sobota, 23 września 2017

Jesienne Wyzwanie czyli ZABAWA dla każdego!

Witajcie...
Za oknem pora roku, z którą różnie bywa, można ją kochać, można nie przepadać za nią, ale przyznacie, że gdy jest pogodna i możemy podziwiać kolory jakie nam funduje natura, to ma w sobie to COŚ...a nawet jeśli przyjdzie plucha, to i tym możemy się cieszyć w zaciszu swoich czterech kątów, możemy wieczorem przysiąść z książką i gorącą herbatą a deszcz obserwować przez szybę.













Dlatego przychodzimy dziś do Was z propozycją zabawy...to niejako kontynuacja "wiosennego wyzwania dla dzieci" ale w rozszerzonej wersji i w towarzystwie kolejnej pory roku. Tym razem nie będzie to tylko zabawa skierowana dla dzieci :) ale dla wszystkich :) oczywiście udział dzieci jak najbardziej wskazany, bowiem przewidujemy niespodzianki dla najbardziej wytrwałych uczestników zabawy :) a wiadomo-dzieci niespodzianki lubią najbardziej.

Zasady naszej zabawy:

Cykl Jesiennego WYZWANIA będzie trwał 3 miesiące... 
1. 23 września - 15 października
2. 16 października - 15 listopada
3. 16 listopada - 15 grudnia

Aby wziąć udział w tej zabawie po prostu wybierzcie punkty z listy, dopasujcie go do swojego dnia, planów i zapiszcie fotorelację, a następnie podzielcie się z nami efektami.
Wasze realizacje zadań z listy (minimum 5 punktów na miesiąc) prosimy opisać, zrelacjonować/pokazać za pomocą foto-reportażu w jednym poście u siebie na blogu, następnie dodać do żabki.
Jeśli zrobicie znacznie więcej zadań z listy w ciągu miesiąca prosimy by znalazły się one maksymalnie w 2 postach podpiętych do aktualnej żabki.

Dla twórców najwytrwalszych, najbardziej aktywnych i najciekawszych pomysłów przewidujemy NIESPODZIANKI.

LISTA ZADAŃ

1. Zbierz kolorowe liście.
2. Przygotuj wspólną kolację (z mężem, dziećmi, przyjaciółką??).
3. Stwórz jesienny nastrój w domu.
4. Spędź wieczór z książką i herbatą.
5. Wypij gorącą czekoladę z piankami otulona/y w koc na tarasie/balkonie.
6. Zrób grzybki (ciastka, ulep z plasteliny, gliny etc. narysuj...).
7. Spaceruj w lesie/parku.
8. Zbierz kasztany, żołędzie, jarzębinę, głóg, dziką różę...zrób z nich ozdoby (ludziki, zwierzątka etc.)
9. Zrób jesienne zdjęcia.
10. Zrób jesienną GIRLANDĘ.
11. Ugotuj zupę dyniową.
12. Zagraj w grę planszową.
13. Upiecz jabłecznik.
14. Zrób pieczone jabłka.
15. Napisz list.
16. Wyślij kartkę do chorego dziecka (akcja typu Marzycielska Poczta)
17. Zróbcie sobie (z mężem, dziećmi, przyjaciółmi) wieczór filmowy, z popcornem, napojami, filmem/bajką.
18. Upiecz i udekoruj pierniczki.
19. Zrób coś dla innych (udział w akcji typu "Robótka", "Szlachetna paczka" a może po prostu zakupy dla starszego sąsiada, któremu ciężko się porusza).
20. Zrób kartki świąteczne, które będziesz mógł wysłać przed Świętami Bożego Narodzenia do rodziny i przyjaciół.
21. Zrób jesienny bukiet.
22. Zrób dekorację z kolorowych liści (np.wianek, girlanda, bukiet, misa).
23. Wykonaj kolaż jesienny (z pestek dyni, żołędzi, kolorowych włóczek).
24. Zrób ozdoby choinkowe.
25. Zrób łańcuch z popcornu.
26. Zbuduj karmik dla ptaszków.
27. Przygotuj mieszankę ziaren dla ptaszków
28. Puszczaj latawce z dziećmi.
29. Zgrab jesienne liście w ogrodzie i nurkuj w nich.
30. Rozpal ognisko i zrób pieczone kartofelki
31. Zrób naszyjnik z owoców jesieni (głóg, jarzębina, dzika róża)
32. Zróbcie liściasty rysunek (metoda dowolna-kolaż, odrysowywanie liści, liście wycięte z kartonu pomalowane farbami, liście ulepione z plasteliny etc.)
33. Namaluj jesienny krajobraz.
34. Udekoruj jesiennie słoik (na lampionik albo flakon)
34. Ozdób dynię w zabawny sposób.
35. Zrób z dyni lampion.
36. Ponownie wykorzystaj dynię w kuchni (ciasto, frytki, placuszki, syrop do kawy pumpkin spice latte)
37. Upiecz rogale Marcińskie.
38. Odwiedź groby bliskich.
39. Zapal znicz na zapomnianym grobie.
40. Obejrzyj album ze zdjęciami rodzinnymi.
41. Opowiedz/spisz/zilustruj rodzinne historie/anegdoty.
42. Zrób grzańca (zadanie skierowane do osób pełnoletnich, żeby była jasność ;))
43. Przedstaw recenzję książki, którą ostatnio przeczytałaś/eś (Ty lub Twoje dziecko)
44. Zrób przetwory na zimę (kiszona kapusta, powidła śliwkowe etc.)
45. Wykonaj samodzielnie etykiety na przetwory.
46. Obserwuj niebo nocą.
47. Naucz się jakiejś pieśni legionowej.
48. Zrób flagę Polski, świętuj 11 listopada (zrób też może deser w kolorach flagi?)
49. Odwiedź muzeum.
50. Obserwuj wiewiórki/uwiecznij wiewiórkę (zdjęcie, obrazek wylepiony szyszkami, ulep z plasteliny)
51. Zrób jeżyka z plasteliny i makaronu.
52. Upiecz ciasto zwane "wiewiórka"
53. Pokaż swój ulubiony, ciepły sweter, jesienną biżuterię, ulubiony szal.
54. Zrób listę "Jestem wdzięczny/wdzięczna ZA:..."
55. Zjedz kolbę kukurydzy.
56. Uchwyć (na zdjęciu, rysunku, etc.) MGŁĘ.
57. Zrób wianek jesienny, który powiesisz na drzwiach wejściowych.
58. Wieczorem nie zaświecaj lampek elektrycznych, stwórz nastrój ze świecami.
59. Upiecz muffinki.
60. Załóż kalosze i ciap się w kałużach.

Dla chętnych banerek:



Swoje prace możecie zgłaszać, jak zwykle linkując wpisy przez żabkę :)

Serdecznie Was zachęcamy do WSPÓLNEJ ZABAWY!

Zespół KTM

 

piątek, 22 września 2017

Domowy Zielnik - OWOCE DZIKIEJ RÓŻY

Witajcie...
Za drzwiami czai się jesień...to nie tylko deszcz i plucha, zimno i silne wiatry...to także moc obfitości od natury...czas wybrać się do lasu, na obrzeża niepryskanych chemią pól i zbierać...dziś zachęcamy do zbieractwa OWOCÓW DZIKIEJ RÓŻY.

akwarela Eli-karto_flanej
Owoce dzikiej róży są rekordowo zasobne w witaminę C – mają jej 30–40 razy więcej niż cytrusy. Jest w nich też dużo innych witamin – A, B1, B2, E, K, a ponadto kwasu foliowego, karotenoidów, flawonoidów, kwasów organicznych, garbników, pektyn. Stosuje się je w nadciśnieniu, chorobach serca, wątroby i jako lek witaminowy. Działają wzmacniająco i przeciwzapalnie, pomagają w nieżytach przewodu pokarmowego, chronią przed szkorbutem. <źródło KLIK>
Więcej przydatnych informacji o róży znajdziecie jeszcze TU<klik>

Jeden raz w życiu pokusiłam się o zrobienie konfitury z owoców dzikiej róży z brandy. Mnóstwo pracy...każdy owoc oczyścić z pesteczek, przetrzeć dokładnie...zabawy było co nie miara. Malusie słoiczki ciemnopomarańczowej konfitury cieszyły oko i przyjaciół, których obdarowałam. Smak? Dopiero niedawno na nowo odkryłam walory smakowe różanych przetworów...wtedy mi niekoniecznie smakował.
Na szczęście można OWOCE DZIKIEJ RÓŻY wykorzystać w kuchni na różne sposoby.

Zrobiłam np kiedyś herbatę owocowo-kwiatową (skład: suszone owoce dzikiej róży, żurawiny, śliwki oraz koniczyna, nawłoć i płatki róży ogrodowej...składniki herbaty zagotowałam, przecedziłam ze względu na to, że owoc róży ma specyficzne włoski, które "drapią" ;p a do filiżanki dodałam dla ozdoby jedynie kwiaty i żurawinę)




I jeszcze inne propozycje na wykorzystanie OWOCÓW RÓŻY:

NALEWKA z owoców dzikiej róży <klik>
OCET z owoców dzikiej róży <klik>
KONFITURA z owoców dzikiej róży <klik>


Owoce dzikiej róży są też wdzięcznym elementem i motywem dekoracyjnym :)





Pozdrawiamy Was ciepło!

karto_flana i tynka

czwartek, 21 września 2017

Wybierz sport dla swojego dziecka - Łucznictwo

Dzisiaj przychodzimy do Was z kolejnym postem z cyklu wybierz sport dla swojego dziecka.
Tym razem chciałybyśmy przybliżyć Wam łucznictwo




Wydawałoby się, że nie należy on do najbardziej popularnych sportów, a jednak ma swoich zwolenników, a dzieci, nawet te młodsze z chęcią chwycą łuk i spróbują swoich sił. Bo tak naprawdę w wielu z nas drzemie chęć bycia bohaterem jak Robin Hood czy Wilhelm Tell :)

Łucznictwo to sport, który sprawia wielką radość (o czym zaświadczają moje dzieci) ale przede wszystkim kształtuje takie cechy jak opanowanie, konsekwencja, cierpliwość, zdolność koncentracji, umiejętność radzenia sobie z tym co nas rozprasza. 
Myślę, że nikt nie ma wątpliwości, jak ważne są to umiejętności w życiu codziennym, zarówno w wieku szkolnym jak i w dorosłym życiu.
Łucznictwo pozytywnie wpływa na ogólną kondycję jak i koryguje niektóre wady postawy, np. boczne skrzywienie kręgosłupa.
Jak możemy przeczytać na stronie bowhunting.pl łucznictwo rozwija większość grup mięśniowych w górnej części ciała. Podczas treningu łucznicy przechodzą nawet kilka kilometrów! co prowadzi do lepszego napięcia mięśni, zwiększenia siły nóg a także poprawy zdrowia układu sercowo-naczyniowego. Ciągłe powtarzanie sekwencji zmierzających do oddania celnego strzału, koordynacja ręka-oko prowadzi do lepszej sprawności w rękach oraz poprawia centralny układ  nerwowy. 

W wielu  miastach powstają szkółki łucznicze, gdyż ten sport zdobywa coraz większą sympatię i popularność. Może uda Wam się zachęcić dzieci albo same spróbujcie swoich sił w łucznictwie?



Z pozdrowieniami
Ania



wtorek, 19 września 2017

Kreatywne testowanie - Król zabawek - Puzzle Magnetyczne w Kubku Wróżka



Witajcie! 
Jakiś czas temu otrzymałyśmy ze sklepu Król zabawek Puzzle Magnetyczne w Kubku do przetestowania. 

Źródło tutaj


Generalnie puzzle są bardzo ładnie wykonane, śliczna wróżka i super kolorki. Magnes na nich co prawda dość słaby, ale z racji, że puzzle lekkie, to bez problemu trzymają się na tablicy magnetycznej lub chociażby na lodówce. Bardzo szybko się je układa i co ważne przy mniejszych dzieciach, nie ma możliwości, 
że zrobią sobie nimi krzywdę. Są mięciutkie - piankowe, co o ile stanowi plus pod względem najważniejszym - bezpieczeństwa, o tyle przy układaniu sprawia, 
że odrobinę się wyginają i po ułożeniu odstają jeden od drugiego. Minusem niestety jest też pudełko, ponieważ wykonano je z tak cieniutkiego materiału, 
że u nas zniszczyło się po otwarciu
 i nie ma możliwości przechowywania w nim puzzli. 







Podsumowując, gdyby pudełko wykonano z lepszego materiału, przy okazji np. kolorowego, zabawka byłaby według mnie lepsza, a jej przechowywanie o wiele wygodniejsze niż w typowych kartonowych pudełkach. O tym, jakie w ogóle są pozytywy układania przez dzieci puzzli, wie każda mama - dla mnie najważniejszy plus to taki, że przez chwilę moja córka skupia się na jednej rzeczy, nie na kilku jak to zwykle bywa. 
Kto zna ten wie;) 
Dla mnie sam pomysł jest super i na pewno spodoba się wielu maluszkom .


Asia B

poniedziałek, 18 września 2017

Zrobione z mamą - FIGURY GEOMETRYCZNE

Witajcie!
Od dziś rusza nowe wyzwanie "Zrobione z mamą- FIGURY GEOMETRYCZNE", ale nim zaprezentujemy Wam prace inspiracyjne naszych dzieciaków w tym temacie zapraszamy do podsumowania poprzedniej zabawy "Zrobione z mamą - pod palmą? pod gruszą?"
Do zabawy przyłączyły się 2 osoby, których interpretację tamtu w postaci obszernej fotorelacji i pomysłowe prace możecie zobaczyć tutaj:

Interpretacja tematu w obu przypadkach niezwykle kreatywna, a wykonane "prace" naprawdę na poziomie. Dziękujemy Wam za udział, prosimy o kontakt na skrzynkę klubową Handalutkę i Maneruki (napiszcie między innymi adres do wysyłki nagrody, imię i wiek dzieciaków oraz krótko o zainteresowaniach, ulubionych kolorach etc.) i jeszcze banerki dla Was:





Tymczasem zapraszamy Was na nowe wyzwanie "FIGURY GEOMETRYCZNE"
Zasady wyzwań tu <klik>
A oto nasze pomysły na ten temat:

Adaś (7lat) synek Etoile z pomocą mamy zrobił obrazek pieska oraz żabki.




Natomiast mała Ninka (prawie 3 lata) uzupełnia szablon odpowiednimi figurami w odpowiednich kolorkach.



Kalina (11 lat) córka Wioli stworzyła taki rysunek:


A Malwina (6lat) taki

Córka Moniki Maja (7 lat) zrobiła sygnalizator świetlny. Przy okazji nauczyłyśmy się znaczeń niektórych znaków drogowych, które są stworzone z kół, kwadratów i trójkątów.


Oto prace dzieci tynki.
Zosia (5lat) stworzyła jesienny kolaż :


Z kolei Antoś (4lata) stworzył rysunek z kolorowych figur według wzoru (odpowiedni kolor do figury)


Starszy syn karto_flanej (10 lat) wykonał kartkę wykorzystując różne figury geometryczne jako części składowe:


Młodszy syn (6lat) stworzył taką pracę, w której dominują prostokąty:


Zosia (5lat) córka Asi wykonała grę planszową:



Tym razem nagrodę w postaci gry ufundował nasz SPONSOR granna.pl <klik>

Zapraszamy Was do wspólnej zabawy!
Dla chętnych, tradycyjnie banerek:



POZDRAWIAMY
Zespół KTM


sobota, 16 września 2017

Mama czyta - Zwilczona Adrianna Trzepiota

To magiczna powieść, która porusza czułe strony kobiecego serca.
Jaśmina mieszka w malowniczym mazurskim miasteczku, w otoczeniu przepięknych jezior i lasów. Ma cudownego męża i córeczkę. Wydaje się, że nic nie jest w stanie zburzyć jej poukładanego życia.

Pewnego dnia wszystko się zmienia, a nad jej życiem zaczynają zbierać się czarne chmury. Grozi jej utrata pracy, a mąż ma wypadek motocyklowy, po którym staje się nieznośnym i apodyktycznym mężczyzną.

Wkrótce za sprawą niezwykłych wydarzeń Jaśmina doznaje przebudzenia, które powoli prowadzi ją do odkrycia prawdy o sobie. Kobieta należy do dwóch światów: realnego i magicznego, do którego wstęp może mieć jedynie za pomocą intuicji. 



Tą książkę przeczytały aż 3 Projektantki Klubu Twórczych Mam, zobaczcie jakie są nasze opinie:

Tynka:
 Lektura bardzo kobieca, taka lekka, na jeden wieczór. Dość przewidywalna, ponownie, bo ostatnio bardzo wiele książek porusza temat kobiecej intuicji, zwraca uwagę na poszukiwanie siebie, takiego wewnętrznego ja. Niemniej ważne są również wątki dotyczące szeptuch, dla mnie bardzo interesujący aspekt. I ten wilczy szept...





MammaMai:
 "Zwilczona" to książka, która zachwyciła mnie swoją okładką, tajemnicze zwierzę - wilczyca wyłaniająca się z lasu. Myślałam, że z taką okładką książka musi być niezwykle magiczna i wciągająca.Wydawało mi się, że będzie w niej tajemnica i dociekanie prawdy. Niestety mimo porywającej moją osobę okładki, powieść nie do końca mnie urzekła, choć motyw szeptuchy i drzemiącej w każdej z nas wilczycy mnie zainteresował. Zaznaczyłam sobie w niej kilka cytatów, które z pewnością przydadzą mi się w życiu.

Etoile:
Bardzo lubię książki o kobietach, intuicji, szeptuchach, szczypcie magii szczególnie jeśli w tle przewija się wątek romantyczny lub historyczny, teoretycznie Zwilczona to wszystko ma. Dla mnie jednak ta książka była nudna i dziwna, bohaterka to ciepła klucha, natomiast jej rozmowy czy przeobrażanie się w wilczycę jakieś niezrozumiałe. Według mnie tej magii było o wiele, wiele za dużo. 
Po ciekawym opisie spodziewałam się, że będzie to historia o kobiecej sile, Jaśmina stłamszona przez męża, znudzona codziennymi obowiązkami postanowi walczyć o swoje plany i marzenia. Tak naprawdę ona chyba sama nie wiedziała czego chce, choć bardziej pasowało by określenie, że autorka sama nie wie o czym chciała pisać. Mąż na początku był cudowny, praca satysfakcjonująca, piękne mazurskie krajobrazy dawały ukojenie, a macierzyństwo spełnienie, przegapiłam jednak moment, w którym to wszystko zaczęło przeszkadzać. Jaśmina bardzo szybko zaczęła szukać czegoś wyjątkowego w ramionach niejakiego Władka, z którym prowadziła głównie wymianę maili pisanych wierszem, do zdrady jednak nie doszło, gdyż jegomość nie stanął na wysokości zadania i wtedy główna bohaterka potulnie wraca do męża, który okazuje się nie najgorszy. Brakowało mi w tym momencie jakiegoś wyjaśnienia relacji Jaśmina - Joachim, bo skoro zdrada wisi w powietrzy, to raczej nie można powiedzieć, że w małżeństwie dobrze się dzieje.
Zawsze w takich sytuacjach nie zależnie od tego czy jest to fikcja literacka, filmowa czy prawdziwe życie zadziwia mnie czemu ludzie sami komplikują sobie wszystko i czemu nieustająco brak im odwagi by doprowadzić jedną sprawę do końca i później angażować się w następną. 
Książki nie polecam, chyba, że ktoś ma ochotę stracić kilka godzinek. Jedyny plus powieści to bardzo ładna okładka i ciekawe cytaty w środku.

Sezonowe MAMY - DARY JESIENI i podsumowanie letniego wspólnego "pieczenia"

Witajcie!
 Na początku zapraszamy do krótkiego podsumowania letniego wspólnego pieczenia. Zaproponowałyśmy Wam przygotowanie sernika na zimno.
Miło,ze dołączyły do nas dwie osoby:

Oto sernik Agnieszki.


i seniczki Majaleny


Dziękujemy pięknie za dołączenie do naszej zabawy! :)

Jednocześnie chcemy poinformować, że postanowiłyśmy nie kontynuować tej zabawy. Zainteresowanych gotowaniem i pieczeniem zapraszamy do naszych cykli: "Sezonowe mamy" a także "Podwieczorek".
 Pamiętajcie, że również w naszych wyzwaniach (informacje o aktualnie trwających na pasku bocznym) mogą brać udział kulinarne dzieła :)

A teraz zapraszamy do domowego gotowania u progu jesieni.
Właśnie teraz w ogrodach i na straganach pysznią się największe skarby późnego lata i wczesnej jesieni: ziemniaki, papryka, buraki, śliwki, mirabelki, renklody, jabłka i gruszki, winogrona, maliny, orzechy laskowe i włoskie, figi, pigwy, pomidory, dynie, bakłażany... Aż chce się wyczarować z tych darów coś pysznego. Tak własnie zrobiły dziewczyny z naszego zespołu.

Oto co proponuje karto_flana.

Wołowina w warzywach

Dla 4 osób:
300 g rostbefu wołowego
2 cebule
2 pomidory
3-5 listków bazylii
1 por
1 papryka czerwona lub żółta
2 łyżki oleju
1 łyżka przecieru pomidorowego
1 łyżka mąki
kieliszek (0,2 l) czerwonego wytrwnego wina
1 łyżka sosu sojowego
sól, pieprz
Mięso pokroić w grubą kostkę, posypać solą i pieprzem, obtoczyć w mące. Cebulę pokroić w plasterki, obrane ze skórki pomidory w ósemki. Paprykę pokroić w paski. Por pokroić w krążki. Zrumienić mięso na oleju, wyjąć, przełożyć do rondla. Na pozostałym oleju usmażyć cebule i pora. Pod koniec smażenia dodać pomidory, polać sosem sojowym, dodać pozostałe warzywa i bazylię porwaną na kawałki, podsmażyć chwile. Zalać winem. Dodać przecier pomidorowy. Dodać do mięsa, gotować kilka minut. Przed podaniem można posypać zieleniną - u mnie liście lubczyku.



dorsz w pomidorach


Dla 4 osób:
4 łyżki stołowe oliwy z oliwek
1 drobno posiekana cebula
3 drobno posiekane ząbki czosnku
4 pomidory obrane ze skórki i pokrojone
2 łyżki stołowe posiekanych kaparów
800 g filetów ze świeżego dorsza (z braku można wziąć mrożonego)
sól
Na patelni rozgrzać oliwę i podsmażyć przez 10 minut cebulę i czosnek. Dodać pomidory i smażyć jeszcze kolejne 5 minut. Dodać kapary i smażyć jeszcze 5 minut. Opłukać filety i oczyścić papierowym ręcznikiem. Pokroić na kawałki 8cm. Doprawić do smaku solą i dodać do sosu pomidorowego. Dusic na niewielkim ogniu przez 10 minut, następnie podawać.




Jabłecznik z tartymi jabłkami i kremową polewą

Na forme o srednicy 24 cm:
1 kg jabłek
2 łyżki soku z cytryny
2 łyżeczki skórki otartej z cytryny
115 g masła
225 g cukru
5 jajek
150 g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
125 ml śmietany kremowej
1 opakowanie cukru waniliowego
3 lyzki dzemu morelowego
Jabłka obrać i zetrzeć na grubej tarce jarzynowej, wymieszać z sokiem cytrynowym. 100 g masła ubić ze skórką cytrynową i 150 g cukru na puszystą masę. Dodać 2 jajka ciągle ubijając. Dodawać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia na przemian z 50 ml śmietany. Przełożyć do wysmarowanej tłuszczem i wysypanej mąką formy. Na ciasto wyłożyć jabłka.
3 jajka ubić z cukrem waniliowym, 50 g cukru i 75 ml śmietany. Polewą zalać jabłka na wierzchu ciasta. Wstawić do uprzednio nagrzanego piekarnika i piec w temperaturze 200°C ok. 45 minut.



Placek z nadzieniem dyniowym i orzechową kruszonką

Na formę o średnicy 24 cm:
275 g gotowego ciasta francuskiego
nadzienie:
450 g dyni hokkaido
110 g brązowego cukru
150 ml mleka skondensowanego
2 łyżeczki cynamonu
po 1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej, mielonego imbiru i mielonych goździków
2 jajka
kruszonka:
40 g posiekanych orzechów włoskich
50 g brązowego cukru
40 g mąki
3 łyżki stopionego masła
3/4 łyżeczki cynamonu
Foremkę wyłożyć papierem do pieczenia, a następnie ciastem francuskim, formując wysoki brzeg, następnie wstawić do lodówki. Dynię pokroić, wyjąć pestki, obrać, pokroić na kawałki, podlać niewielką ilością wody, następnie dusić do miękkości ok. 20 minut, zmiksować i ostudzić. Puree z dyni wymieszać z jajkami, mlekiem, cukrem i przyprawami. Składniki kruszonki wymieszać widelcem. Nadzienie wylać na przygotowany spód, wstawić do nagrzanego piekarnika ( 180°C, z termoobiegiem- 160°C), piec przez 20 minut, następnie posypać kruszonką i piec jeszcze ok. kolejne 30 minut. Przed serwowaniem całkowicie wystudzić.




tynka poleca

Sernik z malinami

Spód:
pół kostki masła/margaryny, 2 łyżki cukru i mąki ile zabierze

 Masa serowa:
1 kg sera z wiaderka
szklanka cukru pudru
3 jajka
4 łyżki kwaśnej śmietany
cukier waniliowy

Wszystkie składniki wymieszać razem.
Ciasto na spód schłodzić. Wykładać na wyłożoną papierem do pieczenia formę. Palcami docisnąć by było równomiernie rozprowadzone. Ciasto można podpiec 10-15 minut w temp. ok 180st.C. Po lekkim ostudzeniu wylać na nie masę serową i piec ok.50-60 minut. Po upieczeniu sernik może zostać w piekarniku przy uchylonych drzwiczkach. Na wierzch wykorzystałam maliny jakie zostały mi po zrobieniu soku. Ale można użyć świeżych. 2 galaretki o smaku malinowym rozpuściłam  400 ml wody i dodałam ok 1,5 szklanki roztartych owoców. Gdy sernik się przestudził polałam tężejącą galaretką z owocami.



Kartacze (z mięsem, cukinią i papryką)

Przepis, który był dla mnie inspiracją znalazłam TU<klik>
Natomiast zmodyfikowałam go nieco.
Masa ziemniaczana: ziemniaki ugotowane i przeciśnięte, ziemniaki surowe (starte na drobnych oczkach jak na placki ziemniaczane, dobrze odciśnięte przez tetrę) w proporcji 1:1, jajko, sól, dodatkowo skrobia ziemniaczana, do uzyskania gładkiej plastycznej masy.
Farsz: mięso mielone, papryka i cukinia (starta na grubych oczkach) oraz cebula...wszystko podduszone na odrobinie oleju, doprawione suszonym oregano, domową vegetą oraz sosem sojowym i startym ząbkiem czosnku.
Do okrasy: zeszklona cebulka.
 Składniki na masę ziemniaczaną mieszamy, formujemy placki wielkości dłoni, nakładamy farsz, zlepiamy, nadając "klusce" nieco podłużny wrzecionowaty kształt. Gotowe wrzucamy na wrzątek i gotujemy ok. 20 minut.
Wyciągamy łyżką cedzakową. Moje podałam z warzywami (ogórek kiszony, pomidory i papryka) oraz zeszkloną cebulką, ale mężowi smakowały także z sosem pomidorowym, który został mi z poprzedniego dnia (pomidory duszone tak długo aż się rozgotują, blenduję, doprawiam cukrem, solą, octem, oraz pokrojonymi świeżymi listkami bazylii)





Bakłażany po kaszubsku

W zeszłym roku, gdy przepis ten pojawił się tuż przed świętami Bożego Narodzenia (na stronie Jadłonomia <klik>) nie mogłam nigdzie dostać w sklepie bakłażanów. Więc teraz gdy czas bakłażana nastał, zrobiłam. Są pyszne! O ile ktoś lubi korzenno-słodki smak :)



Surówka z brukwi:

3 średniej wielkości brukwie
2 łyżki śmietany kwaśnej
1 łyżka majonezu
sól, cukier i sok z cytryny do smaku
posiekana natka pietruszki



Brukiew obrać, umyć, zetrzeć na grubych oczkach tarki.
Dodać natkę, przyprawy, majonez i śmietanę, wymieszać...zajadać ze smakiem.

Kotlety z czasznicy
Czasznica <klik> pojawiła się u nas w tym roku wyjątkowo późno. Mąż swoje ulubione "kotlety" z tego grzyba zwykle jadł już na przełomie lipca i sierpnia. Tym razem znaleźliśmy ją dopiero na początku września.
Czasznicę oczyścić, pokroić w plastry i dalej robić a'la kotlety schabowe w panierce, smażyć, podać z ulubionymi dodatkami.
W smaku to bardzo łagodny grzyb, o delikatnym i soczystym po usmażeniu miąższu.



Etoile uwielbia kuchnię z dodatkiem darów jesieni

Pieczone kartofelki do obiadu



Sałatka warzywna
Każdy w domu ma na nią swój przepis: ugotowane w mundurkach warzywa (ziemniaki, marchew, seler, korzeń pietruszki), kukurydza, groszek, ogórki kiszone, kwaśne jabłko, natka pietruszki, sól i pieprz do smaku, majonez.


Wiola zaprasza na:

Muffinki z malinami

1,5 szklanki mąki
0,5 szklanki cukru
1 jajko
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 opakowanie cukru waniliowego
0,75 szkalnki mleka plus olej do pełna 
wszystko razem wymieszać piec około 30-40 minut w temp. 180 st. C
dodatki-tu maliny



ciasto drożdżowe z malinami 




ciasto drożdżowe ze śliwkami 



POZDRAWIAMY WAS CIEPŁO...
A Wy co sezonowego zaproponujecie? 
Możecie w komentarzach wrzucać linki do Waszych postów, chętnie zajrzymy :)