niedziela, 27 kwietnia 2014

klasyka, czyli...


O fenomenie wierszy Brzechwy czy Tuwima nie ma co wiele mówic...
Wychowaliśmy się na tych wierszach, wychowali się nasi rodzice i wychowują się nasze dzieci
:)





















5 komentarzy:

  1. Też mam tę książkę :) "Kaczka Dziwaczka", "Żuk", "Kwoka", itd. ... to wiersze ponadczasowe - mądre, zabawne i pouczające :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam wiersze Brzechwy i Tuwima z dzieciństwa. Ja mam książkę z wierszami Konopnickiej i u nas szalonym powodzeniem cieszą się "Szkolne przygody Pimpusia Sadełko" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiersze Brzechwy są rewelacyjne, szkoda tylko że politycy mają inne zdanie. Na szczęście nikt nie zabroni czytać ich w domu;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiersze "naszego" dzieciństwa czyta teraz moja Mysia- a, że sama już składa wyrazy to chętnie sama po nie sięga! Również Mysz zgrał jej ostatnio piosenki" naszego" dzieciństwa- maja tyle lat a dla dzieciaczków są fantastyczne-zero brzydkich słów, wesołe... fantazja...fantazja...moja fantazja......
    Piosenki arki noego też są dla dzieci milutkie i wcale nie takie"religijne" jak to jedna mama w przedszkolu powiedziała:)
    Mając w domku małe Myszki wracam do dzieciństwa i do "naszych" bajek- reksio, bolek i lolek, zaczarowany ołówek..... fantastyczne-spokojne bajki bez przemocy i agresji- nawet te tubisie-nie były złą bajką bo dzieci nie zwracaja uwagi ze tubis ma czerwoną torebkę- a przynajmniej 7-latki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tak, podpisuję się wszystkimi kończynami pod Waszymi słowami - całe pokolenia się wychowały na tych kolorowych, prostych, dobrych bajkach. Nadal w domach się do nich wraca i bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń