piątek, 24 lipca 2020

Testujemy z Coricamo #14

Witajcie.
Za nami kolejne tygodnie zmagań z wzorami od naszego sponsora- Coricamo. Ania, Asia i Aga dzielnie pracują nad haftami, a ich wysiłki zmierzają już ku końcowi. 

Ani udało się wyhaftować całość kwitnącej gałązki jabłoni, brakuje jeszcze tylko kilku listków:





Aga "walczy" z wiankiem Pani Wiosny ;)



Asia również zmierza ku zakończeniu...



Niebawem zaprezentujemy efekt końcowy naszego testowania. 
Życzymy Wam miłego i spokojnego weekendu.

Pozdrawiamy serdecznie
Ania, Aga i Asia

środa, 22 lipca 2020

Mama czyta- "Świadek" Teresa Lewandowska

Witajcie
Dzisiaj zapraszam Was na recenzję książki z nutą historii w tle...
Dzięki uprzejmości wydawnictwa Novae Res mam przyjemność zaprezentowania Wam książki Teresy Lewandowskiej pt. "Świadek".


Nasi czytelnicy są już przyzwyczajeni, że recenzuję dla Was kryminały, thrillery bądź książki historyczne. No cóż, uwielbiam te gatunki, więc nie mogłam obojętnie przejść obok tej książki.

"Świadek" Teresy Lewandowskiej to pozycja interesująca, aczkolwiek momentami trudna w odbiorze. Wynika to z faktu, iż historia opowiadana jest z perspektywy małego chłopca, na oczach którego zachodzą istotne zmiany dziejowe. Jest on świadkiem wydarzeń historycznych, które miały trwały wpływ na jego życie. Tytułowy świadek pamięcią wraca do miejsc, gdzie zostawił "odcisk stopy, dziecięcy oddech i stary blaszany guzik". Najstarsze wspomnienia sięgają Jaremcza, gdzie upłynęło mu wczesne dzieciństwo. Przywołuje obrazy dziecięcych zabaw nad rzeką Prut. Sielanka życia na Kresach nie trwała jednak długo-  "Ukraińcy, Żydzi i Polacy żyli tu w symbiozie, ale jak się okazało- tylko do czasu". Nadeszły trudne i niepewne czasy. "Wojna zmieniła ludzi; przestaliśmy ufać Ukraińcom, bo mogli być przyjaciółmi w dzień, a w nocy przyjść z siekierą i zarąbać". Wobec zaistniałej sytuacji musieli uciekać przed Banderowcami z Jaremcza, zabierając ze sobą wyłącznie wspomnienia, gdyż wszystko co miało jakąkolwiek wartość zamienili na jedzenie. W ten sposób trafili do Polski, a mianowicie do Strzyżowa. Tu życie wcale nie okazało się łatwiejsze...

Gdy czytałam tę książkę wiele razy w mej głowie rodziła się myśl- nikt nie powinien doświadczać w życiu tak wielu przykrości i niebezpieczeństw, a już z pewnością nie dziecko. My, pokolenie urodzone w wolnej Polsce, wielu rzeczy nie potrafimy docenić, bo nie zaznaliśmy okrutnego losu wojennej zawieruchy, która pozbawia człowieka poczucia bezpieczeństwa, odbiera dom i najbliższych, skazuje na tułaczkę... Dla mnie to niewyobrażalne, a ów "świadek" jest wręcz wdzięczny losowi za to, co go spotkało. Z perspektywy czasu wie, że dzięki tym wydarzeniom stał się takim, a nie innym człowiekiem. Wzruszyło mnie to wyznanie, bo współczesny człowiek potrafi chyba tylko narzekać i przeklinać los przy każdym najmniejszym niepowodzeniu...

Szczerze polecam Wam tę książkę. Warto znać historię, a tego typu wspomnienia są szczególnie cenne, bo tych, którzy mogą dać świadectwo, coraz mniej kroczy po tym świecie. Zachęcam Was do lektury, chwili zadumy i refleksji.

Pozdrawiam
Aga S

sobota, 18 lipca 2020

Mama czyta - "Pozerka" J.Harrow

Witajcie Kochani.

Dzięki uprzejmości wydawnictwa Zysk, mam okazję zrecenzować dla Was książkę pt. "Pozerka", której autorką jest J.Harrow, znana Wam z mojej poprzedniej recenzji- "Nieodpowiedniej Dziewczyny". 
Wyczekiwałam z wielką niecierpliwością na tą książkę, wiecie jak 5 latek wyczekujący prezentu urodzinowego.
Pierwsza książka tej autorki skradła mi serce. Podobnie jest z drugą jej powieścią, która od pierwszych stron porwała mnie w swój świat.
Ogólnie jestem bardzo wybrednym czytelnikiem. Nie zawsze podobają mi się wszystkie książki jednego autora. W tym przypadku jest to już druga wydana powieść tej autorki, która wręcz przyciąga mnie swoimi powieściami jak magnez. 


Po pierwsze: ty decydujesz.
Po drugie: pamiętaj o uśmiechu.
Po trzecie: nie zakochuj się.
Potrafisz?...

Od pierwszych stron książki poznajemy główną bohaterkę- Magdę, która jest atrakcyjną i niezależną kobietą nie łamiącą swoich zasad pod żadnym względem. Pozornie wydaje się to być sztuczką, ale po złych doświadczeniach z przeszłości Magda wyznaję zasadę, że idealny facet to taki, który płaci, nie wymaga miłości i nie pyta...
Magda jest materialistką, która twardo dąży do wyznaczonych sobie celów. Jednak wszystko zmienia się z chwilą, gdy całkiem przypadkowo poznaje wysokiego bruneta, który namiesza jej w życiu.
Przypadkowa znajomość zaczęła oddziaływać w bardzo niespodziewany sposób na naszą bohaterkę. Wszystkie maski, które nosiła ukrywając się przed światem zaczęły pękać. Czy Magda pójdzie za głosem serca? Otworzy się na miłość? Czy schowa się pod stertą masek i pozorów?
Co takiego wydarzyło się w jej życiu, że postanowiła się ukrywać przed światem, starając się ukrywać swoją prawdziwą twarz?
Autorka podzieliła swoją opowieść na 3 części, które na samym końcu łączą się w nieoczekiwany dla nas sposób w całość. 
 
 Jeżeli chcecie więcej wiedzieć, koniecznie zajrzyjcie do książki.
 Pełna wzlotów i upadków, poruszająca serce historia napisana przez J.Harrow daje do myślenia, refleksji i zastanowienia się nad pewnymi kwestiami w życiu. Porusza dość trudne kwestie związane z samym życiem, relacjami międzyludzkimi, traumatycznym dzieciństwem, alkoholizmem, przemocą jak i wiele różnych zachowaniami, których sami  doświadczamy w życiu.

Stwierdzam, że J. Harrow po mistrzowsku powiązała ze sobą te kwestie i jestem bardzo zadowolona z przeczytania jej kolejnej książki, która stała się moja ulubiona opowieścią o życiu.
Takie książki uwielbiam czytać, czuję się wtedy jakbym ja była główną bohaterką. 
Ksiażki J. Harrow to jak dobra whisky, która smakiem Cię przyciąga i relaksuje. Takie właśnie są dla mnie jej książki. 
Polecam wszystkim lubiących lektury o życiu, nadziei, niespodziewanej miłości, która potrafi nas nieoczekiwanie zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie naszego życia.

Dziękuję wydawnictwu  Zysk i s-ka za możliwość przeczytania tej książki.

Miłej lektury Kochani.
Sandii :)

środa, 15 lipca 2020

Inspirujemy z PaperCard

Witajcie.
W ramach współpracy ze sponsorem "PaperCard" <klik> otrzymałyśmy do dyspozycji materiały z ich sklepu.

Oto kilka naszych pierwszych inspiracji z wykorzystaniem tych tekturek:

Sandii zrobiła exploding box dla chłopca z tekturką stópek


 











karto_flana zrobiła kartkę z uroczą tekturką misia:


tynka zrobiła karteczkę z wykorzystaniem słodkiej tekturki misia i napisu:



A Wy w jaki sposób wykorzystujecie tego typu tekturki?
Pozdrawiamy Was serdecznie!
Zespół KTM

wtorek, 14 lipca 2020

Chwila dla mamy - INSPIRUJĄCY RELAKS

Witajcie.
Lato w pełni, wakacje także się rozkręcają. Jakie macie plany na ten czas?

My na razie "wakacje" spędzamy stacjonarnie, z jednodniowymi wypadami w poszukiwaniu różnych perełek w okolicy, poza tym w domu... dlatego też, żeby urozmaicić dzieciakom te wakacje staram się z nimi codziennie, czy co drugi dzień robić jakąś "artystyczną" rzecz. Czasem wieczorem po czytaniu przeglądamy z Zosią Pinterest w poszukiwaniu inspiracji na kolejne prace. Poza tym w ciągu dnia wiele czasu oczywiście spędzamy na świeżym powietrzu, (dzieciaki w domku na drzewie, na rowerze czy w piaskownicy), ale też w sadzie i ogrodzie sporo pracy... 
I właśnie apropos wiejskiego życia w iddylicznym wydaniu trafiłam na YT na kanał Li Ziqi... obejrzałam kilka filmików i przepadłam. Autorka tego kanału to 30letnia kobieta, której życie nie oszczędziło. 
Więcej informacji o niej znajdziecie np tu<klik> 

Te filmy działają na mnie niczym filiżanka melisy, wprowadzają w błogi stan zauroczenia.



Choć wiejskie życie znam od poszewki i z każdej strony, czasem nawet "nabijam się" z wiejskiej sielskości to i tak sama po pierwsze chętnie uwieczniam te chwile z wiejskiego życia, które są piękne, po drugie przyjemnie ogląda się jej filmiki...zresztą, jeśli znajdziecie chwilę czasu sami zobaczcie...
Poniżej podlinkowałam Wam kilka jej filmów np...
Filmy, których bohaterem jest jakaś roślina... od nasionka, bulwy po owoc etc. wraz ze sposobami na jej przyrządzenie, przechowywanie, a nawet wykorzystania niektórych w innym celu (dekoracyjne, użytkowe) : 
o kukurydzy <klik> , o ziemniakach <klik>, o słodkich ziemniakach <klik>, o czymś, o czym możemy pomarzyć - o kwiecie lotosu <klik>, o grochu <klik>, o czosnku <klik>
Idealnie w letni czas o przetworach <klik>
O grzybach <klik>
Dla miłośników projektów DIY - instruktaż wykonania zestawu wypoczynkowego z bambusa ;p <klik>, dla hafciarek - uczta dla oka, odcinek niczym bajka o Kopciuszku <klik>, o naturalnym farbowaniu i zdobieniu tkanin, coś niesamowitego! <klik>

Mam nadzieję, że w jakieś deszczowe wieczory znajdziecie chwilkę na obejrzenie filmików.
Zachwyca mnie ta prosta forma przekazu, delikatna muzyka w tle, przyroda, która jest inspiracją do działania.



Szkoda, że nasze Babcie i Prababcie nie miały takich technologicznych możliwości (bo i one tak harmonijnie potrafiły żyć), bowiem Li Ziqi to takie orientalne odniesienie do życia w zgodzie z porami roku, sezonowością, uszanowania i pielęgnowania tradycji...powrotu do korzeni. 
Myślę, że wiele z nas odczuwa potrzebę powrotu do takiego życia...
Jak myślicie??
Pozdrawiam Was ciepło!

tynka


poniedziałek, 13 lipca 2020

Podsumowanie czerwcowego wyzwania cyklicznego "Różane tchnienie"

Witajcie drodzy Czytelnicy.
Wakacje trwają... wiemy, że urlopy wykorzystujecie na wspólne wyjazdy, spędzenie czasu z bliskimi i przyjaciółmi, tym bardziej nam miło, że o nas nie zapominacie i bawicie się z nami.
Za nami kolejne wyzwanie, w którym zgłosiliście CUDOWNE prace. To fantastyczne widzieć jak kolory, czy tematy potrafią z Was wydobyć wenę, energię i pasję do tworzenia, by wykreować te piękne rzeczy.
Oto galeria zgłoszonych w zabawie prac:





niestety nie udało się wkleić zdjęcia 















Tym razem urzekły nas najbardziej te prace: herbaciarka oraz anioł :)
Dziewczyny, przyjmijcie od nas banerki. A w celu odebrania nagród od sponsorów prosimy o kontakt na naszą skrzynkę.

I miejce:


hubka, dla Ciebie również nagrody od:
Decoupage i Decory Janka- Art. 20% przy zakupach

Hagart 20%zniżki przy zakupach

IDT collection 100 zł na zakupy


 Papercard 20% zniżki przy zakupach

Wyróżnienie:


Rękodzieła Kasiuli, dla Ciebie dodatkowo nagrody od :

Pasmanteria.eu ufundowała 15% zniżki przy zakupach na minimum 50 zł

Scrapkowo 20% zniżki przy zakupach



 Wycinanka 20% zniżki przy zakupach

Wszystkim dziękujemy za udział w naszych wyzwaniach.
Zachęcamy do udziału w aktualnie trwających zabawach - więcej informacji o danym wyzwaniu po kliknięciu w banerki w prawym, bocznym pasku.
Pozdrawiamy Was serdecznie.
Zespół KTM

sobota, 11 lipca 2020

Mama czyta - "Kawa o zapachu lawendy" Paulina Kowalczyk

Witajcie Kochani :)

Dziś mam przyjemność zaprezentować Wam niepozorną książkę Pauliny Kowalczyk o wdzięcznym tytule "Kawa o zapachu lawendy".


Konstanty, trzydziestoletni właściciel szkoły językowej i nauczyciel języka niemieckiego, czuje się samotny i sfrustrowany. Powracająca nerwica sprawia, że codzienność staje się coraz trudniejsza do zniesienia, a nietrwałe związki z przypadkowymi kobietami tylko potęgują wrażenie bezcelowości życia. Mimo że Konstanty ma świetny pomysł na powieść i w głębi ducha bardzo chciałby zadebiutować jako pisarz, jego brak wiary w siebie nie pozwala mu realizować marzeń.

Wszystko się zmienia, kiedy poznaje Anię, która z pasją prowadzi swoją kawiarnię. Dziewczyna staje się dla Kostka inspiracją i życiową przewodniczką, której tak bardzo potrzebuje. I kiedy już wydaje się, że nic nie może zakłócić jego szczęścia, nagle docierają do niego wieści ponownie pogrążające go w rozpaczy…

Moim pierwszym wrażeniem po otrzymaniu książki z wydawnictwa był zachwyt nad okładką i myśl- czemu taka cienka? Przyzwyczajona do obszerniejszych lektur miałam poczucie, że 175 stron to niewiele i z zapałem przystąpiłam do lektury.

Akcja toczy się dość leniwie. Poznajemy głównego bohatera- Konstantego. To młody, ambitny mężczyzna, który z pozoru wie czego chce. I to właśnie jest kluczowe- tylko z pozoru. W rzeczywistości to emocjonalnie rozbity 30-latek, skłócony z ojcem i nie spełniony zawodowo. Trudne dzieciństwo- śmierć matki i twarde metody wychowawcze ojca policjanta- sprawiły, że brak mu wiary w siebie. Coraz mocniej pogrąża się w bezcelowości własnej egzystencji, bo nie widzi szans na szczerą i prawdziwą miłość. Wszystko zmienia się, gdy poznaje uroczą baristkę- Anię. W ciągu zaledwie dwóch miesięcy jego życie zmienia się diametralnie. Uporządkowanie życia osobistego, zażegnanie konfliktu z ojcem i szczere uczucie do kobiety sprawiają, że Konstanty niejako "rodzi się na nowo". Pod wpływem ukochanej i rad przyjaciela przestaje bujać w obłokach, a swoje marzenia przekuwa w czyny. Gdy wszystko w końcu zaczyna się układać, sielankę burzą błędy z przeszłości. Czy uda się jeszcze wszystko naprawić? O tym musicie przekonać się sami...

Szczerze polecam Wam tę książkę. Pod względem literackim nie jest to dzieło idealne, aczkolwiek autorka ma dość lekkie pióro i czyta się przyjemnie. Nie styl jednak jest najmocniejszą stroną tej pozycji literackiej, a problematyka i sposób, w jaki Paulina Kowalczyk ją zaprezentowała. Otóż autorka postanowiła zmierzyć się z kwestią wpływu wydarzeń z dzieciństwa na nasze dorosłe życie. Ania i Kostek to dwie różne osobowości. On- wychowywany był tzw. "twardą ręką". Ojciec nie liczył się z jego zdaniem. Za wszelką cenę chciał zrobić z niego twardego, nieustępliwego mężczyznę, który w każdej sytuacji da sobie radę. Niestety w ten sposób uzyskał odwrotny efekt do tego przez siebie wyznaczonego. Kostek wyrósł na wrażliwego i niepewnego siebie faceta. Ania z kolei, mimo iż wychowywana tylko przez matkę (ojciec zginął w wypadku), jest silną, zdecydowaną i niezależną kobietą, która śmiało walczy o swoje. Dlaczego? Bo ma wsparcie matki w każdej sytuacji. Rodzicielka nie stara się kierować życiem córki, a jedynie być oparciem dla niej w każdym momencie jej życia. Oddani przyjaciele nie zastąpią Konstantemu nigdy relacji z ojcem. To, co wyniesiemy z rodzinnego domu, ma na nas większy wpływ niż możemy przypuszczać...

Książka, choć niepokaźna, niesie za sobą wiele refleksji, które towarzyszą jeszcze na długo po skończonej lekturze. Przeczytajcie, bo warto.

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości 
wydawnictwa Novae Res 
za co bardzo dziękuję.

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłej lektury.
Aga S