czwartek, 7 stycznia 2016

Maski, stroje, przebieranki czyli idziemy na bal :)

Tegoroczny karnawał będzie wyjątkowo krótki, a co za tym idzie prawdopodobnie wypożyczalnie strojów będą oblegane. Chciałybyśmy Wam dzisiaj zaproponować alternatywę - własnoręcznie zrobiony strój. Spójrzcie poniżej, czasem naprawdę niewiele potrzeba aby spełnić nawet najbardziej nietypowe marzenie dziecka.

Ania od zawsze robi stroje samodzielnie. Kiedyś dla Julki, nie zawsze obfotografowane, dziś spełnia marzenia Marcina.

Oto motylek w wersji męskiej (trzylatek nie był usatysfakcjonowany z chodzenia do przedszkola, stąd ta mina):



Motylek w wersji damskiej (a może to była Calineczka) zrobiony kilka lat wcześniej zdobył nagrodę na baliku :)

...
Do wykonania potrzebujecie dwóch arkuszy brystolu w różnych kolorach oraz kilkanaście powycinanych kółek w różnych kolorach. Do tego gumka do zakładania skrzydełek. W wersji dziewczęcej możecie ozdobić sukienkę kwiatkami zrobionymi z bibuły.

Z wiekiem wymagania Marcina się zmieniają i tak jednego roku Ania musiała wykombinować strój znanego agenta JKM - Seana McMission, czyli autko z filmu Auta 2.


Nawet z takim wyzwaniem można sobie poradzić szyjąc z kawałka materiału pelerynkę (w kolorze lakieru), naklejając na nią wydrukowane auto. Do drugiego auta doczepiamy gumkę i w przedniej szybie wycinamy otwór na oczy - będzie służyło za maskę. Do tego wycinamy cztery koła, do każdego mocujemy gumkę.


Strój dobrze uzupełnić pistoletami, bo prawdziwy agent nie może obyć się bez broni ;)


W ubiegłym roku przyszedł czas na mumię. Wyszła taka dość nowoczesna:


Ale najważniejsze, że w przedszkolu zrobiła furorę i straszyła nas tak jeszcze kilka dni po balu :) Maska została zrobiona za balonie z papieru toaletowego, utwardzonego klejem do tapet, następnie oklejona bandażem. Do tego biała podkoszulka z długim rękawem, białe rajstopki - wszystko obwiązane bandażami, ale tak aby nie krępować ruchów i nie utrudniać np. skorzystania z toalety.
To była wielka improwizacja, ale najważniejsze, że bardzo udana :)

Dla małych dam można pomyśleć o stroju czarownicy - wystarczy stara sukienka mamy, z naszytą naprędce łatą. Szyku dodadzą szalone korale i prawdziwy kapelusz (ale można również zrobić z brystolu i ozdobić go świecącymi gwiazdkami, księżycami, cekinami, brokatem - czym dusza zapragnie).


Całość uzupełni miotła znaleziona w babcinej komórce. Czarownica jak się patrzy :)


karto_flana robiła z synkami maski karnawałowe:



Własną maskę przygotowała też córeczka Asi:


Radość z maski wg własnego projektu jest nie do opisania :))


Zachęcamy Was do wspólnej zabawy z dziećmi. Nieszablonowe i jedyne w swoim rodzaju stroje na pewno zdobędą uznanie Waszych pociech i zapewnią świetną zabawę :))

Zespół KTM

2 komentarze:

  1. O tak, w zeszłym roku szyłam i kleiłam (bo przecież korona i biżuteria musi być)strój Elsy (dosyć nietypowy, bo postanowiłam nie katować dziecka długą plątającą się sukienką). W tym roku też już szykuję się do szycia. Materiały zamówione, a co z tego wyjdzie - się zobaczy ;)

    OdpowiedzUsuń