niedziela, 18 sierpnia 2019

Zrobione z mamą - ZWIERZĘTA ŚWIATA

Witajcie u schyłku wakacji...
Podczas Waszych wakacyjnych wojaży z pewnością napotykacie różne zwierzaki.
Wakacyjny okres, słoneczne i upalne dni to także okazja do porozmawiania z dzieciakami o zwierzakach domowych i gospodarskich (np., że potrzebują dostępu do świeżej wody etc.), to także czas, kiedy być może odwiedzacie ogród zoologiczny? 
A może w ten letni czas towarzyszy Wam jakiś motyw zwierzęcy? Być może przeczytaliście ciekawą książkę/bajkę, obejrzeliście film w którym pojawił się motyw zwierzaka? A może po prostu znajdą się wśród Was fani konkretnego zwierza...
Zwierzęta towarzyszą człowiekowi od zarania dziejów...i tak po dziś dzień. 

Dlatego zapraszamy Was do wyzwania "Zrobione z mamą - ZWIERZĘTA ŚWIATA"
Regulamin udziału w naszych wyzwaniach znajdziecie TU<klik>

Oto inspiracje naszych dzieciaków:

Praca Julki (16 lat) córki Ani.

Jeśli ciekawi Was technika wykonania takiego obrazka, zapraszamy na tutka Ani TU<klik>

Starszy syn karto_flanej zrobił ważkę z gałęzi drzewa.


A młodszy papierową świnkę.


Zosia (7 lat) i Antoś (6 lat) razem z mamą tynką zrobili takie plastelinowe zwierzaki:



Dawno temu  tynka pokazywała też jak ulepić słonika...o tu <klik>

Lilka (4 lata) córka Moniki tak tworzyła jeża i geparda:




Zosia (7 lat) chętnie pomaga mamie Asi w robieniu mydełek, wśród wielu foremek, pojawiają się zwierzęce-misiaki, motyle czy delfiny...



A jeśli chcecie wiedzieć, w jaki sposób zrobić mydełka zapraszamy do posta Asi tutaj <klik>

Nagrodą jest bon zakupowy 30 zł u Eko Deco.



A jakie zwierzaki powstaną u Was?

POZDRAWIAMY Was ciepło,
Zespół KTM

sobota, 17 sierpnia 2019

Mama czyta Dorota Pasek "Dziewczyna od trawnika"

Adam to biznesman, który ku zaskoczeniu wszystkich kupuje dom nad jeziorem . Dom z olbrzymimogrodem, o który ktoś musi zadbać. Zatrudnia więc dziewczynę mieszkająca od dwóch lat we wsi. Marysia jest zagubiona, nie chce wspominać przeszłości. Na wsi próbuje na nowo poukładać sobie życie. Pierwsze spotkanie tych dwojga jest śmieszne. Ona widzi go w samych gaciach, on ją w umorusanych ogrodniczkach plewiącą kwiaty. Czy tych dwoje się polubi? Przecież ona myśli, że on to zarozumiały bufon, a on, że ona jest zadziorna i pyskata. Z biegiem czasu Marysia otwiera się przed Adamem. Adam także opowiada o sobie. Oboje zaprzyjaźniają się ze sobą. Wtedy jednak Marysia decyduje się na jakiś czas zniknąć - musi poukładać sobie w głowie.... 


Szczerze mówiąc, kiedy zobaczyłam okładkę tej książki pomyślałam, że to będzie zwykły romans, który tak szybko jak się zaczęło go czytać się kończy. Miło się jednak rozczarowałam. To powieść poruszająca wiele trudnych tematów. Pojawia śmierć, znęcanie się nad drugi człowiekiem... Tematy niezwykle trudne, ale przecież często dotykają każdego z nas. Każde spotkanie tych dwojga to fascynująca przygoda. Całokształt książki bardzo mi się podobał. Podobał mi się język autorki i z pewnością siegnę po jej inną książkę. Szczerze zachęcam do sięgnięcia po tą pozycję. Cieszę się, że mogłam przeczytać tę książkę i dziękuję za nią wydawnictwu Zysk. 




piątek, 16 sierpnia 2019

Podwieczorek #36 Pomysł na ciasteczka francuskie

Często szukam pomysłów na coś zdrowego do popołudniowej kawki. Inspiracją na mnie jest głównie instagram, ale czasem podpatruję coś w popularnych dyskontach. Tak też było i tym razem. 
Do zrobienia prostokątnych ciastek z owocami potrzebujemy opakowanie ciasta francuskiego i ulubione owoce. 


Ciasto francuskie dzielimy na 8 prostokątów. 


Na środku każdego dodajemy ulubione owoce. Ja robiłam wersję z leśnymi jagodami, śliwkami i brzoskwinią. Myślę , że idealnie będą też pasowały jabłka, gruszki, porzeczki. Zależy co kto lubi. 


Następnie zawijamy brzegi do środka. Całość pieczemy według przepisu na opakowaniu ciasta francuskiego. 



Smacznego!
Pozdrawiam serdecznie,
Monika

poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Krok po kroku - ekologiczne myjki do naczyń

Bardzo dużo mówi się ostatnio o coraz bardziej ekologicznym trybie życia, o ograniczeniu zużycia plastiku. Dzięki różnym akcjom zwiększa się świadomość ekologiczna naszego społeczeństwa - mam nadzieję, że to krok ku lepszemu. Coraz mniej restauracji/barów używa plastikowych słomek i jednorazowych naczyń na rzecz tych wykonanych z papieru, drewna, bambusa. 

W moim domu również pomału staram się wyeliminować wszechobecny plastik. Nie jest to możliwe tak z dnia na dzień, ale małymi kroczkami można zmienić wiele nawyków. Dziś chciałam Wam pokazać sposób na pozbycie się syntetycznych (czyt. plastikowych) gąbek do mycia naczyń.


Najprostszym i najtańszym sposobem jest zastąpić je naturalnymi myjkami wykonanymi na drutach lub szydełku.


Moje myjki zrobiłam z lnianych nici (wydaje mi się, że wędliniarskich) - biała i konopnego lub jutowego sznurka - w naturalnym kolorze. Robiłam je ze sznurków, które od dawna mam w domu więc nie jestem pewna co do ich pochodzenia, wiem natomiast, że są to surowce naturalne i biodegradowalne. Takie myjki mogą nam służyć dość długo, nie generując zanieczyszczenia środowiska. 




Myjkę konopną zrobiłam zwykłymi półsłupkami (20 oczek w rzędzie). Możemy zrobić tyle rzędów ile nam się podoba, decydując o wielkości myjki. Na końcu brzegi ozdobiłam delikatnymi muszelkami.


Ta myjka sprawdza się przy zadaniach specjalnych - zaschniętym jedzeniu, myciu garnków itp. 

Lniana okrągła myjka jest bardziej delikatna i może służyć np. do mycia szkła. Nie miałam żadnego wzoru, po prostu wymyślałam kolejne okrążenia. Myślę, że prosty schemat na dość gęstą małą serwetkę lub podkładkę pod talerz sprawdzi się idealnie.


Zaletą tych myjek jest to, że można je prać, a nawet gotować, np. z dodatkiem antyseptycznego olejku, aby pozbyć się nieprzyjemnego zapachu i bakterii. Myślę, że są nie tylko bardziej ekologiczne ale i higieniczne niż tradycyjne gąbki.


Syntetyczna gąbka to nie tylko zanieczyszczenia powstające w trakcie produkcji, ale również:
  • problemem jest recykling takiej zużytej gąbki. Trafia ona na składowisko odpadów;
  •  nie spotkałam się również z technologią, która stosowałaby do produkcji takich gąbek surowców z recyklingu - wykorzystujemy więc surowce naturalne (ropę naftową);
  • w trakcie mycia naczyń do ścieków przedostają się drobiny mikroplastiku, które nie zostaną zatrzymane przez oczyszczalnię ścieków i trafią do rzek i jezior stanowiąc zagrożenie dla środowiska wodnego. 
Czy wiecie, że badania szwedzkich naukowców z Uniwersytetu w Uppsali dowiodły, że larwy okonia chętniej zjadają cząsteczki mikroplastiku niż ich naturalne pożywienie? 

Mikroplastik w wodzie jest obecnie jednym z największych wyzwań ekologicznych, gdyż większość z nas miała z nim kontakt m.in. przez pożywienie: ryby i owoce morza. 

W swojej pracy często spotykam się z twierdzeniem, co z tego, że zacznę żyć ekologicznie jak świata nie zmienię. Myślę jednak, że od takich małych kroków, zmiany codziennych nawyków wpajamy dzieciom, że ekologia jest ważna, że można w ten sposób zasygnalizować otoczeniu, że warto coś zrobić dla przyszłych pokoleń, a najlepiej zacząć właśnie od siebie.

Mam nadzieję, że zachęciłam Was w ten sposób do zrobienia własnych, naturalnych i biodegradowalnych myjek :)

A może macie ochotę na więcej takich postów o tym jak w domu żyć bardziej ekologicznie bez poważnych nakładów finansowych? 

Pozdrawiam serdecznie 

Ania 










środa, 7 sierpnia 2019

Kiedy pada deszcz, dzieci się nie nudzą - RECYKLING

Kiedy pada deszcz, moje dzieci się nie nudzą. 
Korzystamy z różnych inspiracji na zabawy, czy różne prace plastyczne, najczęściej z Pinterest...ale gdy pada deszcz internet nam najczęściej nie działa, więc kombinujemy sami. Albo posiłkujemy ciekawymi książkami z inspiracjami. 



Znacie Panią Kredkę? <klik> Osobiście na ten blog, następnie konto na Fb i Ig trafiłam przy okazji trwania wyzwania "Dzikie dzieci"...Pani Kredka proponowała wówczas fantastyczne pomysły na zabawy z wykorzystaniem tego, co znajdujemy podczas spacerów, były makatki z traw, malowanie kwiatami, robienie ludzików, postaci z patyków etc. Niedawno pani Agnieszka Placha wydała także zestaw 30 kart z pomysłami na wykonanie różnych eko-zabawek "Twórz z dzieckiem". Zaopatrzyliśmy się w karty i od czasu do czasu tworzymy. Lubimy mieć pod ręką tego typu wydania, zawsze można się czymś zainspirować.
Zauważyłam już dawno, że dzieciaki nie są wcale szczęśliwsze od tego, że posiadają kolejną nową zabawkę. Zdecydowanie bardziej cieszy je zrobienie czegoś samemu, według ich pomysłu, tego jak potrafią to coś zrobić oraz z samego faktu, że jesteśmy obecni w trakcie procesu twórczego.
Razem z dzieciakami robiliśmy między innymi aparat z pudełek i nakrętek. Gdy dzieciaki wstępnie ozdobiły pudełka, przykleiłam im klejem na gorąco nakrętki...

Karty z pomysłami są atrakcyjne dla dzieciaków, zabierają niewiele miejsca...gdy przyszła paczuszka z kartami wzięliśmy je na spacer, żeby je przejrzeć. Od razu wybrali sobie co by chcieli zrobić...niektóre z pomysłów były nam znane, niektóre w jakiś sposób już robiliśmy...
Na jednej stronie karty pokazany jest gotowy twór oraz materiały konieczne do przygotowania pracy.

Z drugiej strony karty opis wykonania krok po kroku.



Zbieramy nakrętki po mleku, musach owocowych, czy sporadycznie po jakiś wodach. kosmetykach, chemii etc. Zbieramy i przekazujemy na zbiórkę dla chorej dziewczynki w naszej gminie (jest kilka punktów zbiórki zakrętek, w sklepach, przedszkolu, w urzędzie gminy itp.)...ale nim uzbieramy większą ilość w międzyczasie wykorzystujemy je do zabawy...np w kółko/krzyżyk -nakrętkami w 2 kolorach...albo robimy kolorowe obrazki z użyciem nakrętek:



Z kolei pudełka, czy buteleczki po lekarstwach Zosia i Antoś zbierają od jesieni i bawią się w aptekę (fajny pomysł by od razu nie wyrzucić pudełek, a poza tym uczą się przy tym liczenia, w końcu każde z tych "lekarstw" ma swoją cenę)...

Z pudełek, rolek po papierze toaletowym oraz opakowaniach po jajkach stworzyliśmy kiedyś też zamek<klik>

Na zakończenie recykling także w wersji kuchennej.
Kupujemy pojedyncze banany, te ponoć niechciane...bardzo dojrzałe (takie lubimy najbardziej)
Część zjadamy od razu, ale sporo też mrożę. Mrożę banany pokrojone na plastry. Potem zamrożone banany wystarczy zblendować np z truskawkami, czy mango i mamy gotowe pyszne, domowe lody.
To takie proste!!! 
Nie potrzeba żadnej maszynki do lodów, dodatkowych składników...zdrowe, proste i szybkie w przygotowaniu. 
Skusicie się? Ponadto zrobienie lodów to jeden z punktów na letniej liście w naszym wyzwaniu <klik>



Pozdrawiamy Was ciepło...
tynka i dzieciaki

poniedziałek, 5 sierpnia 2019

Kurs rysunku- rysujemy samochód

Dzień dobry!
Zapraszam na dzisiejszy kurs rysunku, w którym narysujemy samochód. Ponieważ bedzie trochę ścierania zwróćcie uwagę,a by rysowane linie nie były zbyt mocne, bo pozostaną nieladne ślady na rysunku.

Zaczynamy od karoserii.



Teraz światła i zderzaki.


Nareszcie koła i cała reszta.




Mój syn pomalował i dorysował cały obrazek.




Zachęcamy Was i Wasze dzieciaki do naszego wakacyjnego wyzwania Zrobione z Mamą- Pojazdy.


Macie czas na zgłaszanie prac jeszcze do 15 sierpnia.

Pozdrawiamy.

karto_flana z synem.