niedziela, 16 lutego 2020

Świerszczykowy Klub Książkowy #55

Witajcie!
Lutowy numer Świerszczyka dotarł do nas na początku zeszłego tygodnia. Idealnie w czas, na rozruszanie "intelektualne" dla dzieciaków po feriach...

Zosia z wielką ochotą przystąpiła do rozwiązywania łamigłówek. Razem z nami (rodzicami) wieczorami rozwiązuje krzyżówki...dlatego nie zdziwiło mnie, że sama zajęła się rozwiązywaniem krzyżówki w Świerszczyku:





Potem nieco czytania...

I zabawy z kolorami...bo kredki i flamastry poszły w ruch...

Ukochane strony Antka, czyli Kotek Mamrotek. Tym razem Mamrotek rymowal...co takiego? Dopasowywał rymami nazwy prezentów do nazw kotowatych...


Odmieniona szara graficzna i nowe elementy nie powinny mnie już dziwić, a mimo to wciąż się tymi pomysłami zachwycam. Wzbudzają we mnie podziw i chęć stworzenia czegoś w podobnym stylu. W tym celu razem z Zosią mamy uzbueranych już mnóstwo drobiazgów, by kiedyś wykonać tego typu pracę (musimy sobie tylko wymyślić temat)

Jeszcze rysowanie krok po kroku. Fajne, nieskomplikowane kursy w kilku krokach są zachętą dla każdego dziecka, by spróbowało swoich sił w rysunku...

I jeszcze czytanka obrazkowa...na ten tydzień to tylko i aż tyle ze Świerszczyka. Bo przed nami jeszcze łamigłówki matematyczne i dłuższe opowiadanie oraz komiks...

Fantastyczne w Świerszczyku jest to, że ciekawił moje dzieci kilka lat temu i wciąż jest dla nich interesujący. Z czasem inne działy tematyczne stają się bardziej atrakcyjne dla dzieci...w ten sposób Świerszczyk towarzyszy nam już naprawdę długi czas :)
A Wy za co lubicie Świerszczyka?
Wasze dzieciaki, którą część darzą największą sympatią?
Pozdrawiam Was ciepło!
tynka

1 komentarz:

  1. :) fajnie ze swietszczyk daje Wam tyle radosci! U nas nie gosci ale moze czas to zmienić ...

    OdpowiedzUsuń