązanie tymczasowe i wizyta u dentysty jest zawsze najlepszym rozwiązaniem).
Olejek goździkowy odstrasza komary i inne owady a nawet roztocza. Działa silnie rozgrzewająco, dlatego nie przesadzajcie z jego wcieraniem w okolice miednicy ;). Może za to pomóc przy zmianach reumatycznych, bólu, odmrożeniach. Zmielone goździki są często składnikiem mieszanek przeciwpasożytniczych. Jest bardzo silny i może też powodować reakcje alergiczne.
Św. Hildegarda o goździku: „ jest bardzo gorący i ma w sobie również pewną wilgoć, która daje się odczuć dzięki słodyczy, podobnie jak słodka wilgoć miodu.
Jeśli ktoś cierpi z powodu dolegliwości głowy, wskutek czego czuje się, jakby był oszołomiony lub głuchy, ten powinien często jeść goździki. Zmniejszą one uczucie oszołomienia, jakie ów człowiek ma w głowie”.

Na koniec przybliżę Wam:
 Gałkę muszkatołową (Muskatnuss)

Popularna gałka muszkatołowa to pestka z nasieniem z owocu drzewa muszkatołowego.  W dużych ilościach pita jako wywar może działać wymiotnie. Jest silnie rozgrzewająca i dobrze sobie radzi z reumatyzmem. Stosowana przy problemach z żołądkiem, jelitami np. przy wzdęciach. Działa odkażająco i silnie przeciwbólowo. Niestety kobiety w ciąży i karmiące piersią powinny jej unikać bo może wywoływać poronienia i wady wrodzone u płodu. W dużej ilości może powodować stan ekstazy, euforii czy nawet oszołomienia, wszystko za sprawą elemicyny, która w budowie jest trochę podobna do substancji psychoaktywnych. Zwiększa wytwarzanie serotoniny w mózgu. Jej działanie pobudzające pracę neuroprzekaźników sprawia, że nie powinniśmy jej podawać dzieciom, na pewno tym małym.



Podsumowując przygotowałam dla Was przepis na ciasteczka Św. Hildegardy wspomagające nerwy, które dodają energii, poprawiają nastrój, koncentrację i niwelują zmęczenie. Ponieważ zawierają gałkę muszkatołową to bądźcie rozsądni w podawaniu ich dzieciom (św. Hildegarda pisała o maksymalnie 4-5 dziennie podanych dzieciom, żeby „nie były za mądre”. Dziś już wiemy, że powodem tego ograniczenia jest coś innego).
„ te ciasteczka przepędzą wszelką gorycz z twojego serca, nadadzą spokój twemu usposobieniu, otworzą twoje serce i pięć twoich zmysłów, sprawią, że twój nastrój będzie pogodny, oczyszczą narządy zmysłów i zmniejszą w tobie wszystkie szkodliwe soki oraz dostarczą twej krwi dobrego składu soków, sprawią, że będziesz sprawny, silny i wesoły”.


PRZEPIS NA CIASTECZKA WSPOMAGAJĄCE NERWY:
- 400 g mąki orkiszowej;
- 250 g masła;
- 150 g cukru trzcinowego ( może być ksylitol);
- 200g zmielonych migdałów;
- 20g cynamonu;
- 20g gałki muszkatołowej;
- 10g goździków;
- 2 jajka;
- szczypta soli;
- woda w razie potrzeby;
Mąkę wysypać na stolnicy i połączyć z pokrojonym w kosteczki masłem. Dodać cukier, przyprawy, migdały, jajka. Wszystko posiekać i zagnieść ciasto. Odstawić w chłodne miejsce. Po 30 minutach ciasto rozwałkować na grubość 2- 3 mm i wyciąć ciasteczka. Piec na blasze wyłożonej papierem w temp. 180-200 st. C przez ok. 20-25 min.
Ja w poprzednim sezonie przyspieszyłam proces i formowałam kulki a potem wykorzystałam tłuczek do mięsa, uzyskując charakterystyczny wzorek na ciastkach. Połowa rodziny dostała je w prezencie  na święta.
Jeśli któraś z Was zdecyduje się spróbować, podzielcie się swoimi wypiekami w komentarzach i spostrzeżeniami na temat nastroju. Zdecydowanie polecam, bo jest w nich coś uzależniającego :).
Jak dotąd zapraszam Was do polubienia mojego profilu na Facebooku <klik> lub kontaktu mailowego m.klasztorna@gmail.com

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę owocnych przygotowań do Świąt.

Natalia Chmielecka
VIRIDITAS ŻYWIENIE I MEDYCYNA KLASZTORNA 




Natalio, dziękujemy za odwiedziny :)

Pozdrawiamy
Zespół KTM

poniedziałek, 26 listopada 2018

Tutorialowy Szał Bożonarodzeniowy - ŚWIECZNIK ADWENTOWY NA DESCE

Oto kolejna odsłona naszej świątecznej zabawy :)



Zasady zabawy:
1. Dwa razy w tygodniu przedstawimy Wam bożonarodzeniowe tutoriale (w poniedziałek i w czwartek).
2. Zabawa zaczyna się 5tego listopada. Nasze tutoriale będziemy publikować do 13 grudnia.
3. Aby wziąć udział w zabawie wystarczy wykonać jedną z naszych propozycji na podstawie przedstawionego tutorialu. Wasze NOWE prace zgłaszacie w żabkach pod danym postem do 5tego stycznia 2019.

4. Na początku stycznia przyznamy nagrodę.


***

W około coraz to więcej dekoracji świątecznych, co rusz w witrynach sklepowych pojawiają się nowe dekoracje i reklamy :) Szał świąteczny powoli wpisuje się w nasze plany ;), dyktuje zakupy i działania w domu. I słusznie, jakby nie było dobijamy prawie do grudnia! 
Czas rozpocząć przygotowania, a ponieważ już od kilku lat nie marzę o komercyjnym świeczniku adwentowym, czy kalendarzach, zakasuję rękawy i działam! Dziś proponuję bardzo naturalny, wykonany na solidnym kawałku deski świecznik adwentowy.


Do wykonania świecznika warto przygotować:
-podstawę, w moim wypadku był to bezpański kawałek deski, ale szczerze Wam polecam też wszelkiego rodzaju plastry drewna, czy kory, 
-ewentualnie wosk, bejca do drewna,
-gałązki świerku, sosny, lub innych dostępnych, czy ulubionych iglaków,
-każdy, ale to każdy mech świetnie się sprawdzi (zielony, szary - obojętnie!), a jeśli nie udało się go Wam zebrać wystarczająco dużo, w zamian wykorzystajcie sizal lub rafię,
-szyszki, kawałki patyków, itp.,
-suszone owoce (np. dzika róża, pomarańcz, cynamon, anyż), możecie też wykorzystać gotowe plastikowe lub styropianowe dekoracje,
-słoiczki - w moim wypadku sprawdzają się po deserkach ze znanego dyskontu ;),
-klej na gorąco,
-sztuczny śnieg.


Pracę zaczęłam od zmaltretowania zbyt idealnej deski, pouderzałam ją trochę młotkiem, potraktowałam dłutem i metalową szczotką i papierem ściernym. Warto byłoby ją jeszcze zawoskować, choć przyznam, że mój wosk najzwyczajniej w świecie schowałam tak dobrze, by nie zaginął w ferworze pakowania przed przeprowadzką, że nie mogłam go teraz znaleźć ;)
Moją dechę delikatnie musnęłam wodną bejcą, nadając jej efektu postarzenia.

Ponieważ i mchu nie zebrałam zbyt wiele, na bazę najpierw wyłożyłam trochę sizalu w kolorze soczystej zieleni.


Potem zaczęłam przymiarkę słoiczków, które posłużą mi na pojemniczki na świeczki tealight.



Słoiczki przykleiłam do deski klejem na gorąco, na początek ułożyłam na sizalu kilka gałązek świerku i pojedyncze gałązki sosny i dokładałam w wybranych miejscach mech, tworząc leśne poszycie.


Po kolei przymierzałam uzbierane dekoracje, szyszki, patyki z plażowych spacerów, pojedyncze drewnopodobne elementy z zestawu zapachowego oraz styropianowe owocki.




Niektóre z dekoracji spryskałam sztucznym śniegiem i podkleiłam narażone na przesuwanie elementy klejem na gorąco.



Na  koniec uzupełniłam słoiczki świeczkami.
Nasz świecznik jest gotowy, czeka na adwentowy czas, a w dniu, kiedy spadnie u nas pierwszy śnieg, zyska jeszcze więcej bieli :) (spryskam go wtedy w wybranych miejscach sztucznym śniegiem :)).




***

Koniecznie zerknijcie na pozostałe nasze tutoriale, w tym ostatni z naprawdę wielką dozą adwentowych inspiracji:

Wieńce i kalendarze adwentowe <klik>
 Choinka z szyszek <klik>
Ozdoby choinkowe robione z dzieciakami <klik>
Mozaikowy talerz <klik>
Renifer <klik>
Choinka na drutach <klik>


***

Bardzo jestem ciekawa efektów Waszych przygotowań! Oczywiście zapraszam Was do wspólnej zabawy i pozdrawiam! 

Lola