sobota, 17 października 2020

Mama czyta - "Obsesja' Adrian Bednarek

 Oskar po siedmiu latach opuszcza klinikę psychiatryczną. Kupuje niewielki dom, jest autorem wielu książek, które znajdują się na liście bestsellerów. Ale to tylko przykrywka. Wychodząc ze szpitala podpisuje dokument nakazujący mu udział w sesjach terapeutycznych u pewnej pani doktor. Tylko ona nie wierzy w ozdrowienie Oskara. I nie myli się. Blajera nigdy nie pogodził się ze śmiercią ukochanej Elizy. Oskar zrobi wszystko, żeby tylko wypełnić w sobie pustkę po ukochanej nawet kosztem innych ludzi. 

Mam takie szczęście do książek, że ostatnio trafiają mi się same fajne okazy. Szkoda tylko, że wybierając ją do recenzji nie wiedziałam, że to kolejna część opowieści o Oskarze Blajerze. Wtedy z pewnością poprosiłabym także o pierwszą. Mimo tego, że nie czytałam pierwszej uważam, że to naprawdę dobra powieść. Czytając kolejne strony momentami czułam się tak przerażona całą osnową powieści, że nie wiedziałam czy w ogóle w nocy zasnę spokojnym snem, a nad ranem nie będą mnie męczyły koszmary. Kiedy skończyłam ją czytać dziękowałam za to, że nie spotkałam Oskara na swojej drodze, dlatego, że to co wymyślił było naprawdę mocne.... Nie chcę Wam tutaj zdradzać całości, bo przecież nie o to w tym chodzi, żeby napisać jak cała historia się skończy. Jedyne, co mogę napisać to to, że jeżeli macie możliwość przeczytania tej książki to naprawdę warto po nią sięgnąć. A może ktoś z Was już ją czytał? Podziel się proszę swoimi spostrzeżeniami w komentarzu.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Novae Res

Pozdrawiam serdecznie, 

Monika

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza