poniedziałek, 19 września 2022

Zapraszamy do Wspólnego Dziergania. Zabawa otwarta dla każdego!

 Witajcie! 

Zapraszamy na kolejną edycję Wspólnego Dziergania. Tym razem do wyboru są dwa projekty zarówno dla szydełkujących, jak i dla tych, którzy wolą druty.

A oto nasze projekty:

Projekt na szydełko od firmy Drops- poncho z kwadratów.


Wszystkie informacje na temat tego projektu znajdziecie tutaj:


Projekt na drutach to prosty otulacz na ramiona, który można zmodyfikować dodając więcej oczek i będzie mógł być np. kominem:


A wzór w języku angielskim znajdziecie tutaj:


Nie obawiajcie się, że wzór jest tylko po angielsku - niech to będzie świetna okazja aby nauczyć się kilku prostych angielskich oznaczeń. Będziemy na bieżąco wyjaśniać i pomożemy Wam przebrnąć przez wzór od początku do końca. Wystarczy umiejętność przerabiania oczek prawych i lewych :))
Podpowiemy Wam jak podobny komin zrobić z włóczek Nepal i Wish marki DROPS, w obu przypadkach będzie potrzebne około 250 - 300 g w zależności od rozmiaru i długości.

Możecie wykonać dowolny projekt lub nawet oba w dowolnych kolorach, wykorzystać resztki, jak również skorzystać z promocji, które przygotowały dla Was nasze sklepy patronackie wspierające nas w zabawie i zakupić nowe włóczki, druty, szydełka i narzędzia pomocnicze. 
Zabawa jest otwarta dla każdego, nie tylko dla mam.

Sklep Dzianie.pl przygotował rabaty zakupowe w wysokości 15 % na cały asortyment sklepu. Rabat jest ważny do końca grudnia 2022.



Sklep Dziergaczkowo ufundował rabaty zakupowe w wysokości 15% na wszystkie włóczki firmy Drops. Kod jest ważny od 19.09 do 31.10.2022.





Sklep Mila Druciarnia ufundował rabaty zakupowe oraz nagrodę. 

10% rabatu na nieprzecenione włóczki, rabat ważny do 31.12.2022, nie łączy się z innymi rabatami.

Nagroda– 1x Box niespodzianka z motkiem Ombre by Mila + gadżety firmowe.


Nagrodę wylosujemy spośród wszystkich uczestniczek, które ukończyły dowolny projekt po zakończeniu dziergania.



http://www.miladruciarnia.pl/


Sklep Yulihobby ufundował rabaty zniżkowe w wysokości 10% na druty, szydełka i narzędzia pomocnicze. Promocja trwa do końca października. 



Po kody rabatowe zapraszamy do grupy na fb oraz na skrzynkę klubową.


Klubtworczychmam @ interia.pl

 Bardzo prosimy Was wcześniej o zgłoszenie chęci udziału we wspólnym dzierganiu w komentarzu, a później, gdy już zacznie się wyzwanie oznaczanie Klubu Twórczych Mam oraz sponsora (jeśli skorzystacie z rabatu) na swoich blogach czy profilach w mediach społecznościowych. Wtedy takie akcje wspólnego dziergania mają sens. Zapraszamy Was też do naszej grupy na facebooku - tam można szybciej rozwiązać problem, np. z odczytaniem wzoru.
Dziergamy do 19 grudnia. Raz na miesiąc będziemy publikować podsumowania naszych działań. Możecie się dołączyć w dowolnym momencie, ważne aby projekt skończyć do 19 grudnia i zaprezentować go do tego czasu w miejscu, w którym publikujecie swoje prace. Link z Waszym wpisem podpinacie we wpisie na naszym blogu. 

Serdecznie zachęcamy do wspólnej zabawy:

karto_flana i Ania z Zapiecka 


sobota, 17 września 2022

Mama Czyta - "Jakby jutra miało nie być" Weronika Tomala

 Dziś polecam Wam piękną historię - "Jakby jutra miało nie być" napisaną przez Weronikę Tomalę , wydaną przez Zysk i S-ka.


 Historia z pozoru banalna, On - żołnierz z misji w Afganistanie, przystojny, zadbany, efekt pożądania wielu kobiet i Ona - właścicielka Alpak, skromna, pracowita, niedowartościowana. Oboje z bagażem życiowych doświadczeń i wielkimi marzeniami na przyszłość. To jakby opowieść o Kopciuszku, bo pomiędzy tymi dwojgiem oprócz niewinnie rozwijającego się uczucia pojawia się również siostra, ale czy tak do końca zła? Nie chcę Wam zdradzać całej fabuły, ale pomiędzy uczuciem do mężczyzny stanie miłość siostrzana, a pomiędzy przyjaźń wkroczy zazdrość, która posunie się bardzo daleko, o krok za daleko...

Opowieść Weroniki Tomali czytałam z zapartym tchem i niejednokrotnie się bardzo zaskoczyłam, pełno w niej bowiem nieoczekiwanych zwrotów akcji. Nie jest to typowa love story z happy endem, bo na szczęśliwe zakończenie trzeba było poczekać. Kiedy już miałam pewien niedosyt, że jednak ta historia nie skończy się tak jak wiele podobnych, zdarzenia potoczyły się bardzo szybko i nawet ja, która raczej potrafi przewidywać ich bieg, byłam bardzo zaskoczona. 

Polecam Wam z całego serca tę niezwykłą powieść, w której pełno przeszłości, przykrych zdarzeń, zawiści, zazdrości, ale przede wszystkim pasji, miłości i pożądania!

"Kolekcjonujemy doświadczenia. Te cudowne, które chcemy zostawić ze sobą na zawsze, i te złe, które chcielibyśmy czym prędzej wymazać z pamięci. Te drugie paradoksalnie zostają z nami najdłużej. Nie mamy wpływu na to, jakie wyzwania postawi przed nami los i jak ciężki będzie nasz bagaż trudnych wspomnień. Ale to od nas zależy, w jaki sposób go poniesiemy. (...)" Fragment powieści

Dziekuję wydawnictwu Zysk i S-ka klik za przesłanie mi tej książki do recenzji. Autorce gratuluję kunsztu pisarskiego, a Was drodzy czytelnicy zachęcam do przeczytania!


piątek, 16 września 2022

Sezonowe Mamy - Ciasta z owocami

 Witajcie.

Późne lato i początek jesieni to bogactwo smaku i kolorów. Cieszymy się jeszcze smakiem borówek, przywodzących na myśl lato a z drugiej strony mamy późne maliny, śliwki, jabłka, brzoskwinie, winogrona...Natura obficie nas obdarowuje w tym czasie, dlatego czerpmy z jej hojności.

Diars zaprasza na kruchą szarlotkę z przepisu Mamy

KRUCHA SZARLOTKA 

Składniki:
2 kg jabłek startych na grubych oczkach
Ciasto: 
2 szkl. mąki pszennej
1/2 szkl. mąki ziemniaczanej
3/4 szkl. cukru pudru
1 margaryna
3 jaja (2 żółtka, 1 całe)
2 łyżki gęstej śmietany
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Wszystkie składniki połączyć i zagnieść ciasto. Nie ma potrzeby chłodzić go w lodówce. Ciasto podzielić na 2 części, rozwałkować placki. Jeden placek chwilę podpiec, wyłożyć na nim odciśnięte jabłka, można posypać cynamonem i przykryć drugim plackiem. Całość nakłuć widelcem i upiec ok. 45 min. w 180 st.C. 
Po ostudzeniu można posypać cukrem pudrem.


SERNIK Z BORÓWKAMI NA ZIMNO

Diars poleca także lekki sernik borówkowy na zimno, pomysł zaczerpnięty stąd<klik>




tynka zaprasza Was również na tradycyjną szarlotkę, przepis z zeszytu Babci:

TRADYCYJNA SZARLOTKA

ciasto:

3 szklanki mąki
niepełna szklanka cukru
płaska łyżeczka proszku do pieczenia
3 żółtka 
szklanka śmietany (ja daję jogurt naturalny)
kostka masła lub margaryny (jeśli masło to wiadomo jest go odrobinę mniej i wtedy dodajemy łyżkę śmietany/mleka lub jogurtu jeśli zachodzi taka potrzeba)

Wszystkie składniki wymieszać ze sobą.
Podzielić na mniej więcej równe części, chociaż spodnia część ciasta może być grubsza. Blachę (tą dużą z piekarnika) wyłożyć papierem do pieczenia, na niego rozwałkować ciasto, ponakłuwać widelcem w kilku miejscach, piec chwilę do lekkiego zrumienienia w nagrzanym do 180st.C piekarniku.

Jabłka...ilość zależy od Was...mi tym razem wyszła cieniutka warstwa jabłek, a miałam ich chyba z 15 sztuk (ale powierzchnia blachy jest duża) jeśli lubicie dużo nadzienia zwiększcie ilość jabłek. Jabłka obieramy, ścieramy na grubych oczkach tarki, odciskamy od nadmiaru soku i przekładamy na lekko podpieczony spód ciasta. Ja te jabłka na tym etapie posypuję cynamonem. Jabłka przykrywamy rozwałkowaną, pozostałą częścią ciasta. Smarujemy roztrzepanym białkiem, nakłuwamy widelcem i posypujemy cukrem, wstawiamy do piekarnika i pieczemy do zrumienienia (znowu 180st.C)



CIASTO WYGLĄDAJĄCE JAK ARBUZ

A tu ciacho nie z owocami, ale imitujące ulubiony owoc mojego najmłodszego dziecięcia.
Spód ciasta to najzwyklejszy biszkopt z dodatkiem zielonego barwnika spożywczego, masa to kremówka z mascarpone z odrobiną cukru waniliowego, powciskane w nią kawałki czekolady imitujące pestki arbuza i na wierzch czerwona galaretka. Dla miłośników delikatnych i nienarzucających się smaków.

Każda z Was z pewnością ma swój ulubiony przepis na biszkopt. 
Ja od dawna korzystam z tego. Niezawodny BISZKOPT <klik>



CIASTO DROŻDŻOWE Z OWOCAMI

Zwykłe drożdżowe, czy to z samą kruszonką czy z owocami sezonowymi i kruszonką gości na naszym stole bardzo często. Przyznaję się, że i tu nie mam konkretnego przepisu, robię drożdżowe najczęściej "na oko"...może Wy podzielicie się w komentarzach swoim przepisem na drożdżowe uniwersalne ciasto?



joasia&art bardzo lubi robić szybkie placki z owocami
Bardzo często przygotowuje je dla swoich chłopaków łakomczuchów:

PLACEK Z OWOCAMI

Składniki placka:

250g. mąki pszennej
4 jajka
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1/2 szklanki oleju
3/4 szklanki cukru
1 łyżka cukru waniliowego
2 łyżeczki proszku do pieczenia
owoce ok 500g

Białka oddzielamy od żółtek i od razu można ubić białka na sztywną pianę.
Do żółtek w osobnej misce dodajemy cukier i cukier waniliowy.
Mikserem kręcimy żółtka z cukrem. Potem dodajemy olej i znów miksujemy.
Następnie miksujemy masę, oba rodzaje mąki i proszek do pieczenia.
Ciasto będzie bardzo gęste, nawet grudkowate, lecz powinno dać się miksować.
Jeśli nie można już masy miksować, gdyż jest za gęsta można dodać 2-5 łyżek oleju.
Teraz można do gęstego ciasta dodać ubite białka. Ciasto znów będzie płynne i gęste.
Wkładamy ciasto do formy -polecam okrągłą tortownicę.
Na wierzch dodajemy owoce np. truskawki, wiśnie, śliwki do wyboru.
Pieczemy ciasto na 180 st. C na 40 minut lub więcej, jeśli owoce puszczą dużo soków.

CIASTO JOGURTOWE NA KUBECZKI Z OWOCAMI


Przepis otrzymałam od mojej mamy. Zrobienie tego ciasta jest bardzo proste.
 Co więcej ze względu na zachowane proporcje wychodzi za każdym razem.

 Wszystko odmierzamy kubeczkiem po jogurcie 180g.-200g.
Ciasta nawet nie musimy miksować. Wystarczy wszystko dobrze wymieszać.

Składniki potrzebne do ciasta:
jogurt naturalny, mąka pszenna, olej, jajka, cukier, owoce, proszek do pieczenia

Odmierzamy proporcję składników:
1 kubeczek jogurtu naturalnego (kubeczek myjemy)
3 kubeczki mąki pszennej
1 kubeczek oleju
1 kubeczek jajek 3-4 jajka
1 kubeczek cukru
2 kubeczki jogurtu ( tu już wedle uznania)
2 łyżeczki płaskie proszku do pieczenia.

Ciasto można zrobić na blaszce 20 cm x 20 cm
U mnie mieści się na dużą blaszkę, choć nie wychodzi bardzo wysokie.
Owoce kładziemy na wierzch ciasta, lecz ich kawałki nie powinny być duże.
Moje ciasto przygotowałam z małymi brzoskwiniami.
Ciasto pieczemy na 180 st. C przez 40 min.


Na koniec pozostaje Nam życzyć Wam pysznych wypieków.

Mamy nadzieję, że nasze przepisy zainspirują Was do pieczenia ciast z owocami.

Pozdrawiamy - zespół KTM

środa, 14 września 2022

Podsumowanie wyzwania cyklicznego Urodziny

 Dziękujemy Wam serdecznie za tak liczny udział w naszym wyzwaniu.


Wszystkie prace możecie pooglądać pod tym postem.

Wybór był trudny, ale zwycięzca może być tylko jeden. Zatem ogłaszam, że w Wyzwaniu cyklicznym pt. Urodziny zwyciężyła praca KartKiki :

Dla Ciebie mamy banerek:

oraz nagrody:

IDT collection 100 zł na zakupy <klik>

Papercard 20% zniżki na zakupy <klik>


Wycinanka 20% zniżki na zakupy <klik>

Pasmanteria.eu ufundowała 15% zniżki przy zakupach na minimum 50 zł <klik>


Scrapkowo 10 % zniżki przy zakupach <klik>


Hagart 20%zniżki przy zakupach <klik>

 
15% na zakupy papieru od Margaret mycraft

niedziela, 11 września 2022

Aktywne czytanie - Sentymentalna podróż do szkolnych lat.

Witajcie! Miło mi powitać naszą Gościnną Projektantkę Agnieszkę z bloga Przeczytaj, Podaj dalej klik , która przez najbliższy czas będzie pisać dla Was ciekawe posty o książkach dla dzieci, inspirować swoimi niekończącymi się pomysłami na prace plastyczne oraz zarażać wrodzonym entuzjazmem i niezwykłą wrażliwością! Oddaję jej głos: 

Ach!

Sama już nie wiem komu ta książka sprawiła większą radość. Czy mi-dla której czytanie jej było sentymentalną podróżą do moich szkolnych czasów, czy Oli - z zachwytem słuchającej opowiastek o Stokrotce, która rozpoczyna swoją przygodę ze szkołą i idzie do pierwszej klasy?


Kiedy po raz pierwszy czytałyśmy przygody Stokrotki - moja mała Ola była jeszcze przedszkolakiem i temat szkoły był dla nas odległy. Ale wtedy padła z moich ust pewna obietnica: kiedy zostaniesz Pierwszoklasistką Córeczko-jak Stokrotka, jak ona dostaniesz swojego własnego, miniaturowego Misiaczka i swój własny egzemplarz "Coś Ci powiem Stokrotko".

Zdążyłam ledwie mrugnąć okiem , gdy nagle...JEST! Wrzesień! Inny niż wszystkie inne wrześnie, bo oto moja Ola idzie do szkoły!

I znów ta fabuła wraca do nas:

Stokrotka rozpoczyna naukę w pierwszej klasie. Strach przed nowym i nieśmiałość potęgują docinki starszej siostry, która... niekoniecznie pomaga jej w pozytywnym świetle zobaczyć szkołę...

Na szczęście jest MISIACZEK - miniaturowy miś-podarunek od cioci, który w kieszonkach ubrań Stokrotki wędruje z nią przez świat. Och! Nie tylko wędruje...Bo Misiaczek potrafi mówić! Doradza, pociesza, ostrzega - jest z niego prawdziwa gaduła! Razem mierzą się ze szkolną rzeczywistością. Zawierają nowe znajomości, poznają zasady funkcjonowania w grupie, rozwiązują zadania; smakują sukcesy i porażki, a czasem słone łzy smutku i wstydu. Gubią się na ulicy i nie potrafią odnaleźć drogi do domu, zostają sami w mieszkaniu pod nieobecność mamy, nudzą się a potem znów świetnie bawią...Tak wiele tego - do poznania, przeżycia, poczucia...Tak wiele dzieje się w szkole...

 


Ba! W życiu się dzieje! Oj dzieje się!Jak ma to ogarnąć głowa 7-letniej dziewczynki ?

A no ogarnia! ❤️

I głowa mojej 7 latki też !

Wprawdzie zamiast Misiaczka (wedle życzenia )jest miniaturowa Mysia , która znalazła wygodne miejsce w plecaku, gotowa wysłuchiwać szkolnych trosk, radości mnożyć przez dwoje a smutki dzielić po równo, łzy ocierać i tulić się do policzka gdy smutno i źle.


Jest też zaklęta w papierowej szacie Stokrotka , z osobistą dedykacją od nas -rodziców - która już zawsze będzie przypominać Oli  dzień,gdy została Pierwszakiem.

Jest pierwszy plecak, piórnik; pierwszy strój na w-f. Pierwsze - drugie śniadanie w śniadaniówce; pierwszy dzwonek i pierwsza przerwa. I kroki pierwsze  przez szkolny próg, a tam ... pierwsze szkolne znajomości, radości, sukcesy i rozczarowania.

Jest też pierwszy plan lekcji - u nas -wyjątkowy, kartonowy, kolorowy. Nietuzinkowy. Efekt wspólnego popołudnia – mama i córka . 





 


Zostanie z nami na długo.

Tak jak ta książka : Mira Jaworczakowa, „Coś Ci powiem, Stokrotko”.   

Przeczytajcie - lub raczej przypomnijcie sobie książkę, która swoją premierę miała ponad 50 lat temu! A dziś powraca za sprawą @wydawnictwo_nasza_ksiegarnia i w tak cudowny sposób zauracza mnie i mojego małego słuchacza .

Może tak jak nas i Was -Stokrotka zainspiruje do zaproszenia do swojej rodziny miniaturowego Misiaczka, Myszki czy innej postaci na pierwsze szkolne przygody? Może tak jak nas - zmotywuje do uczczenia tego co pierwsze ,wyjątkowe – np. wesołą, rodzinną twórczością ? A może „Coś Ci powiem ,Stokrotko” okaże się idealnym prezentem dla Pierwszaka–wszak już za moment zacna uroczystość-Pasowanie Pierwszoklasistów!

Przeczytajcie! Odkrywajcie!Twórzcie!

Polecamy.

Ja i Ola ♥️

  Jeśli podobał się Wam wpis Agi, to koniecznie zajrzyjcie na Jej bloga, a u nas zostawcie dla niej miły komentarz i śledźcie Jej wpisy na KTM. 

Pozdrawiam

Diars