piątek, 10 lipca 2020

Wakacyjne wyzwanie cykliczne -" Tyle słońca w całym mieście"

Witajcie!
W kolejnym wyzwaniu cyklicznym mamy dla Was temat "Tyle słońca w całym mieście". Jest to oczywiście cytat ze znanej piosenki Anny Jantar. Lato kojarzy sie przede wszystkim z ciepłem, Słońcem, światłem, przestrzenią gór i zapachem wakacji, z leniwą atmosferą oraz rozgrzanymi ścieżkami deptaków. 


Jak zwyle mamy dla Was moc inspiracji. Tym razemSandii zrobiła kartkę z piękna ażurową tekturką :



tynka zrobiła słoneczny komplecik biżuterii:



oraz herbaciarkę z koronkowym akcentem w kolorze starego złota…




karto_flana wyszydełkowała słoneczne miniserwetki.


Ania inspiruje słonecznym łapaczem snów:




Monika zrobiła serwetkę:



a Katrin nietypowo zrobiła anielską parę, która też nawiązuje nie tyle do Słońca ile do tekstu piosenki:

Tyle słońca w całym mieście
Nie widziałeś tego jeszcze
Popatrz, o popatrz!

Szerokimi ulicami
Niosą szczęście zakochani
Popatrz, o popatrz!



Wiatr porywa ich spojrzenia
Biegnie światłem w smugę cienia
Popatrz, o popatrz!

Łączy serca wiąże dłonie
Może nam zawróci w głowie też


A Wy? Jakie macie skojarzenia?
Bawiąc się z nami koniecznie wrzućcie u siebie baner.

A oto sponsorzy tego wyzwania:



Hagart 20%zniżki przy zakupach <klik>






IDT collection 100 zł na zakupy <klik>



Papercard 20% zniżki przy zakupach <klik>






Wycinanka 20% zniżki przy zakupach <klik>


Pasmanteria.eu ufundowała 15% zniżki przy zakupach na minimum 50 zł <klik>


Scrapkowo 20% zniżki przy zakupach <klik>

Decoupage i Decory Janka- Art. 20% przy zakupach <klik>

Sklep Scrapboys ufundowal papiery ze swoich kolekcji. (kilk)



Do dzieła!
Zespół KTM





You are invited to the Inlinkz link party!
Click here to enter

środa, 8 lipca 2020

Podwieczorek #44 BATONIKI OWSIANE

Witajcie...
Któregoś dnia naszła nas ochota na COŚ słodkiego. Ale w zasadzie ani jajka, żeby na szybko coś ukręcić, ani czekolady w domu żeby po prostu zjeść nie było. Zrobiłam szybki przegląd półek- akurat byłam świeżo po zamówieniu produktów typu nasiona, płatki, orzechy, bakalie etc. to przyszły mi do głowy jakieś batoniki owsiane. Ponieważ jednak chęci na to słodkie były spore, ale za to znikome do ich robienia musiało paść na coś bez pieczenia...przejrzałam różne przepisy, a ten który Wam przedstawiam poniżej to wypadkowa tych wszystkich przeze mnie przeglądniętych.
Z podanej ilości wychodzi aż 20 batoników. Spokojnie przetrwają zamknięte szczelnie w opakowaniu, w lodówce nawet kilka dni...u nas ostatni, jakby nieco zapomniany uchował się z 10 dni...wciąż był smaczny.
W ogóle ich smak zależy od Was. Możecie eksperymentować z dodatkami. Ja użyłam to, co miałam.
Chętnie bym zrobiła z żurawiną, suszonymi morelami i gorzką czekoladą np. Powstałby totalnie inny smak. Próbujcie...eksperymentujcie :)

Te u mnie w składzie miały:
20 dkg masła orzechowego,
20 dkg daktyli,
20 dkg orzechów,
30 dkg płatków owsianych,
10 dkg pestek dyni,
10 dkg rodzynek.

Daktyle zalałam gorącą wodą, zostawiłam do namoczenia, następnie zblendowałam, wymieszałam z masłem orzechowym. Pestki dyni i orzechy możecie, ale nie musicie podprażyć na suchej patelni. Wszystkie pozostała składniki wymieszać z masą daktylowo-orzechową, która pięknie sklei całość.
Następnie masę przekładamy na blaszkę (taką średnią, bodajże mam taką 35x24 cm), dokładnie wyrównując masę i owijamy blaszkę folią, wstawiamy do schłodzenia, do lodówki na ok 1-2 godziny. Po tym czasie kroimy ( u mnie na 20 prostokątnych batoników). 
Są bardzo sycące, zaspokajają na długo apetyt na słodkie...Dobrze się przechowują, ja je włożyłam do lunch-boxa dzieci, każdą warstwę batoników przełożyłam dodatkowo papierem do pieczenia, żeby się nie posklejały. Batoniki są mięciutkie, klejące, trochę takie "mordoklejki". Przypominają nieco takie kupne batoniki proteinowe etc. Tylko te są wykonane w domu, bez polepszaczy i cenowo z pewnością opłaci się je zrobić w domu :)


A jak już przy płatkach owsianych jesteśmy to jeszcze taki pomysł na mega szybką w przygotowaniu granolę. Pomysł zaczerpnęłam z filmiku z Instagrama, niestety nie pamiętam u kogo go widziałam i czy zapamiętałam co i jak dokładnie (szczególnie ilość, czas pieczenia, temperaturę)...ale to co zrobiłam wyszło ;p
Dojrzałe 2 banany rozgnieść dokładnie widelcem, tak żeby nie było grudek, dodać ok 30-40 dkg płatków owsianych górskich, 1-2 łyżeczki cynamonu, wymieszać wszystko dokładnie, by każdy płatek był otulony bananowym "kremem". Całość dać na blachę (największą) wyłożoną papierem do pieczenia... dokładnie rozprowadzamy masę po całej powierzchni by tworzyła jak najcieńszą warstwę (można to nawet rozłożyć na 2 blachy). Wkładamy do piekarnika 170-180 stopni...do momentu jak powierzchnia się zeschnie, stanie się chrupka, lekko przyrumieniona. Wtedy możemy w rękach rozkruszyć i dosuszyć, przypiec z drugiej strony, lub połamać na kilka kawałków i poprzewracać na drugą stronę...


Fajne to jest zarówno do podgryzania, gdy łapie nas ochota na coś słodkiego, jako chrupiący dodatek do owsianki, czy do mleka jogurtu jako granola :)

Skusicie się na któryś pomysł?
Pozdrawiam ciepło!!
tynka

wtorek, 7 lipca 2020

Podsumowanie Zrobione z Mamą - Czerwiec

Witajcie, przed Wami podsumowanie czerwcowego wyzwania "Zrobione z mamą".
Dziękujemy za wspólną zabawę, zachęcamy do obejrzenia zgłoszonych prac (w linkach), ponieważ w galerii prezentujemy tylko niektóre:
Agata <klik> 




Teresa <klik> 

 

Tym razem nagrodę w naszej zabawie, którą jest:
KSIĄŻKOWA NAGRODA

 Wędruje do:




Gratulacje!!!

Tereso prosimy o kontakt.


Umieść również banerek z wygraną u siebie.
Dziękujemy za wspólną zabawę. Zapraszamy do zabawy ""Zrobione z Mamą lipiec i sierpień" <klik>.
 oraz innych wyzwań - banerki do wszystkich zabaw na prawym pasku bocznym.
Pozdrawiamy Was ciepło i życzymy udanych wakacji.
Zespół KTM





poniedziałek, 6 lipca 2020

Kreatywne czytanie -inspirujące LATO

Witajcie...
Letni, wakacyjny czas sprzyja czytaniu, poznawaniu, inspirowaniu się pięknymi wydaniami książek.
Już niedługo pokażę Wam co czytamy, a dziś książki, które inspirują nas do działania.
Wszak lato w pełni...

Ta książeczka towarzyszy nam już klika lat, co roku dzieciaki starsze, zatrzymują się nad konkretnymi, interesującymi je treściami, wyłapują coraz to nowe ciekawostki. Stają się coraz baczniejszymi obserwatorami przyrody...



Suszymy kwiaty lipy na herbatkę...


W lesie zbieramy leśne skarby, tym razem padło na leśne poziomki:

Obserwujemy zmiany zachodzące w ogrodzie:

Tą książeczkę-ćwiczenia Antoś dostał z okazji Dnia Dziecka od swojej wychowawczyni z zerówki.
Mnóstwo w niej ciekawostek. Oczywiście naklejki, które dzieciaki bardzo lubią wykorzystywać w swoich działaniach...my skupiliśmy się tym razem na lepszym poznaniu Ameryki Północnej.


W innej książce z bajecznymi ilustracjami, dzieciaki poznały niesamowite miejsca na świecie, pełne różnorodności w świecie flory i fauny...

I ponownie zgłębialiśmy temat Ameryki Północnej:





Dodatkiem do uzupełnienia wiadomości o kulturze rdzennych mieszkańców Ameryki była ta oto encyklopedia...



W ten sposób powstały charakterystyczne dla tamtych rejonów łapacze snów, ta forma stworzona przez dzieciaki to jakby mandala i dodatkowe elementy dekoracyjne...


Kiedyś prezentowałyśmy Wam różne "łapacze snów"...w tym poście <klik>

Często jakaś książka, temat w niej zawarty pociąga nas do dalszego działania i poszukiwań. Nagle przypominamy sobie "Jeszcze tam była mowa o tym, a tam o czymś innym" - w danym zakresie...
Lubimy w ten sposób poszerzać swoją wiedzę, rozwijać zainteresowania, inspirować się do tworzenia w różnych technikach :)

A Was co inspiruje w książkach? 

Pozdrawiamy ciepło!!
tynka&Zosia&Antoś