Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podróże małe i duże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podróże małe i duże. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 lutego 2026

Podróże małe i duże: Stok dla każdego

Witam Was serdecznie :-)

W tym roku sezon narciarski zmierza już ku końcowi. Mimo wszystko rodzinnie postanowiliśmy, przy okazji wizyty w Nowym Targu, wybrać się na stok. 

Jako, że wokoło jest dość sporo tras dla narciarzy, zarówno tych początkujących, jak tych zaawansowanych mieliśmy w czym wybierać. Był to wyjazd spontaniczny, bardziej pod dziecko i mieliśmy ograniczoną ilość czasu. Biorąc te składowe pod uwagę masz wybór padł na miejsce, do którego łatwo dojechać, gdzie parking jest całkiem przyzwoity i przystępne ceny.

W drodze powrotnej z Nowego Targu do Krakowa, z głównej drogi zjechaliśmy w Chabówce. Po dosłownie kilku minutach byliśmy na bezpłatnym parkingu przy Wyciągu Narciarskim "U Żura". Parking jak na panujące warunki dobrze utrzymany. Miejsc postojowych jest mnóstwo, nawierzchnia utwardzona, a do stoku trzeba przejść tylko przez ulicę i tory kolejowe. 

 Z uwagi na popołudniową porę w pierwszej kolejności udaliśmy się do restauracji u podnóża stoku. Jak zwykle jedzenie było bardzo dobre, świeże i w przystępnej cenie. Do tego gorąca herbata przed samym wyruszeniem na zimową jazdę. Po napełnieniu brzuszków czas na zakup karnetu. Cennik nie zaskoczył nas, ceny bardzo rozsądne, a najrozsądniej prezentuje się karnet obowiązujący w godzinach 15.00-20.00, czyli do zamknięcia stoku. Obowiązuje on na wszystkie trzy trasy, a do każdej jest osobny wyciąg. 
 
Każda pora dobra na naukę


    Pierwsze podejście było na małym wyciągu - ma on 100 metrów, o nachyleniu idealnym dla początkujących. Niestety tym razem nie udało nam się skorzystać z instruktora, gdyż nie rezerwowaliśmy wcześniej lekcji. W poprzednim sezonie dla niespełna 5-letniego dziecka wystarczyły 2 lekcje u Pani Martyny (dziękujemy serdecznie), by pojęło o co chodzi i spokojnie jeździło nawet slalomem. Nic to, sami też damy radę trochę pojeździć. Początkowe zjazdy były dość karykaturalne. Dzieci jakoś szybciej łapią, by może dlatego, że mają bliżej do ziemi w razie upadku ;-) a tak całkiem serio to zostaliśmy zmotywowani przez najmłodszego członka rodziny do pójścia na średni wyciąg o długości 170 metrów. Najmniej przypadł nam do gustu ze względu na utrudniony zjazd z orczyku - trzeba podjechać pod górkę, co bez kijków jest trudne do zrobienia dla narciarzy na naszym poziomie. Zmęczyliśmy kilka zjazdów i ochoczo ustawiliśmy się w kolejce do orczyku, który miał nas zaciągnąć na sam szczyt górki - jego długość to 350 metrów). I to było to - początek trasy łagodny, dopiero po chwili następuje załamanie stoku i można pędzić na sam dół z zwrotną prędkością, co uwielbiają najmłodsi. Na samym szczycie jest miejsce przeznaczone na ognisko, gdzie można upiec kiełbaski. Dla odważnych przygotowana jest także malutka skocznia, którą odkryliśmy przez przypadek podczas ostatniego zjazdu, tuż przed zamknięciem.

 
 
Podczas tej wizyty mieliśmy do czynienia z bardzo miłą obsługą, która w razie potrzeby pomagała wszystkim narciarzom. Co warte uwagi sami narciarze byli uprzejmi wobec siebie i również pomocni w razie potrzeby. 
 
Najmłodsi narciarze dzielnie jeździli do samego zamknięcia stoku :-) 
  


Uroku temu miejscu dodaje sąsiedztwo linii kolejowej, gdzie co jakiś czas przejeżdża pociąg, poprzedzający swoje zbliżanie się klaksonem kolejowym. 
 
Z informacji praktycznych: w sezonie stok czynny jest w godzinach 9.00 - 20.00

Szczegółowe informacje możecie znaleźć pod adresem: www.chabowka.com
 

 Pozdrawiam Was zimowo :-)
Anita / Zochnadesign 
 

piątek, 19 września 2025

Podróże Małe i duże - Muzeum Wsi Radomskiej

 Witajcie Kochani :⁠)

Dziś chciałabym Wam zabrać na wycieczkę do Muzeum Wsi Radomskiej znajdującej się  niedaleko Radomia. Wyruszyliśmy w sierpniu na jednodniową wycieczkę rowerową. Z Piaseczna do Radomia dojechaliśmy pociągiem i potem już na rowerze dojechaliśmy do Muzeum położonego w plenerze.

Zwiedzaliśmy chatki i oglądaliśmy wystrój każdego domu w środku oraz zagrody. Wszystko wyglądało bardzo autentyczne jakbyś się cofnęli w czasie.




Można było zobaczyć jak wieki temu wyglądały chatki na zewnątrz i w środku.



Były przy chałupach takie wiejskie ogródki, a zagrodach były zwierzęta.




W środku domków były przedmioty które kiedyś na codzień używano np. do tkanina i przędzenia włóczki.




W izbie były piece i gliniane garnki i dzbanuszki, stare i nieużywane już sprzęty.


Zwiedzaliśmy w środku start młyn.


Poza chatami był do obejrzenia dworek w którym było widać całkiem inny wystrój.



Dla fanów motoryzacji była wystawa starych maszyny rolniczych, traktorów, samochód z czasów PRL. Na zdjęciu widać jak wyglądał dawny wóz strażacki który był ciągnięty przez konie.



Najbardziej mnie jednak zachwyciła wystawą pisanek oraz wycinanek. Myślę że spróbuję stworzyć taką tradycyjną pisankę za pomocą wosku w okresie wielkanocnym. Nawet zrobiłam zdjęcie poglądowe co będę potrzebować, aby takie pisanki wykonać.










Przy Muzeum znajduje się Restauracja więcej z powodzeniem można spędzić czas z rodziną na zwiedzaniu nawet kilka godzin. Do obejrzenia jest bardzo dużo obiektów. My jeszcze po zwiedzaniu Muzeum pojechaliśmy rowerami zwiedzić Radom. 

Byliśmy nad jeziorkiem położonym w Parku. Dzieci jeździły po Parku małymi gokartami i rowerami. Atmosfera była fajna. Bardzo miło spędziliśmy ten dzień.

 Jeśli szukacie pomysłu na wycieczkę, gdzie nie ma tłumów to polecam tę miejsce.


Pozdrawiam Joasia/ joasiart 

środa, 30 lipca 2025

Podróże małe i duże: Pola lawendowe w Polsce

Bardzo chciałam w tym roku odwiedzić pole lawendy ale niestety spóźniłam się. Jeśli planujecie zobaczyć takie miejsce to pamiętajcie że najlepszym czasem jest koniec czerwca / początek lipca. Zwykle w połowie lipca (czasem trochę wcześniej) są lawendowe żniwa.
Zatem zaplanujmy wspólnie przyszłoroczną wycieczkę na fioletowe pole:
Przede wszystkim musicie poczytać o danym miejscu a następnie tam zadzwonić. Nie wszystkie takie miejsca są dostępne bez wcześniejszej rezerwacji.
Obserwujcie wybrane miejsce w mediach. Często na plantacjach lawendy są organizowane różne wydarzenia, warsztaty, koncerty.
Zdjęcia też są różnie traktowane: za profesjonalne sesje pobierana jest opłata, ale w zamian za to (na niektórych polach) ma się to miejsce na wyłączność. Robienie zdjęć komórkami zwykle jest bezpłatne. Często gospodarze przygotowują tez specjalne miejsca pod zdjęcia (ławeczki, huśtawki itp.).
Zwykle na plantacji można zakupić lawendy i inne rzeczy lawendowe jak wianki, woreczki zapachowe, olejki i inne. S a też miejsca gdzie można skosztować lodów lawendowych i różnych wypieków z dodatkiem lawendy.
Jeśli czas na polu lawendowym wydaje się Wam zbyt krótki to można poszukać agroturystyki wśród lawendy (Na Warmii jest takie miejsce).

Spisałam dla Was pola lawendy w Polsce. Oczywiście nie są to wszystkie, ale naprawdę jest w czym wybierać. Odwiedzanie tych miejsc stało się bardzo popularne o czym świadczą liczne opinie na internecie - zachęcam do poczytania abyśmy byli świadomi czy spodoba nam się cel naszej wycieczki.

Byliście na polu lawendy? Gdzie? Napiszcie w komentarzu czy polecacie?


A tu lista lawendowych miejsc w Polsce:

- Lawendowe Pole Krępa 123, 32-075   +48 507 019 781
- Lawendowe Pole Nowe Kawkowo 11A 11-042 JONKOWO woj. warmińsko-mazurskie 603 908 434 604 711 203 strona   (agroturystyka wśród lawendy!)
- Ogród pełen lawendy  Ostrów 167, 32-112   +48 530 316 506 facebook
- Lawenda Fioletowe Pole Brak, 32-765 Ostrów Królewski +48 609 FB
- Lawendowe Pole 11A, 11-042 Nowe Kawkowo  +48 603 908 434  lawendowepole.pl
- Lawendowe Zdroje Pakszyn 62, 62-250 +48 661 871 199 lawendowezdroje.pl
- Lovenda Kujawska Leszcze 32, 88-180 +48 507 097 499 lovendakujawska.pl
- Lawendowe Wzgórze Kolonia Kiełczewice Dolne 77, 23-107 Kiełczewice Górne +48 600 660 901 plantacjalawendowewzgorze.pl
- Trzy Rzędy Lawendy Gen.W.Sikorskiego, 38-400 Krosno +48 604 603 001 www.trzyrzedylawendy.pl
- Oaza Lawendy Stara Olszówka 63, 28-330 +48 501 588 897 oazalawendy.pl
- Lisie Pole Plantacja Lawendy 98-300 Bieniądzice
-Lawendowa Sowa Plantacja Lawendy 1AC, 58-100 Lutomia Górna +48 508 138 321
- Lawendowy Świat 21, 55-120 Morzęcin Wielki +48 605 762 751 lawendowyswiat.com
- Lawenda na Uboczu Ubocze 249, 59-620 +48 667 310 985
- Lawenda pod Trójką Lubicka 3, 87-122 Grębocin +48 661 863 710
- La`Lawenda Nowy Pożóg 62A, 24-100 Końskowola +48 603 626 090 lalawenda.pl
- Silna Lawenda 44, 66-330 Silna +48 530 099 551 silnalawenda.pl
Medical Spa Hotel Lawendowe Termy Jakuba Świnki 10, 99-210 Uniejów +48 882 194 285 www.lawendowetermy.pl
Lawendowa Barć pod Lasem Chajczyny 39, 97-425 +48 605 088 302 m.facebook.com
- Lawendowy Kraków Długa 173, 32-091 Masłomiąca +48 604 422 368 www.facebook.com
- Lawendowa Góra Ryczołek 1, 05-310 +48 697 858 852 www.lawendowagora.com.pl
- Lawenda pod Skowronkami Korabiewice 1A, 96-330 +48 501 509 323
LawendLove https://lawendlove.pl/
- Lawendowa Siwianka Siwianka 13, 05-340 +48 504 233 283 lawendowasiwianka.pl
- Lawendowe Ranczo Skrzyszów 133, 33-156 +48 721 954 668 https://lawendoweranczo-sandomierz.pl/
- Lawendowe Zacisze Kamienisko 1, 46-233 Biadacz +48 794 050 408 lawendabiadacz.pl
- Lawendowa Winnica Błażowa 683, 36-030 Błażowa Dolna +48 608 204 711 www.facebook.com
- Lawendowa Manufaktura Kleszczewo 6, 64-113 +48 695 944 140 Facebook
- Lawendowy Len Kotuńska Droga, 64-920 Piła Facebook
Zielone Zacisze - Wielkopolska Mała Prowansja Murzynowo Kościelne 2, 63-014 Murzynowo Kościelne+48 512 131 289 wzielonymzaciszu.pl
- Lawendowy Ląd Lawendowa 8, 62-405 Ląd +48 501 583 243 www.lawendowylad.pl
- Lawendowa Finezja 72-313 Górzyca 2 (k/Gryfic) 504 557 331 lawendowafinezja
- Pole Lawendy Dworzysk Aleja 1000-lecia Państwa Polskiego 11, Białystok dworzysk facebook
- Lawendowy Raj Dzięciołowo 30, 16-150 +48 602 235 516
- Lawendowy Raj Sieroty  Lipowa 4 798 324 609 facebook
- Lawendowy Raj Pilchowice  59-610 Pilchowice 24b 797 260 928 facebook   
- Lawendowe Brzozie 25, 87-313 Brzozie +48 500 635 977 www.facebook.com

Pozdrawiam lawendowo
Joanna - JB

piątek, 21 marca 2025

Podróże małe i duże: Muzeum Zabawek w Wilnie

Witajcie Drogie Twórcze Mamy,

dziś chcę Was zabrać w świetne miejsce -  zarówno dla dzieci, jak i dla Was rodziców :)

Zapraszam na powrót do dzieciństwa i wspólne szaleństwo w Muzeum Zabawek w Wilnie.


Muzeum Zabawek w Wilnie to miejsce wyjątkowe, które u każdego wywoła uśmiech na twarzy, a u starszej części zwiedzających przywoła miłe wspomnienia. Miejsce to oferuje niesamowitą podróż przez historię zabawek – od tych średniowiecznych i ludowych, aż po bardziej współczesne, znane z dzieciństwa dzisiejszych dorosłych. To muzeum w którym nie sposób się nudzić i nie sposób z niego szybko wyjść.

Po przekroczeniu progu muzeum wita nas przemiły Pan z obsługi, który wyjaśnia nam po angielsku zasady panujące w muzeum, a także pokazuje jak używać pierwszych, najstarszych zabawek.


Samo muzeum może nie jest ogromne, ale nie jest też całkiem małe. Składa się z kilku sal oraz korytarza w którym również znajdują się eksponaty. Wnętrze zaprojektowane jest z niezwykłą dbałością o szczegóły. Jest czysto, a zabawki są w doskonałym stanie. 

Ups! Zapomniałam o najważniejszym! Znakomitą większością eksponatów w muzeum można się bawić :) I oczywiście trzeba po sobie sprzątać, tak aby inni po nas też mogli tej przyjemności zażyć. Jeśli ktoś jednak nie ma ochoty na zabawę i poznawanie historii zabawek może usiąść na krześle bądź ławce i obserwować swoją pociechę.

Moja Ania natychmiast wypróbowała pierwsze z brzegu zabawki z czasów najdawniejszych. A razem z nią świetnie bawiłyśmy się ja i moja siostra :) Interaktywność tego muzeum to zdecydowanie jego największa zaleta. Niestety niewiele jest nadal muzeów w których można wejść w interakcje z eksponatami. Chyba, że mowa o nowoczesnych, bardziej "elektronicznych" muzeach...

Każdy eksponat ma opis w języku angielskim, który zawiera m.in. instrukcje obsługi, datę powstania zabawki oraz ciekawostki. 

Gdy przeszliśmy dalej przez dłuższą chwilę bawiła się tylko Ania, a jak z siostrą już nie. A to wszystko dlatego, że zaczęłyśmy z nutką nostalgii przyglądać się kolejnym umieszczonym na półkach i w gablotkach zabawkom i wspominać swoje dzieciństwo. 


Ekspozycje podzielone są na kilka sekcji tematycznych, co ułatwia zwiedzanie i daje poczucie płynnej podróży przez epoki i historię zabawek. My do muzeum poszliśmy na samo otwarcie i przez dobre pół godziny mogliśmy je eksplorować w całkowitej samotności i nieskrępowaniu. Potem doszło trochę zwiedzających, ale tłumów nie było.


Ogólnie podobały mi się wszystkie ekspozycje, ale najbardziej sala z maszynami z lat chyba 90. Wspólną rozgrywka w piłkarzyki to jest to! :) W muzeum znajduje się również kilka gier planszowych w które można wspólnie grać, a także "scena" do robienia teatrzyku pacynkami - wspaniała zabawa, mówię Wam!


Podsumowując: Muzeum Zabawek w Wilnie to miejsce, w którym można spokojnie spędzić 2-3 godziny nie narzekając na nudę. Według mnie must have dla wszystkich posiadaczy małych i większych pociech.

Natalia Kiler

środa, 26 lutego 2025

Podróże małe i duże: muzeum motoryzacji w Oławie

Są takie miejsca, które zaskakują już od progu. Tak właśnie było w otwartym niedawno Muzeum Motoryzacji "Wena" w Oławie, które odwiedziłam z moimi synkami. Zastanawiałam się, czy maluchy będą w stanie docenić zabytkowe samochody i historię motoryzacji, ale szybko okazało się, że nie było mowy o nudzie. Atrakcji było tyle, że ciężko było nas stamtąd wyciągnąć!


Już po wejściu na ekspozycję chłopcy wpadli w zachwyt – wielkie, błyszczące samochody, motocykle i ciężarówki zrobiły na nich ogromne wrażenie. Starszy syn co chwilę dopytywał o nazwy modeli, a młodszy biegał od jednego auta do drugiego, zachwycony ich rozmiarem i kształtem. Wśród eksponatów można zobaczyć klasyki z różnych epok – od eleganckich limuzyn z początku XXw., przez pojazdy wojskowe z PRL-u, aż po współczesne pojazdy Jamesa Bonda.

Jednym z najbardziej efektownych elementów wystawy jest kolekcja fiatów. To prawdziwy raj dla fanów motoryzacji z lat 70. i 80. Wśród eksponatów znajdziemy zarówno popularnego „Malucha” (Fiat 126p), jak i Fiata 125p – marzenie wielu kierowców z czasów PRL-u. Ale to nie wszystko! Co pół godziny na ścianie-wystawie fiatów odbywa się wyjątkowy pokaz świateł. Dzieci były oczarowane tym widowiskiem – młodszy co chwilę wyciągał rękę, próbując „złapać” kolorowe światła, a starszy z zaciekawieniem obserwował, jak różne efekty podkreślają detale samochodów.

Muzeum to nie tylko historia motoryzacji, ale też świetnie przygotowana wystawa o życiu codziennym w PRL-u. Jestem już w takim wieku, że niektóre te rzeczy pamiętam i była to dla mnie podróż sentymentalna, a dla moich synków – fascynujące odkrycie świata, którego już nie ma. Mogliśmy zobaczyć odtworzone wnętrza mieszkań z tamtych lat – z charakterystycznymi meblościankami, starym telewizorem i telefonem na tarczę. Największe zdziwienie wywołał widok pralki „Frani” – chłopcy zupełnie nie mogli pojąć, jak coś takiego mogło działać.


Częścią wystawy jest również bar rodem z PRL-u – i to nie tylko jako eksponat! Można tu faktycznie usiąść i poczuć klimat dawnych lat. Menu stylizowane na tamte czasy, klasyczne szklanki „musztardówki” i wystrój jak z dawnych barów mlecznych. Zamówiliśmy tu ciepłą herbatę i pyszne ciastko – idealny przystanek na odpoczynek po zwiedzaniu.


Cały ten nostalgiczny klimat dopełniała muzyka na żywo. Dwóch panów przygrywało na akordeonie i kontrabasie, tworząc atmosferę jak z dawnej ulicy lub małej kawiarenki sprzed lat. Chłopcy z zaciekawieniem przysłuchiwali się dźwiękom, a młodszy próbował nawet podrygiwać w rytm muzyki.


Na koniec trochę praktycznych informacji:

Bilet normalny: 50 zł

Bilet ulgowy (dzieci, studenci, emeryci): 40 zł

Dzieci do 3 lat wchodzą za darmo


Biorąc pod uwagę ilość atrakcji, jest to naprawdę przystępna cena za świetnie spędzony czas.

Czy warto? Zdecydowanie tak! Muzeum Motoryzacji w Oławie to miejsce, które oferuje znacznie więcej niż tylko oglądanie samochodów. To prawdziwa podróż w czasie – zarówno dla miłośników motoryzacji, jak i osób, które chcą zobaczyć kawałek historii życia codziennego w Polsce. Moje dzieci były zachwycone, ja również bawiłam się świetnie, a cała wizyta była doskonałym połączeniem nauki i zabawy.


Czy ktoś z Was już tam był? A może macie inne miejsca warte odwiedzenia z dziećmi? Chętnie poznamy Wasze rekomendacje!



czwartek, 30 stycznia 2025

Podróże małe i duże: Kraina Świateł na Gubałówce

 Kraina Światła Gubałówka.

Niedawno odwiedziłam to miejsce i szczerze Wam polecam. Co je wyróżnia od setki innych miejsc z iluminacjami świetlnymi? Z pewnością usytuowanie: 1123 m n.p.m. oraz wjazd kolejką. Już na dole przy wejściu do kolejki stoją świetlne rzeźby:




Na szczycie czeka na nas piękna panorama Tatr. Warto wybrać się przed zmrokiem aby jeszcze w świetle dzienne podziwiać góry a chwilę później cieszyć się z oświetlonych ekspozycji.




Jest kilka miejsc pod pamiątkowe zdjęcia "w ramkach":



Sporo tu charakterystycznych dla Tatr zwierząt, roślin oraz góralskich motywów.





Budynki to już "rewia światełek" i ozdób:





A Zakopane po zmroku wygląda bajkowo:


Światła na Gubałówce widać już na drodze do Zakopanego.
Polecam Wam tą atrakcję przygotowaną przez PKL, które co roku dodają tu nowe elementy. Sama wystawa jest bezpłatna. Koszt przejazdu kolejką w dwie strony to 29zł normalny i 23zł ulgowy.
Wystawa jest otwarta od godz. 16 do 21.30 w terminie do 18 marca 2025.