czwartek, 5 marca 2026

Motyw miesiąca: zając wielkanocny

 Myślicie już o Wielkanocy? O dekoracjach? My w tym roku stawiamy na zająca. Zachęcamy najmłodszych do udziału w konkursie "Zając wielkanocny" tutaj

Mamy do Was garść inspiracji z Pinteresta i mamy nadzieję, że coś z nich wykorzystacie.

















I jak się Wam spodobają?
Dajcie znać czy skorzystaliście z któreś z inspiracji.

Pozdrawiam z zającami
Joanna JB

wtorek, 3 marca 2026

Twórcze Dzieci: wyniki konkursu

 W naszym lutowym wyzwaniu prosiliśmy o pokazanie jak bawiliście się tej zimy.

Z nadesłanych prac wybraliśmy obrazek ośmioletniej Natalki.

Gratulujemy!


A tu zwycięska praca:

Natalka wygrywa bon do internetowego sklepu Wycinanka.net oraz specjalne wydanie Świerszczyka wydawnictwa Nowa Era.

Zapraszamy do udziału w naszych konkursach!

poniedziałek, 2 marca 2026

Haftowanie z Coricamo, edycja wiosenna - ZAPISY

 Witajcie Kochani,

Dziś chcielibyśmy Was zaprosić do wspólnego wiosennego haftowania.

Rozpoczynamy zapisy do nowej zabawy.
Będziemy haftować 3 wzory.






Haftujemy razem 3 wzory, które udostępnił nam główny sponsor naszej zabawy -KLIK.


Z pośród osób, które ukończą wyzwanie wybierzemy 1 pracę. Zwycięstwa otrzyma nagrodę niespodziankę 

Można wyhaftować tylko 1 wzór, aby wziąć udział w wyzwaniu.

Przypominany że wzory są udostępniane uczestnikom w ramach tej zabawy. Nie można ich nikomu udostępniać

Jeśli chcecie się pochwalić waszymi pięknymi pracami oraz postępami haftów,
to zapraszamy do pokazania prac na forum grupy:

Coricamo - podziel się swoja pasją

do odnalezienia na FB

Zapraszamy do udostępniania informacji o naszej zabawie na Waszych profilach i blogach.

Zapisy trwają do 10 marca!

W komentarzu podajcie imię lub nick 
oraz adres mailowy.

Do zobaczenia w kolejnym poście 13.03
 Pozdrawiamy - Zespół KTM.

niedziela, 1 marca 2026

Konkurs dla dzieci: Twórcze Dzieci - wyzwanie marcowe


SERDECZNIE ZAPRASZAMY DZIECIAKI 😊
 
 
Zapraszamy wszystkie dzieci do przesyłania swoich prac na nasz marcowy konkurs pt. Wielkanocny zając🐇🪺
Technika prac dowolna. Linki do prac można zamieścić w komentarzu lub dodać przez żabkę pod tym postem.
Naszą zabawę prowadzimy też na FB gdzie również można dodawać  prace w komentarzu.
Na zwycięzcę będzie czekać bon na 50zł do sklepu internetowego Wycinanka.net oraz specjalne wydanie Świerszczyka

Zapraszamy do zabawy!


You are invited to the Inlinkz link party!

Click here to enter

sobota, 28 lutego 2026

Mama czyta: Listy J.R.R. Tolkien

 


Listy J.R.R. TOLKIEN( wydanie rozszerzone)

wybrał i opracował Humorem Carpenter przy współpracy Christophera Tolkiena, wydawnictwo Zysk i S-KA.
John Ronald Reuel Tolkien urodził się 3 stycznia 1892 roku w Bloemfontein w Oranii, zmarł 2 września 1973 roku w Bournemouth. Był pisarzem oraz profesorem filologii klasycznej i literatury staroangielskiej  na Uniwersytecie Oksfordzkim.
Listy to pokaźne dzieło, które zawiera listy pisane przez Tolkiena do różnych osób.
Pierwszy z listów datowany jest na październik 1914 roku , a napisany do narzeczonej (później żony) Edith Bratt, a ostatni do córki Priscilli Tolkien 29 sierpnia 1973, cztery dni przed śmiercią.
Biorąc pod uwagę lata, w których zostały napisane, można pokusić się o stwierdzenie że są one panoramą życia Tolkiena.
Ukazują one ewolucję jaka zachodzi w życiu autora, jego podejście do niektórych spraw, priorytety, jego życie w sposób obiektywny, bo widziany jego oczami i ubrane w jego słowa. Uważam, że to jest największą wartością tego zbioru, bo nawet najbardziej skrupulatny biografista nie jest w stanie pozbyć się subiektywnych ocen czy interpretacji. Bardzo dużo listów z początku skierowanych jest do syna Christophera i bardzo spodobał mi się fragment jednego z listów "...Szkoda, że zapomniałeś o urodzinach Mamy (w zeszły wtorek). Bardzo mało mężczyzn przywiązuje wielką wagę do dat i rocznic, ale robią to praktycznie wszystkie kobiety. I nie znaczy to że mężczyźni mają w tym względzie rację! W każdym razie warto pamiętać o tej różnicy między płciami.... mając to na uwadze, mężczyzna może uniknąć mnóstwa kłopotów".
Wiele takich prawd, poglądów i przemyśleń zawarte jest w jego listach.
Spora liczba listów opisuje drogę, którą musi podążać aby napisać i wydać swoje  książki, a w szczególności " Władcę pierścieni", z czym musi się borykać aby ukończyć pisane historie,  praca zarobkowa i problemy życia codziennego często spychają na dalszy plan pracę pisarza. Samo tworzenie książki to jeden aspekt, ale czasem dużym problemem staje się maszynopisanie. Na zlecenie tej pracy często Tolkiena zwyczajnie nie stać, a samemu to robić to pochłania też dużo czasu. Bezpośrednia spowiedź pisarza (bo tym też są jego listy) pomoże nam zinterpretować jego twórczość, może skłoni do przeczytania na nowo jego książek, a tych którzy ich nie czytali zmuszeni są  do zaspokojenia głodu czytelniczego, który zasiał Tolkien swoimi listami.
Listy to również ciekawy materiał dla badacza historii, który ukazuje jak wyglądało życie w tamtych czasach człowieka naukowca, wykładowcy, pisarza, ojca, męża, katolika.
Minusem tej książki dla niektórych może być jej grubość oraz forma, czytanie takiej ilości listów (zwłaszcza tych długich - analitycznych) staje się czasami nudne.
Można by się było pokusić o wydanie mniejszej ilości listów,  jako "listy - wybrane", może wtedy więcej osób sięgnęło by po tę pozycję.
Ja natomiast z całym przekonaniem i ciekawością sięgnęłabym po tą książkę jeszcze raz nawet w dwóch tomach , gdyby koś poszerzył ją o całą możliwą biografię Tolkiena.
Ogólnie moja ocena tego dzieła to 9,5 na 10.







Polecam
Joanna-JB

czwartek, 26 lutego 2026

Podróże małe i duże: Stok dla każdego

Witam Was serdecznie :-)

W tym roku sezon narciarski zmierza już ku końcowi. Mimo wszystko rodzinnie postanowiliśmy, przy okazji wizyty w Nowym Targu, wybrać się na stok. 

Jako, że wokoło jest dość sporo tras dla narciarzy, zarówno tych początkujących, jak tych zaawansowanych mieliśmy w czym wybierać. Był to wyjazd spontaniczny, bardziej pod dziecko i mieliśmy ograniczoną ilość czasu. Biorąc te składowe pod uwagę masz wybór padł na miejsce, do którego łatwo dojechać, gdzie parking jest całkiem przyzwoity i przystępne ceny.

W drodze powrotnej z Nowego Targu do Krakowa, z głównej drogi zjechaliśmy w Chabówce. Po dosłownie kilku minutach byliśmy na bezpłatnym parkingu przy Wyciągu Narciarskim "U Żura". Parking jak na panujące warunki dobrze utrzymany. Miejsc postojowych jest mnóstwo, nawierzchnia utwardzona, a do stoku trzeba przejść tylko przez ulicę i tory kolejowe. 

 Z uwagi na popołudniową porę w pierwszej kolejności udaliśmy się do restauracji u podnóża stoku. Jak zwykle jedzenie było bardzo dobre, świeże i w przystępnej cenie. Do tego gorąca herbata przed samym wyruszeniem na zimową jazdę. Po napełnieniu brzuszków czas na zakup karnetu. Cennik nie zaskoczył nas, ceny bardzo rozsądne, a najrozsądniej prezentuje się karnet obowiązujący w godzinach 15.00-20.00, czyli do zamknięcia stoku. Obowiązuje on na wszystkie trzy trasy, a do każdej jest osobny wyciąg. 
 
Każda pora dobra na naukę


    Pierwsze podejście było na małym wyciągu - ma on 100 metrów, o nachyleniu idealnym dla początkujących. Niestety tym razem nie udało nam się skorzystać z instruktora, gdyż nie rezerwowaliśmy wcześniej lekcji. W poprzednim sezonie dla niespełna 5-letniego dziecka wystarczyły 2 lekcje u Pani Martyny (dziękujemy serdecznie), by pojęło o co chodzi i spokojnie jeździło nawet slalomem. Nic to, sami też damy radę trochę pojeździć. Początkowe zjazdy były dość karykaturalne. Dzieci jakoś szybciej łapią, by może dlatego, że mają bliżej do ziemi w razie upadku ;-) a tak całkiem serio to zostaliśmy zmotywowani przez najmłodszego członka rodziny do pójścia na średni wyciąg o długości 170 metrów. Najmniej przypadł nam do gustu ze względu na utrudniony zjazd z orczyku - trzeba podjechać pod górkę, co bez kijków jest trudne do zrobienia dla narciarzy na naszym poziomie. Zmęczyliśmy kilka zjazdów i ochoczo ustawiliśmy się w kolejce do orczyku, który miał nas zaciągnąć na sam szczyt górki - jego długość to 350 metrów). I to było to - początek trasy łagodny, dopiero po chwili następuje załamanie stoku i można pędzić na sam dół z zwrotną prędkością, co uwielbiają najmłodsi. Na samym szczycie jest miejsce przeznaczone na ognisko, gdzie można upiec kiełbaski. Dla odważnych przygotowana jest także malutka skocznia, którą odkryliśmy przez przypadek podczas ostatniego zjazdu, tuż przed zamknięciem.

 
 
Podczas tej wizyty mieliśmy do czynienia z bardzo miłą obsługą, która w razie potrzeby pomagała wszystkim narciarzom. Co warte uwagi sami narciarze byli uprzejmi wobec siebie i również pomocni w razie potrzeby. 
 
Najmłodsi narciarze dzielnie jeździli do samego zamknięcia stoku :-) 
  


Uroku temu miejscu dodaje sąsiedztwo linii kolejowej, gdzie co jakiś czas przejeżdża pociąg, poprzedzający swoje zbliżanie się klaksonem kolejowym. 
 
Z informacji praktycznych: w sezonie stok czynny jest w godzinach 9.00 - 20.00

Szczegółowe informacje możecie znaleźć pod adresem: www.chabowka.com
 

 Pozdrawiam Was zimowo :-)
Anita / Zochnadesign 
 

wtorek, 24 lutego 2026

Aktywne czytanie: Za Dużo zimowych zabaw Kate Hudson

 Jeszcze parę dni temu była wokoło prawdziwa zima i aż chciało się pobawić na śniegu. Ale czy wszyscy kochają zimę? Znam takiego jednego żółwia, który (jak to żółwie) przesypia całą zimę. Niestety tej zimy żółw nie mógł znaleźć spokojnego miejsca bo wszędzie jego przyjaciele bawili się lub pracowali na śniegu.



Urocza książeczka "Za dużo zimowych zabaw"  Katy Hudson pokazuje nam jak siłą przyjaźni można pokonać uprzedzenia. Idealna dla najmłodszych czytelników, dla których ważna jest oprawa graficzna a tutaj znajdziemy piękne, duże ilustracje. To kolejny bestseller autorki.







-Ciociu czy mamy jakiegoś żółwia?
- Żółwia?
-Chciałbym go zabrać na podwórko, na śnieg i pobawić się z nim. Tak jak w książeczce.
- Zrobię dla Ciebie żółwia.
-Naprawdę????? Super! Zabiorę go na sanki!
I co było robić? Poszukałam włóczek, szydełka i wzięłam się do roboty:



Żółw najpierw bawił się na kartach książeczki a potem Mały wziął go na podwórko. Nie zraziło go, że śnieg właśnie się stopił. Wyobraźnia dzieci jest wielka i dzięki temu doskonale się bawili.




A ja mam nadzieję, że z tej pięknej książeczki nauczył się najważniejszego: że przyjaciel to ktoś kto będzie zawsze z Tobą :)

Pozdrawiam Was serdecznie
Joanna-JB