W te wakacje inspirujemy Was babeczkami/muffinkami i dziś mam dla Was przepis na pyszne babeczki z czereśniami. Zrobiłem je na moje urodziny i goście byli zachwyceni więc polecam sprawdzony przepis.
poniedziałek, 27 lipca 2026
Muffinki z czereśniami
sobota, 25 lipca 2026
Mama czyta: Jaśń, Józef Baran
Józef Baran
recenzja Joanny-JB:
Trafił w moje ręce
tonik poezji. Rzadko sięgam po tą formę ale ten autor i te wiersze są
szczególne. Józef Baran -poeta z Małopolski, autor ok.40 publikacji, laureat
wielu nagród…. Dużo można by wyliczać ale mnie osobiście przypomniał piosenki
zespołu Stare Dobre Małżeństwo. Tak, ten zespół korzystał z jego tekstów. Przed
recenzją tej książki wróciłam do czasów nastoletnich słuchając tych piosenek.
Poezja Józefa Barana
jest bardzo bogata w treść przekazana czytelnikowi w sposób dość zrozumiały. I
ten styl ma w sobie jednocześnie prostotę i wielkość. Tematy, które porusza w
swoich wierszach są bardzo aktualne: miłość, czas, kres życia ale także natura,
muzyka, przemijanie, codzienność oraz świat współczesny.
W wierszach jest dużo
optymizmu, pozytywnych myśli, odrobina humoru. Ale są też takie, które zwracają
nam uwagę na zagrożenia współczesnego świata i złe cechy ludzkiego charakteru
. W tym tomiku jest
też wiersz pt. „Jaśń” dedykowany Beacie Paluch, w który autor już na wstępie
zadaje pytanie
„gdzie człowiek
naprawdę jest?
Gdzie jego o ś r ó d
k a
Jaśń
Skąd wciąż wytryska
Na świat”
Zaskoczył mnie też
wiersz: „Wiersz Hip-Hopowy urodzinowy o niespodziance”. Nie przypuszczałam, że
76 letni (wówczas) poeta napisał coś o tak młodzieżowym tytule. Treść tego
utworu nadaje się nie tylko na piosenkę hip-hop, ale również na rap.
W utworze: „Nieśmiała
fraszka na AI” widzimy, że autor bardzo interesuje się współczesnym światem.
Jednym słowem: warto
sięgnąć po wiersze Józefa Barana z najnowszego tomiku „Jaśń”, w którym
opublikowane zostały 84 wiersze powstałe w latach 2022-2026.
Wydawnictwo Zysk i Spółka
_________________________________________________
recenzja Ewy:
wtorek, 21 lipca 2026
CHWILA DLA MAMY: Magia zamknięta w skrzynce
Dlaczego w cyfrowym świecie wciąż warto pisać pocztówki?
Żyjemy w czasach, w których komunikacja stała się błyskawiczna. Wysyłamy dziesiątki wiadomości na Messengerze, lajkujemy zdjęcia na Instagramie, a maile spływają na nasze telefony w ułamku sekundy. Wszystko jest szybkie, cyfrowe i... ulotne. W tym całym pędzie łatwo zapomnieć o tym, jak wielką radość sprawia coś, co możemy fizycznie dotknąć.
Niedawno po dłuższej przerwie wróciłam do niezwykłej pasji, jaką jest Postcrossing, i na nowo odkryłam, ile magii kryje w sobie tradycyjne pisanie kartek. Zupełnie zapomniałam, jak ogromną przyjemność i spokój niesie ze sobą ten proces.
Czym właściwie jest Postcrossing i jak to działa?
Dla tych z Was, którzy słyszą o tym po raz pierwszy: Postcrossing to darmowa, międzynarodowa platforma, która umożliwia ludziom z całego globu wymianę prawdziwych, papierowych pocztówek. Zasada jest banalnie prosta i opiera się na mechanizmie niespodzianki:
1. Logujesz się na stronie i klikasz opcję „wylosuj adres”.
2. System wybiera dla Ciebie losową osobę z dowolnego zakątka świata.
3. Wypisujesz dla niej kartkę, naklejasz znaczek i wrzucasz do skrzynki.
4. Gdy Twoja kartka dotrze do adresata i zostanie przez niego zarejestrowana, Twój adres trafia do puli – i wtedy ktoś inny na świecie losuje Ciebie!
Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że nigdy nie wiesz, od kogo i z jakiego kraju otrzymasz kolejną pocztówkę. Każde otwarcie skrzynki pocztowej zamienia się w małe święto i przynosi ten niesamowity dreszczyk emocji!
Odtrutka na „cyfrowy szum”
We współczesnym digi-świecie Postcrossing to dla mnie idealna odtrutka na natłok informacji. Wymaga zatrzymania się. Musisz usiąść przy biurku, wziąć w dłoń ulubione pióro czy dlugopis i zastanowić się, co chcesz przekazać drugiej osobie. Wybór odpowiedniej pocztówki pod gust wylosowanego odbiorcy to proces pełen uważności i empatii. Myślisz o kimś, kogo zupełnie nie znasz, ale chcesz wywołać uśmiech na jego twarzy.
To także niesamowity sposób na kontakt ze światem bez pośrednictwa algorytmów społecznościowych. Przełamujemy bariery językowe i geograficzne, wymieniając myśli z ludźmi, z którymi prawdopodobnie nigdy inaczej byśmy nie porozmawiali.
Moje doświadczenia: Co można zmieścić na kawałku kartki?
Wielu osób uważa, że na pocztówce mieści się tylko standardowe „Pozdrowienia z wakacji, pogoda dopisuje”. Moje doświadczenie pokazuje, że można z tego uczynić małe dzieło sztuki! Po powrocie do tej pasji obiecałam sobie, że każda moja pocztówka będzie dla odbiorcy mini-podróżą.
Przemycam na nich lokalne ciekawostki, niezwykłe fakty historyczne czy opowieści, o których warto wiedzieć. Od 20lat mieszkam w Irlandii i na moich ostatnich kartkach wysyłanych właśnie stąd opisywałam m.in. historię dzikiego delfina Fungie z zatoki Dingle, filmowe sekrety biblioteki The Long Room w Trinity College, wierność irlandzkich maskonurów czy niezwykłą tradycję tutejszych pubów i ukryte znaczenie narodowej koniczyny.
O tym wszystkim możecie poczytać na moim postcrossingowym blogu, gdzie serdecznie zapraszam.
Dzieląc się takimi wiadomościami, daję odbiorcy cząstkę mojego świata i kultury miejsca, w którym żyję. Z kolei w mojej skrzynce lądują opowieści o codziennym życiu w Japonii, tradycyjnych potrawach z Niemiec czy pięknych zakątkach Stanów Zjednoczonych.
Spróbuj i Ty – poczuj tę magię! To fantastyczne zajęcie dla osób w każdym wieku. Możesz wysyłać takie kartki ze swoimi pociechami i przekazać im cząstkę dawnych czasów.
Więc jeśli szukasz hobby, które pozwoli Ci na chwilę zwolnić, rozwinąć kreatywność, podszlifować języki obce i po prostu poczuć dziecięcą radość z czekania na listonosza – gorąco zachęcam Cię do spróbowania Postcrossingu.
Wystarczy jedna czysta karta, chwila refleksji i znaczek, by posłać w świat odrobinę ciepła. Kto wie, może Twoja pierwsza pocztówka zmieni czyjś dzień na lepsze?
A czy Wy wysyłacie jeszcze czasem tradycyjne kartki, czy całkowicie przenieśliście się do cyfrowego świata? Dajcie znać w komentarzach!
Gorąco pozdrawiam,
Majalena
sobota, 18 lipca 2026
Mama czyta: Secesja w Bydgoszczy
SECESJA W BYDGOSZCZY
Iwona Jantoń Sławomir
Marcysiak fotografie: Edyta Pękala
Piękne albumowe
wydanie, w którym zdjęcia mówią więcej niż słowa. Ale tych słów tworzących
zdania pełne historii tez potrzebujemy aby w pełni docenić to co na zdjęciach.
Już sama okładka jest piękna: przedstawia grafiki stworzone akwarelą fragmentów
Bydgoskich kamienic, a wszystkie na napisy na tytułowej stronie są lekko
wypukłe i błyszczące. Wewnętrzna strona okładki to mapy miasta z 1905 i 2026
roku obie w tym samym graficznym stylu.
W albumie znajdziemy
fotografie i rysunki kamienic, fasad budynków, detale z ich wnętrz
charakterystyczne dla stylu secesji. Aż trudno uwierzyć, że jest ich tak wiele
w tym mieście Autorzy twierdzą, że ich dzieło ma być inspiracja do poszukiwania innych secesyjnych motywów w Bydgoszczy i
okolicy.
Książka ta będzie
idealna dla osób, którzy wybierają się do Bydgoszczy – otworzy im oczy na wiele
ciekawych miejsc. Dla osób, które znają to miasto tez będzie zaskoczeniem, bo
inaczej spojrzą na znane i często mijane budynki. Dowiemy się też z niej dużo o
secesji, co jest cenną wieczną nie tylko historyczną.
Po obejrzeniu tych
wszystkich pięknych miejsc mam ochotę już dziś wsiąść do pociągu i pojechać do
Bydgoszczy. Polecam serdecznie ten album.
Wydawnictwo Zysk i Spółka
Joanna-JB
środa, 15 lipca 2026
Gra planszowa: Koi
Już 12 sierpnia premiera najnowszej gry firmy Rebel:
KOI
Rozwijaj swój staw i zostań mistrzem hodowli karpi koi!
W japońskiej kulturze karpie koi uważane są za żywe klejnoty oraz symbole wytrwałości i cnoty. Hoduje się je w ozdobnych stawach. Niektórzy wierzą, że to żywe talizmany, przynoszące szczęście i sukces.
W grze planszowej Koi wcielamy się w opiekunów takich karpii i budowniczych stawów dla nich. Po kolei wybieramy karty i układamy kafelki, by rozbudować swoje zbiorniki wodne i zasiedlić je rybami. Otaczanie karpi wodą i liliami wodnymi zwiększa ich dobrostan i wartość w punktach zwycięstwa. Dodatkowo możemy rywalizować o cele, by zdobyć dodatkowe punkty i premie. Czy uda Ci się stworzyć najlepsze warunki do hodowli tych wyjątkowych ryb?
Podstawowe informacje:
Liczba graczy: 1-4
Wiek graczy: 10+
Czas gry: 45 minut
Kategoria: strategiczne
Mechanika: rozbudowa obszarów, umieszczanie kafelków, realizacja celów
poniedziałek, 13 lipca 2026
Wyniki wyzwani cyklicznego czerwiec
Za nami czerwiec, a tym samym czas na podsumowanie naszego Wyzwania Cyklicznego w którym tematem były Motyle
Czerwcowy motyw okazał się prawdziwą inspiracją do stworzenia pięknych, lekkich i pełnych wdzięku prac. W Waszych pracach motyle pojawiały się w najróżniejszych odsłonach – od delikatnych, pastelowych haftów i karteczek, aż subtelne małe motyle ukryte w kwiatach.
Dziękujemy Wam za tak liczny udział i za to, że każdego miesiąca pokazujecie, jak różnorodnie można zinterpretować temat.
Zwyciężczynią Wyzwania Cyklicznego która wykonała pięknego motylka na szydełku zostaje:
Gratulujemy!
sobota, 11 lipca 2026
Mama czyta: "Bursztynowe słodycze magiczne." H.Kurisu
"Bursztynowe słodycze magiczne"
Hiyoko Kurisu
Razem z Anitą przeczytałam tę samą książkę i zgodnie stwierdzamy, że to lektura, przy której naprawdę można odpocząć. Od pierwszych stron przeżywałam razem z bohaterami ich trudne chwile i mocno im kibicowałam.
Jeśli do tej pory nie sięgaliście po książki fantasy z odrobiną magii w tle, to „Bursztynowe słodycze magiczne” będzie idealnym wyborem na początek. Historia jest prosta, nie ma w niej wielu bohaterów, ale właśnie to sprawia, że łatwo się z nimi utożsamić.
Każdy rozdział opowiada o innej osobie, która trafia do tajemniczego sklepu z magicznymi słodyczami. Każda z tych historii porusza realne problemy – jedni bohaterowie zmagają się ze zmartwieniami, inni z kompleksami lub własnymi słabościami. Czytelnik przez cały czas trzyma za nich kciuki i ma nadzieję, że uda im się odnaleźć siłę, by pokonać przeciwności losu.
Bardzo ciekawą i tajemniczą postacią jest również Kogetsu, inspirowana japońskimi lisimi duchami. Z każdą kolejną historią poznajemy go coraz lepiej i odkrywamy kolejne tajemnice związane z jego przeszłością. W końcowych rozdziałach wyjaśnia się również, w jakich okolicznościach powstał sklep z magicznymi słodyczami. Autor stopniowo odsłania kolejne tajemnice, utrzymując napięcie aż do ostatnich stron, dlatego książkę czyta się lekko i z przyjemnością.
Jeśli szukacie ciepłej, pozytywnej i wartościowej książki dla nastolatka, „Bursztynowe słodycze magiczne” będzie świetnym wyborem. Czasami to właśnie proste historie niosą ze sobą najpiękniejszy i najbardziej wartościowy przekaz i nawet lepszy niż niejeden głośno reklamowany bestseller.
Anita i ja dziękujemy wydawnictwu za możliwość przeczytania tej wyjątkowej książki. Z pewnością będę czekać na publikację kolejnych tomów w polskiej wersji z tego wydawnictwa.
































.png)

.jpg)
