czwartek, 27 kwietnia 2023

Chwila dla mamy - Spacer po lesie

Leniwe wiosenne popołudnie, zachęcająca promieniami słońca pogoda, chwila wolnego czasu i dobre chęci – to zestaw idealnych przesłanek na spacer po lesie lub parku. Załóż więc wygodne obuwie, ciepły sweter, zaczerpnij świeżego, leśnego powietrza i skorzystaj z darów jakie dają Ci za darmo lasy.

Bez wątpienia Ziemia bez lasów i drzew byłaby zupełnie innym miejscem. Drzewa odpowiadają za pochłanianie szkodliwego dla nas dwutlenku węgla i produkują tlen. Czy wiesz, że 60-letnia sosna produkuje tlen niezbędny do życia dla 3 osób, a jeden hektar lasu pochłania rocznie nawet 3600 kg węgla, czyli mniej więcej tyle, ile w ciągu godziny wydziela 200 osób (https://www.poznan.lasy.gov.pl/swieto-drzewa)? Nie możemy zapominać też o całym dobrodziejstwie naturalnych składników pozyskiwanych właśnie z drzew - olejek arganowy, miód lipowy czy esencje do perfum. To tylko niektóre zalety i dobroci, które dostajemy od lasów. A co możemy zyskać po prostu przechadzając się po nich? 

W zdrowym ciele, zdrowy duch

Mówiąc o lasach, nie można zapomnieć o ich walorach przyrodniczych i rekreacyjnych. W końcu nic tak nie relaksuje i nie wprawia w dobry humor, jak spacer na świeżym powietrzu, wśród szumu stuletnich sosen, z trzaskającym pod stopami igliwiem i śpiewem ptaków. Spacer po lesie aktywizuje wszystkie zmysły, wpływa na poprawę nastroju, polepsza naszą kondycję fizyczną, a także ma właściwości lecznicze. W Polsce zdecydowana większość lasów to lasy sosnowe. Dlaczego warto wybrać się na spacer do sosnowego boru? Nie tylko ukoimy nasze zmysły, ale także obniżymy ciśnienie i zaserwujemy swoim płucom naturalną, zdrowotną inhalację. Leczenie lasem to cała odrębna dziedzina nauki, zwana sylwoterapią czy też drzewolecznictwem

Ruch to zdrowie! 

Spacery po lesie to też doskonały sposób na ruch dla osób, które prowadzą siedzący tryb życia. Siedzenie uważane jest za pozycje wymuszoną kręgosłupa i na dłuższą metę bardzo mu nie służy. Spacer po leśnych, nierównych ścieżkach, na których czasami musimy się schylić by przejść pod przewróconym drzewem lub przeskoczyć nad nim to świetna, różnorodna forma ruchu. Takie naturalnie zachowane ścieżki znajdziecie m.in. w parkach narodowych w których funkcjonuje zasada jak najmniejszej ingerencji człowieka. 

Rodzina w komplecie 

Leśne przechadzki to także doskonały sposób na wspólne, rodzinne spędzanie czasu. Jest duża szansa, że nie będzie tam Internetu, a jeśli jednak będzie to warto go wyłączyć. Z dala od hałasu i zgiełku miasta mamy idealne warunki by porozmawiać ze sobą o miłych rzeczach, powspominać lub chwycić się za dłonie i po prostu w ciszy iść przed siebie w leśną głuszę, słuchając szumu drzew i śpiewu ptaków. 

Historia i natura wokół nas

Podczas spaceru warto uważnie rozglądać się wokół siebie. W starych lasach dzieje się prawdziwa magia, a drzewa w nich rosnące są milczącymi świadkami historii. Czy wiesz, że różnego rodzaju narośla na starych pniach drzew mogą być zabliźnioną raną na przykład po kuli z drugiej wojny światowej? A może zauważysz miejsce na pniu, gdzie kora została zdjęta i w jej miejsce wykonano jodełkowe, równomierne nacięcia? To tak zwana spała żywiczarska wykonana w celu pozyskania z drzewa żywicy. Duże rozcięcie w pniu, wyglądające jak rana ciągnącą się nieraz przez całą wysokość pnia, często dodatkowo osmolone, powstało prawdopodobnie w wyniku uderzenia pioruna. Idąc po lesie i uważnie się rozglądając możemy znaleźć mnóstwo takich ciekawostek. 

Leśna nauka

Podczas spaceru możemy również spędzać z dziećmi czas, dodatkowo je edukując. Warto wziąć ze sobą niewielki atlas drzew lub wydrukować plansze z Internetu i uczyć się razem z naszymi pociechami rozpoznawania drzewa po korze, liściach czy kwiatach. 

W "ucywilizowanych" leśnych parkach znajdziemy też często tablice informacyjne z umieszczonymi ciekawostkami odnoście zwierząt i roślin, które w danym miejscu występują. Warto zwrócić na nie uwagę, a potem np. szukać tych roślin i zwierząt z dziećmi. 

Myślę, że więcej nie trzeba by każdego z nas zachęcić do spaceru po lesie. Życzę Ci miłego wędrowania. 

Natalia Kiler Inspiruje 

środa, 26 kwietnia 2023

Podróże małe i duże- Kuter Port - miejsce pełne atrakcji.

Na dzisiejsze podróże małe i duże zapraszam Was w moje rodzinne strony do Kuter Portu Nieznanowice, obiekt, który znajduje się w okolicach Gdowa, jest oddalony ok 30 km od Krakowa. 


To obszar ogrodzony o powierzchni ok 30 ha, znajdziemy tam między innymi piaszczystą plażę, kąpielisko, łowisko, restaurację z salą bankietową, przestrzeń wypoczynkowo- rekreacyjną, kemping oraz caałoroczne domki, sezonowo lodowisko. 

Chętni do spędzenia tutaj kilku dni mogą skorzystać z noclegu na kempingu lub w komfortowych domkach.  Do dyspozycji gości jest także restauracja, w której oferowane są dania  m.in. ze świeżej ryby. W najbliższym otoczeniu znajduje się sporo miejsc do pieszych i rowerowych wycieczek wśród licznych stawów i zielonych terenów. Wszystkich przyjeżdżających do Kuter Portu niezmiennie łączy jedno – szukają miejsca, w którym mogą odpocząć w ciszy i spokoju, z dala od zgiełku i pośpiechu, w ustronnej lokalizacji, chociaż znajdującej się dość blisko aglomeracji miejskiej.






Serdecznie polecam to miejsce, nie tylko na urlop, ale również jako miejsce na weekendowe wypady. Uśmiechnięte miny Krzysia i jego kuzynek same mówią za siebie.






Serdecznie zapraszam do odwiedzenia tego miejsca. 
Tutaj znajdziecie link do strony Kuter Port Nieznanowice.

Pozdrawiam

ZosiaSadosia

wtorek, 25 kwietnia 2023

Krok po kroku - czyli jak zrobić nieskomplikowany, tradycyjny TORT?

Witajcie.

W zasadzie cały rok jest wypełniony datami, uroczystościami i okazjami podczas których świętujemy. Przyjęło się, że z okazji urodzin, czy imienin, rocznic, z okazji świąt i innych ważnych uroczystości podczas spotkań serwujemy TORT.
Jak takowy tort- prosty, nieskomplikowany, tradycyjny, podstawowy zrobić? Może przyda się Wam kilka wskazówek i sprawdzonych przepisów na niebywale proste, klasyczne połączenia.



Podstawą każdego ciasta jest biszkopt.
Według mnie NAJLEPSZE przepisy na biszkopt znajdziecie TU:
BISZKOPT KLASYCZNY<klik>
BISZKOPT KAKAOWY<klik>
Bywało, że robiłam torty niesamowicie ciężkie, gdzie bazą nie był biszkopt ale np. ciasto jogurtowe, albo kakaowe na oleju, a nawet ciężkie, mocnoczekoladowe klasyczne brownie.
Jednak biszkopt to biszkopt.
Zróbcie któryś z powyższych przepisów...a teraz najważniejsze według mnie-ODSTAWCIE go na 2 dni zanim przekroicie. Jak dla mnie to wskazówka numer 1!! Biszkopt świeżo upieczony, gdy się go kroi kruszy się. Natomiast taki "wypoczęty", prosto i bez kruszenia się, idealnie nadaje się do przekrojenia.


Biszkopty upiekłam w piątek. A w poniedziałek rano "składałam torta".
Robiłam akurat 2...nie sugerujcie się tym, co na zdjęciu. 
Podaję przepis na jednego TORCIKA ;) (plus możliwe wariacje i modyfikacje)

PODSTAWOWY KREM DO TORTÓW
0,5-0,7 litra śmietanki 30% (jeżeli zamierzacie by Wasz tort był pełen masy i był tym kremem jeszcze w jakiś sposób ozdobiony użyjcie 0,7 litra...jeśli chcecie mniej kremu i jedynie obłożenie torta cienką warstwą kremu, użyjcie 0,5 litra)
1opakowanie serka mascarpone
2 śmietan fixy (opcjonalnie)
1 łyżka żelatyny rozpuszczona w kilku łyżkach wody (możecie pominąć, ja dodaję dla "bezpieczeństwa", krem delikatnie tężeje dzięki dodatkowi żelatyny)
2 czekolady (rozpuszczone w kąpieli wodnej*)

*rondelek z wodą stawiacie na kuchence, na rondelek kładziecie np szklaną/metalową miskę, do której wkładacie połamaną na mniejsze cząstki czekoladę, pod wpływem temperatury czekolada rozpuści się, wystarczy ją przemieszać sylikonową szpatułką, gotowe!


Ubijamy śmietankę, dodajemy fix i żelatynę rozpuszczoną w wodzie, mieszamy, dodajemy mascarpone, mieszamy do gładkiej masy a na końcu dodajemy rozpuszczoną w kąpieli wodnej czekoladę (na moment krem wyda się dużo rzadszy, przez temperaturę czekolady, ale nie martwcie się, wszystko stężeje)
Ja przekładam krem do dwóch worków cukierniczych z tylkami (ozdobne metalowe końcówki, którymi wykańczam tort) a pozostała część zostaje do przełożenia blatów biszkoptu.

A czym tort nasączyć? Jeśli bazą jest jasny biszkopt to dobrą opcją jest mocna herbata z cytryną np.
Do mojego "przykładowego" tortu z 2 kakaowymi blatami i jednym tradycyjnym do nasączenia zrobiłam mocną kawę z kawiarki z dodatkiem odrobiny cukru i 3 łyżek spirytusu (alkohol w Waszej ulubionej wersji dodajemy do tortów przeznaczonych dla dorosłych, w tortach dla dzieci taki dodatek raczej pomijamy) 
Każdy blat nasączamy, na to nakładamy część kremu, na to blat, nasączenie, znowu krem i ostatni blat (bo najczęściej na taki tradycyjny torcik wystarcza 3 blaty, a tort spokojnie podzielny jest nawet na 20 porcji, dla niektórych z dokładką ;) ), nasączeni i krem i DEKORACJA.

OPCJONALNIE do kremu zamiast czekolad (biała, mleczna lub deserowa) do pozostałych składników (czyli śmietanki, fixów, żelatyny i mascarpone) możecie dodać:
-PUSZKĘ kajmaku (wybierzcie ulubiony smak)
-ok 20dkg dowolnych czekoladek (np.białe michałki, trufle etc.)...czekoladki zetrzyjcie na tarce na dużych oczkach i dodajcie na sam koniec 


Dla przełamania słodkości użyjcie DŻEMU - porzeczkowego, malinowego, mirabelkowego z wanilią, wiśniowego, truskawowego z kawą, pomarańczowego. Cienką warstwę dżemu nakładamy na blaty biszkoptu po nasączeniu, przed nałożeniem kremu.

Po przełożeniu blatów biszkoptowych nakładamy masę na brzegi torta i sam wierzch. Najwygodniej robi mi się to szerokim nożem. W miarę możliwości wygładzamy brzegi. A następnie dekorujemy kremem, który wcześniej przełożyliśmy do rękawów cukierniczych.
Absolutnie nie potrafię robić tych finezyjnych kwiatów z kremu tortowego...może kiedyś?
Za to często dekoruję torciki żywymi kwiatami. Wiele kwiatów jest jadalnych, więc poza funkcją dekoracyjną są smakowitym i interesującym a czasem zaskakującym dodatkiem:

Czasami robię torciki z masą i "galaretką". Ale to nie jest tylko galaretka. 
2 proszki galaretki rozpuszczam w szklance wody, dodaję do zblendowanych owoców (np galaretki o smaku brzoskwiniowym do zblendowanych, odsączonych brzoskwiń, a galaretki truskawkowe do ok 1,5 szklanki mrożonych truskawek, podobnie z mrożonymi malinami i galaretką o smaku malinowym) Taki galaretkowy dodatek wygląda mniej więcej tak:




Kakaowy biszkopt, czekoladowa masa...i kwadraciki wycięte z masy cukrowej:



A tu np ciasto kakaowe na oleju (zamiast biszkoptu), nasączone herbatą, masa to ten powyższy standard z kajmakiem krówkowym i na wierzchu zmiksowane brzoskwinie z galaretkami.


Prawda, że proste?
Mam nadzieję, że wskazówki były dla Was czytelne.
Jeśli macie jakieś pytania, piszcie w komentarzu, postaram się odpowiedzieć. Jeśli macie jakieś sugestie i rady też dajcie znać w komentarzach. Czerpiemy od siebie nawzajem inspiracje :)
Myślę, że taki domowy, prosty torcik sprawi wiele przyjemności Waszym bliskim.

Pozdrawiam Was ciepło i ...słodko :) 
tynka


poniedziałek, 24 kwietnia 2023

Specjalna nagroda - Haftowanie z Coricamo

Witajcie Kochani,

Dziś mamy dla osób, które wytrwały do końca wyzwania
 "Haftowanie z Coricamo" specjalną niespodziankę. 



Dodatkową nagrodą od naszego sponsora dla uczestników jest wzór wiosennej zakładki, z  którego można korzystać aplikacji Coricamo.

 Nie będzie dostępny do odczytu w innej formie np. jako PDF.


Jeśli chcecie otrzymać wzór to wystarczy do nas napisać maila
 podając nazwę bloga/nick z listy uczestników wyzwania.

Sprawdźcie na początku, czy aplikacja działa na waszym urządzeniu.
Aplikacja nie będzie dostępna dla telefonów Apple iPhone.
Przesyłamy link do pobrania aplikacji KLIK

Możecie poczytać o tym jak działa aplikacja na stronie Coricamo -KLIK

Przesyłamy filmiki, z instrukcjami jak można korzystać z aplikacji 
autorstwa naszej projektantki Jagody.
 
Oto lista uczestników, którzy dotarli do finału tego wyzwania:

1) Krzyżykowe szaleństwo Kasi
2) Magiczny świat krzyżyków/ Magda
3) Marlena Zdunkiewicz
4) Elżbieta Tyliszczak
5) Paulina/ lawudaj
6) Elunia/ papier i nitki
7) Agata/ Robótki ręczne na wesoło
8) Robótki Marzeny
9) Bogumiła Brach
10) Rodzinne robótki ręczne
11) Maria Leśnik
12) Ania Jacewicz
13) Sabina Oszmańska
14) Violka
15) Emila Rubak
16) Lonia Sobolewska
17) Katarzyna Ciepela
18) Marta Lasek


W imieniu naszego sponsora prosimy o nie przekazywanie wzoru innym, nie udostępnianie pliku w internecie. Jest przesłany jako dodatkowa nagroda dla osób najbardziej zaangażowanych w tym wyzwaniu.

Jeśli wykonanie wiosenną zakładkę to zachęcamy do podzielenie się zdjęciami gotowego haftu na grupie facebook "Corimamo - podziel się swoją pasją".

Czekamy na wasze maile w sprawie odbioru wzoru zakładki.

Pozdrawiamy - Zespół KTM

niedziela, 23 kwietnia 2023

Wybierz grę dla swojego dziecka- Zgaduj, licytuj, blefuj - recenzja gry Skull od Rebel

Jeżeli grałaś/eś kiedyś w pokera i lubisz dreszczyk emocji, a także umiesz ukrywać emocje i podejmować ryzyko, gra Skull jest zdecydowanie dla Ciebie! Sprawdź jakie jeszcze ma zalety.

Zacznijmy od rzeczy prozaicznej, czyli opakowania. W grze najbardziej urzekło mnie jej kompaktowe pudełko 13x13 cm, które z łatwością zmieści się do torebki czy plecaka, dzięki czemu możemy bez problemu zabrać je ze sobą wszędzie. Piknik, plaża, spotkanie u znajomych - do gry w Skull każde miejsce jest dobre. Jej zaletą jest także brak dużej ilości elementów, przede wszystkim tych małych. Rozłożymy ją więc szybko i szybko spakujemy, nie bojąc się, że zgubimy pionki czy kostki. Wszystkie żetony i podkładki w grze wykonane są z wysokiej jakości, grubej tektury, dzięki czemu w grę spokojnie można grać w każdych warunkach, nawet w wietrzny dzień nad morzem. 

Wewnątrz opakowania znajdziemy zestaw do gry dla od 3 do 6 osób w wieku od 10 lat. Sześć podkładek i dwadzieścia cztery żetony (po 4 do każdej podkładki). Plus dodatkowy żeton ostatniej szansy - dodatek umożliwiający wydłużenie gry. Żetony są duże i wzorzyste, a grafiki na nich estetyczne i kreatywne. 

Jak grać w Skull? 

Kolejną ogromną zaletą gry są bardzo proste i nieskomplikowane zasady. Możemy poznać je czytając krótką instrukcję lub korzystając z trzyminutowego filmu, do którego kod QR znajduje się na okładce instrukcji. W filmie przemiła Czaszka z kolegami wytłumaczy Wam w prosty sposób zasady gry. My pierwszy raz graliśmy we trzy osoby (cztery, jeśli liczyć moją dwuletnia córkę, którą bardzo interesowały kolorowe plansze) i zasady poznaliśmy właśnie dzięki filmikowi. Już po jednym jego obejrzeniu można  swobodnie grać w grę i mieć z niej naprawdę dużo frajdy. Zagrywaj, licytuj i blefuj. Sprawdź, jak bardzo jesteś zdolna /y do ryzyka i czy zawsze to popłaca. Rozpracuj strategię innych graczy i postaraj się ich przechytrzyć, zwiększając swoje szanse na wygraną. W tej grze blefowanie to nie grzech, a część strategii na jej wygranie. 


Podsumowując gra Skull to świetny wybór dla osób lubiacych szybkie rozgrywki pełne emocji i niespodziewanych zwrotów akcji, a także osób szukajacych kompaktowej planszówki do gry w każdych warunkach, nawet trochę ekstremalnych. 

Zaryzykujecie? ;) 

Natalia Kiler Inspiruje

piątek, 21 kwietnia 2023

Sensoryczne zabawy najmłodszych

Zabawy sensoryczne to aktywności angażujące wszystkie zmysły małego człowieka. Czynności te bodźcują układ zmysłowy dziecka i są niezbędne dla jego prawidłowego rozwoju. Sensoryka brzmi poważnie i medycznie, jednak jest w zasięgu każdego z nas. Do tego wcale nie wymaga kupowania specjalnych zabawek czy inwestowania w jakiekolwiek zajęcia. Sprawdź, jak w ciekawy sposób rozwijać sensorycznie dziecko w domowych warunkach :)

Na start pamiętaj, że aktywności powinny być dostosowane do wieku maluszka. Im jest mniejszy, tym prostsze powinny być zabawy i angażować mniej zmysłów za jednym razem (najlepiej dwa maksymalnie). Im starsze dziecko tym zabawy mogą być bardziej skomplikowane. Zawsze obserwuj swoje dziecko i sprawdzaj, czy dana aktywność przynosi mu radość czy może jednak irytuje lub nudzi. Sensoryka ma być przede wszystkim świetną zabawą.

1. Masa solna

Masę solną każdy może zrobić samodzielnie z produktów dostępnych w domu. Jest to świetna zabawa angażująca co najmniej trzy zmysły: smak, dotyk i wzrok. Dziecko może pomóc rodzicowi wyrobić masę i wykroić kształty (dotyk), a po jej wypieczeniu polizać gotowe elementy (smak) i pomalować je na różne kolory (wzrok). 

My miałyśmy foremki rodziny Świnki Peppy, ale równie dobrze można wykroić szklanką koło, a innymi naczyniami np. kwadraty czy trójkąty. Wtedy możemy przy okazji nauczyć dziecko nazw kształtów, a malując je farbami przy okazji poćwiczyć chwyt u dziecka. Jedna masa, a tyle pomysłów na rozwój :)

2. Pieczenie ciasteczek maślanych 

Wspólne pieczenie ciasteczek to nie tylko świetna zabawa, ale także genialny sposób na rozwój sensoryki. Ciastka maślane także wykonamy z produktów zazwyczaj dostępnych w każdej kuchni. Tutaj również ćwiczymy smak, ale nie dajemy dziecku do jedzenia surowego ciasta, a na przykład smarujemy gotowe ciastka różnymi produktami (miodem, dżemem, czekoladą) i dajemy dziecku do spróbowania. Ćwiczymy dotyk i motorykę pozwalając dziecku zagnieść ciasto i wyciąć ciastka, a także węch, gdyż piekące się ciasteczka pachną obłędnie ;)


3. Prasowanie liści i kwiatów

Podczas rodzinnego spaceru możemy wspólnie pozbierać liście w różnych kształtach, zielone trawy i kwiaty, przy okazji poznając ich fakturę (ćwiczymy zmysł dotyku) i zapach (trenujemy węch). A w domu układamy ze znalezisk na kartce dowolną kompozycję, przykrywamy druga kartką i dokładnie prasujemy wałkiem do ciasta.


Ja niestety na początku wiosny nie miałam zbyt wielkiego wyboru roślin zielonych, więc próbowałam z iglakami. Nie polecam. Wybierzcie zielone, młode liście i kolorowe płatki kwiatów, a uzyskacie piękny, niespotykany obrazek, który potem można wykorzystać, np. jako tło do laurki. 

4. Piasek kinetyczny

Piasek kinetyczny świetnie oddziałuje na zmysł dotyku, a więc korzystnie wpływa na integrację sensoryczną. Piasek kinetyczny klei się do siebie, łatwo się kształtuje, modeluje i wycina. Wygląda i zachowuje się jak mokry piasek morski, ale w przeciwieństwie do niego nie pozostawia śladów na powierzchniach. Dodatkowo nie zasycha, nie zawiera w sobie wody i jest bezpieczny dla dzieci, a co najważniejsze łatwo się go sprząta. Taka zabawa jest niezwykle relaksująca i rozwijająca.


5. Nawlekanie koralików

Ta prosta zabawa uczy koncentracji i skupienia. Potrzebujemy plastikowej igły, nitki i koralików. Marysia uwielbia koraliki i bardzo często się tak bawi. Zamiast koralików jesienią możemy wykorzystać  jarzębinę.

 6. Malowanie palcami

Maluchy jeszcze nie koniecznie potrafią używać kredek lub pędzelków, więc taki sposób malowania będzie dla nich łatwy i przyjemny. Poza tym dzieci uwielbiają się brudzić ;) Po takiej zabawie jest sporo sprzątania, ale zdecydowanie warto. Ciekawym rozwiązaniem jest też przyklejenie kartek na kafelkach nad wanną - wtedy po zabawie od razu jest prysznic. 

Życzymy Wam świetnej zabawy! Dajcie znać, czy któraś zabawa Was zaskoczyła :)

 Jagoda_tikm i Natalia Kiler Inspiruje


czwartek, 20 kwietnia 2023

Domowy zielnik-Tykwa

 Miłością do tykw zapałałam już ładnych parę lat temu. Ta drewniejąca roślina przyciągnęła moją uwagę w programie gdzie była wykorzystywana jako matero do picia Yerba Mate.

(Źródło: Los Muertos Crew: https://www.pexels.com/pl-pl/zdjecie/kubek-kolorowy-tkanina-yerba-mate-8279915/)

 Mnie zafascynowała jej zdolność do drewnienia,co później wykorzytałam i dalej czasami wykorzystuję w tworzeniu lamp i ozdób z tykw. 

(źródło: archiwum własne)

Co prawda cykl nazywa się Domowy Zielnik, a tykwa nie jest ziołem, ale jako nietypowa roślina została wrzucona również w tę tematykę. Otóż mało kto jeszcze w Polsce wie, że tykwa nadaje się do...jedzenia. Amatorzy sushi wiedzą to na pewno gdyż ta roślina wykorzystywana jest coraz odważniej jako jeden z wypełniaczy środka sushi. Gdy jest marynowana jest słodkawa, gdy tylko podgotowana, wtedy jest od jasnożółto-zielonkawa a jej smak jest bardzo delikatny, niewyrazisty. 

Tykwa w sushi wykorzystywana jest np. w sushi Kanpyo, gdzie surowa tykwa obrana ze skóry cięta jest w paski a następnie suszona. Gdy tradycyjnie, to na słońcu, a następnie płukana, gotowana i smażona z dodatkiem azjatyckich dodatków (np. sake i karmelu) i może być poddana marynowaniu w tychże dodatkach. Wtedy zmienia kolor na brązowo-pomarańczowy.

(źródło: https://sklep.kuchnieswiata.com.pl/product-pol-92-Kanpyo-tykwa-gotowana-1kg-Kuchnie-Swiata.html)

Ponieważ tykwa jest z tej samej rodziny co cukinie to można ją spożywać podobnie. W smaku przypomina trochę cukinię, trochę ogórka- cos pomiędzy. Osobiście jadłam ją pokrojoną i smażoną na oleju w panierce. Ważne żeby ją jeść wtedy gdy nie zaczyna jeszcze drewnieć czyli gdy jest młoda, ma zieloną skórkę a pędy i liście również są zielone. Można zjeść również te tykwy, które troszeczkę urosły a zostały urwane po to, aby całe siły roślina włożyła we wzrost kilku pozostawionych do zdrewnienia.

Sądzę, że za jakiś czas ludzie zaczną bardziej odkrywać tykwy jako element kulinarny gdyż jest ona coraz bardziej popularna i można ją hodować w naszym klimacie. Owszem te zdrewniałe nie osiągają takiej grubości jak np tykwy w USA, ale kupując nasiona od osób, które już kilka lat uprawiają tę roślinę mamy pewność, że kupujemy nasiona roślin, które już nieco zahartowały się w naszym klimacie.

Z tykwy, podobnie jak z cukinii i dyni można zrobić sobie zupę krem lub upiec ją w piekarniku w formie faszerowanej. Do celów kulinarnych wykorzystywana jest często odmiana Bottle Gourd czyli popularna tykwa butelkowa lub tykwa Snake czyli wężowa (ze względu na wydłużony kształt). 

(Żródło: https://kabitaskitchen.com/stuffed-snake-gourd-snake-gourd-recipe-stuffed-padwal/)

Mnie tam jednak mimo tego, że zakochałam się w tykwach, to wolę je suszyć niż jeść gdyż każda duża tykwa pozostawiona do zdrewnienia, to potencjalna piękna ozdoba.








Pozdrawiam,

Katrin