czwartek, 16 sierpnia 2018

Kreatywne czytanie - ELMER, czyli KOLOROWO nam!

Elmer-tytułowy bohater książek Davida McKee. To sympatyczny, kolorowy słoń.
Opowiadania, które posiadamy to historia Elmera, który czuje, że jest inny, że wyróżnia się z tłumu, ma także wrażenie, że inne zwierzęta i inne słonie się z niego śmieją. Kiedy postanawia przybrać taki sam kolor jak inne słonie, a potem szuka miejsca wśród swoich znajomych słoni, które go nie poznają-Elmer wybucha śmiechem! Wszystkie słonie śmieją się razem z nim-pomimo braku jego charakterystycznych kolorów poznają Elmera-bowiem nikt tak jak on nie zna się na żartach...Okazało się, że zwierzęta wcale się z niego nie śmiały, tylko nikt nie potrafił tak jak Elmer ich rozśmieszyć...
Dlatego nasza inność to może być po prostu wyjątkowość, którą osoby z naszego otoczenia bardzo cenią!



Już kiedyś robiliśmy z dzieciakami kolorowego Elmera, ale zrobiliśmy go znowu. To świetna zabawa, która ćwiczy cierpliwość i dokładność dziecka.
Do wykonania kolorowego słonia potrzebujemy:
-tekturę/karton - odrysowujemy postać słonia, wycinamy
-kawałki/resztki filcu, materiału, kolorowych kartek pociętych na małe kwadraciki
-klej 
I do dzieła:




A ponieważ lato w pełni, zainspirowani kolorowym słonikiem razem z Antkiem zrobiliśmy lody, które po wyschnięciu użyjemy do stworzenia girlandy.
Do wykonania kolorowych lodów potrzebujemy:
-tekturę/blok techniczny (robimy trójkąty-rożki lodowe)
-karteczki, z których wycinamy niby chmurki- do lodów
-kolorowe, kreatywne pianki (my mamy pianki, ale mogą je zastąpić kolorowe guziki, pomponiki czy po prostu kółeczka z kolorowych kartek bloku technicznego...choć lekko wypukłe wyglądają sympatycznie)





Ilustracje stada słoni w książce "Elmer" aż się proszą o zabawę z liczbami...
Zatem po przeliczeniu słoni bawimy się liczbami dalej.
Wykorzystujemy co mamy...nawet znalezioną na targu staroci holenderską książeczkę z liczbami ;)
Układamy wskazaną liczbę klocków, patyczków, a na kartach z ćwiczeniami wykonujemy zadania. Następnie na tacy można wysypać mąkę/piasek czy ryż (jak w naszym przypadku) i paluszkiem pisać liczby:







Kolory Elmera zmotywowały nas także do wykonania wielobarwnych zawieszek, prawdopodobnie zawisną na choince w grudniu...dzieciaki marzą o choince w swoim pokoju, więc sukcesywnie szukamy ozdób oraz je wykonujemy, z pewnością będzie wyjątkowa! 
A do wykonania ozdób potrzebujemy:
- glinę
- koraliki, guziki, kryształki etc.
- podstawki (papier/tektura)
- foremki do wycinania ciastek
- rurki, do zrobienia dziurek w zawieszce

Mam nadzieję, że po wyschnięciu gliny koraliki będą się w niej trzymały, ale planuję je później kilka razy polakierować, żeby wszystko utrwalić i by jeszcze bardziej się świeciło ;)




Inne barwne pomysły możecie podejrzeć także w naszym poście o tęczy <klik>, znajdziecie tam pomysły na kolorowe eksperymenty, tort naleśnikowy, czy sałatkę owocową...a tutaj pomysły na zabawę z kształtami <klik> i <klik> i <klik>
I jeszcze garść kolorowych inspiracji z sieci <klik>






A na zakończenie jeszcze NIESPODZIANKA...spośród osób, które napisały komentarz pod naszym tysięcznym postem <klik>  starszy syn karto_flanej wybrał cyfrę, pod którą ukrywała się Beva <klik>...do Ciebie kochana leci niespodzianka!
POZDRAWIAMY Was ciepło!

środa, 15 sierpnia 2018

Krok po kroku-sowa z siana

 
Żniwa u niektórych już za pasem, u innych w trakcie. Sierpień to taki czas który kojarzy mi się z zapachem świeżo skoszonego siana. Miałam też to szczęście jeszcze za dziecka jeździć na wsi na furze siana na wozie drewnianym ciągniętym przez konia. Wspominam z sentymentem te czasy, które niestety już nie wrócą bo raz, że już takich wozów prawie nie ma, dwa, że konie zostały wyparte przez traktory. Jestem mieszczuchem ale mam sentyment do wsi i lubię na niej przebywać.

To tak tytułem wstępu bo dziś właśnie będzie tutorial związany z sianem.
Pokażę Wam jak w prosty sposób zrobić uroczą sowę, którą z powodzeniem wykonacie wy jak i wasze pociechy.

Potrzebne będą:
- siano (nie słoma! zebrane z pola, działki lub kupione w zoologicznym sianko dla gryzoni. Ważne aby trawa i ziele miało długie fragmenty. Mnie się udało sporą pakę za 3 zł takiego zwykłego dostać na targu)
- nić w neutralnym kolorze. Najlepiej takim aby jak najmniej się wyróżniała na tle siana. Ja użyłam trochę kontrastowej aby lepiej było widać, co robiłam.
- pistolet z klejem na gorąco
- 4 nieobrane pestki z dyni
- 3 fasolki ewent. inne ziarenka
- jednolita nakrętka ze słoika


Bierzemy grubą garść siana (zawsze bierzemy je tak aby poszczególne trawy stanowiły wiązkę). Robimy coś na kształt gniazdka. Owijamy dookoła aby stworzyć okrągły spłaszczony kształt.  
Od góry tej niezgrabnej kulki owijamy ją mniejszymi pasmami a następnie zawijamy wszystko nicią tak długo aby złapać większość wystających brzegów. Można w trakcie pracy dodać nieco siana jeśli przyszły brzuch naszej sowy wydaje się zbyt płaski. Całość ma mieć wielkość mniej więcej taką aby mieściło nam się w otwartej dłoni.
Na koniec gdzieś zawiązujemy nić o samą siebie.
 Powstał nam taki jakby dysk. U mnie wygląda tak:
Robimy drugą taką kulę nieco mniejszą i bardziej jajowatą na głowę.
Teraz skrzydełka. Teraz będzie potrzebna mała wiązka sianka.
 Zwijamy ją na 3 części tak, aby końce się nam ładnie zaokrągliły a końcówki się pochowały. 
Owijamy znów nicią którą na koniec zawsze jakoś supłamy. 
Robimy takie dwie łapki/skrzydełka długości ok 6-8 cm.

Teraz oczy. Z tymi jest najwięcej roboty. Znów bierzemy wąską wiązkę sianka. I tu gdy mamy długie trawy robota jest prosta bo owijamy ją na długości nicią (kończąc zawiniętymi końcami jak w skrzydełkach) i tyle. Jeśli mamy krótsze siano, dokładamy go systematycznie po trochu na długości aż uzyskamy długi wąski odcinek. 

Na końcu można na razie nie wiązać nici i nie wykańczać ale oderwać nić zostawiając około 30cm na wszelki wypadek. Teraz zaczynamy zwijać ślimaczka z tego sianowego patyka uważając aby nie zrobić w środku otworu. Zwinąwszy kawałek owijamy całe kółko nicią a następnie znowu tworzymy ślimaczka.
 Jak już ślimaczek będzie miał ok 5 cm średnicy kończymy go. (Jeśli zabrakło nam wiązki, dobieramy siana i obkręcamy pozostawioną wcześniej nitką). W końcówce tej siankowej witki zawijamy siano i owijamy kilkukrotnie nicią aby nic nie wystawało i się nie rozwalało. Po skończeniu oka robimy drugie.  

Teraz mamy już gotowe elementy.
Sklejamy klejem na gorąco głowę z tułowiem lekko spłaszczając nasze kulki aby do siebie dobrze dolegały. Przyklejamy oczy i śmieszne skrzydełka.
Na koniec z pestek dyni robimy dziobek w środku którego wklejamy małą fasolkę-języczek. Oczkami będą fasolki, a uszami pozostałe pestki. Dziób można też zrobić z łupinek orzechów pistacjowych. Na samym końcu mocujemy jakąś kokardę lub nie i przyklejamy sówkę do pokrywki. Gotowe!
Sówka po lewej to zrobiona przeze mnie, po prawej przez jednego z moich synów.
Pochwalcie się w komentarzach jeśli zrobicie swoje sówki. Bazując na pokazanych sposobach można zrobić samemu inne zwierzątka np. zająca czy ślimaka.
Powodzenia
Katrin

wtorek, 14 sierpnia 2018

Podsumowanie cyklicznego wyzwania - Spotkanie z Folklorem

Dziękujemy Wam serdecznie za udział w naszym lipcowym wyzwaniu. Poniżej prezentujemy galerię 10 wspaniałych prac oraz wyniki. Zapraszamy:

 


 


 



 



Zwyciężczynią zostaje Inmyeyes.
Dla Ciebie banerek oraz nagroda w postaci:
bon do sklepu Itd Collection o wartości 50 zł

oraz rabat 20 % do sklepu Kolorowa Weranda

Drugie miejsca zajęły Agata Baran i Lady Savage.
Dla Agaty banerek oraz bon 30 zł do sklepu ArtBrawurka:

Dla Weroniki banerek oraz bon 35 zł do sklepu Magraf:



 Dziękujemy za udział i zapraszamy do aktualnie trwających zabaw.