Autor urodził się 25 grudnia 1944 roku w Paryżu, historyk, politolog i pisarz specjalizujący się w epoce sncien regimeu, oraz historii religii. Pracował w sektorze bankowym równocześnie zajmował się działalnością naukową.
Vincent Ravalec urodzony w 1962 w Paryżu, wszechstronny francuski pisarz, reżyser, scenarzysta, wydawca, a biorąc pod uwagę, że jest autorem części ilustrowanej książki "Jezus", można powiedzieć, że jest też twórcą ilustracji. Znany jest z poruszania tematów kontrkultury oraz ludzkiej natury, a także z prac wykorzystujących w zaawansowanym stopniu sztuczną inteligencję. W opisach książki znajdujemy wpis "książka graficzna" i jest to bardzo trafne określenie zarówno dla części graficznej jak i tej pisanej. Ponad 1/3 książki to ilustracje, które ubarwiają i dodają emocji, barwy słowu pisanemu, nie są dodatkiem, a głównym fundamentem i dopełnieniem omawianej pozycji. Bohaterem książki jest postać, której nikomu nie trzeba przedstawiać Jezus Chrystus. Postać, która chyba w każdym człowieku wzbudza jakieś odczucia. Nie ukrywam, że ja spodziewałam się dużej dawki emocji, czego pierwotnie nie otrzymałam. W pierwszej chwili, gdy zabrałam się za czytanie zlekceważyłam jej część obrazkową, przez co zrobiłam jej twórcom wielką krzywdę, nie rozumiejąc ich sensu tworzenia, dopiero gdy skupiłam się w równej mierze na obrazkach jak i na czytaniu zrozumiałam, że krótki chronologiczny przekaz wzbogacony o historię wierny sceną biblijnym tworzy spójny obraz tamtych czasów, których bohaterem jest Jezus.
"Jezus" to nie tylko biografia to też historia o obyczajach, zależnościach, kulturze i polityce.
To tło tutaj odgrywa główną rolę i pozwala nam jeszcze raz, z trochę innej perspektywy, poznać Chrystusa. Katolicy uznają Chrystusa za Boga lub inaczej rzecz ujmując, za jego syna. Pokazanie Chrystusa jako człowieka z krwi i kości i umieszczenie go w konkretnym otoczeniu historycznym - bo tego dokonali autorzy tej książki - może wywołać wśród ludzi oburzenie, sprzeciw, zachwianie, ale tutaj naprzeciw wychodzi nam obrazek - ilustracja, która moim zdaniem oddaje boskość i bliskość Jezus, jest też obrazkową wersją Biblii.
Książkę tą można porównać do komiksu, tylko jego forma jest trochę inna, ale przez to proponuje nam więcej niż dałby nam komiks.
Ludzie, którzy nigdy nie wgłębiali się w historię z czasów pierwszych lat naszej ery dostają dużą dawkę faktów, natomiast osoby którzy już znali te fakty, będą niewątpliwie zawiedzeni i ja niestety też do nich należę. Jednakże droga, którą poszli twórcy jest właściwa. Drugą rzeczą, która mnie drażniła był suchy język. Tylko krótkie rozdziały ratowały ten mankament, czasem miało się wrażenie, że pisze to maszyna, a nie człowiek.
Mimo wielu zastrzeżeń co do tej pozycji jest godna polecenia, bo jest inna, pozwala inaczej spojrzeć i wzbogaci naszą wiedzę.
Pozdrawiam
Joanna-JB




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz