wtorek, 22 sierpnia 2017

Kreatywne testowanie - Król Zabawek - puzzle motyl

Niedawno czekała na mnie miła niespodzianka od firmy Król Zabawek. Dostałam razem z dziewczynami z KTM kilka produktów  do przetestowania. Dla mnie i moich dziewczynek przypadły drewniane puzzle 3D motyl. 


Miałyśmy dużo zabawy i śmiechu, bo mimo tego, że to zabawka dla dzieci Maja miała trudności z samodzielnym poskładaniem motylka. Razem jednak dałyśmy radę.


 Maja zajęła się wypychaniem gotowych elementów.


 A potem kombinowałyśmy jak je przypasować, żeby było dobrze. Jako, że ja matka mam bardziej humanistyczny, a nie konstrukcyjny umysł prościej było mi go poskładać opierając się na gotowym motylku z pudełka niż z instrukcji. 


Troszkę też opis produktu wprowadził nas w błąd. Było tam napisane, że można gotowe elementy motylka pomalować farbami w dowolnym kolorze, jednak w pudełku są gotowe oklejone elementy na tyle śliskie, że jestem niemal pewna, że nie da się ich zamalować. Można było dołączyć naklejki- wtedy dziecko samo decyduje czy chce malować według swojego pomysłu, czy też użyje gotowych elementów. 

Oto nasze wspólne dzieło. Dla wzmocnienia kontrukcji można użyć kleju do drewna. 

Motylek powędrował do pokoju Majki, a ona sama wozi na nim mini pieski i kotki, ponieważ bawi się, że są one jak Calineczka podróżująca na swoim przyjacielu ptaszku. 


Pozdrawiam serdecznie,

niedziela, 20 sierpnia 2017

Zrobione z mamą - pod palmą, pod gruszą - przypominajka

     Niestety to, co dobre bardzo szybko się kończy...
Do końca wakacji zostały niecałe dwa tygodnie, 
więc wszyscy staramy się złapać jeszcze choć kilka tych ulotnych chwil...
     Dlatego też pędzimy do Was z przypomnieniem o naszym wyzwaniu "Zrobione z Mamą- pod palmą? pod gruszą?"
 a tu jeszcze kilka inspiracji:

Oto obrazek Adasia (7 lat) - synka Etiole nawiązujący do wakacji nad morzem:


Wakacje Marcina (9lat) - syna Ani, po wczasach "pod palmą" przebiegają swojsko i sielsko, 
bo pola pełne snopków są bardzo ciekawe..

można wdrapywać się na nie podczas wycieczek rowerowych:


można z koleżankami budować szałasy:



a gdy taka aktywność się znudzi zawsze można pograć:


lub wspólnie porysować gdy pada deszcz:


Podobnie wakacje spędzają dzieci tynki...

obserwują prace w polu




zajadają się łakociami prosto z ogrodu:


i poznają polskie zboża:


Synowie karto_flanej spędzali wakacje u babci na wsi, gdzie mogli kąpać się  w Rawce:


Także dzieciom tynki spodobało sie to miejsce:


Starszy syn karto_flanej (10 lat) sportretował kurę z podwórka od babci:


pomagali też w podjęciu pielgrzymów z pielgrzymki do Częstochowy:



Zosia córeczka Asi (5lat) stworzyła wakacyjne obrazki -kolaże (z plasteliny i innych materiałów):



Zapraszamy do zgłaszania prac Waszych dzieci do 15 września pod tym wpisem (Klik)

Pozdrawiamy,

Zespół KTM


sobota, 19 sierpnia 2017

Chwila dla mamy

Każda mama to kobieta zatrudniona na pełny etat - i to nie taki zwykły, 
czyli osiem godzin dziennie lub inaczej czterdzieści godzin tygodniowo..
Mamy pracują 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu - tak naprawdę zawsze coś robimy, zawsze musimy czuwać.. W końcu mamy są niezniszczalnie, co nie?:)
Ale my też potrzebujemy chwili wytchnienia, a ona - jeśli nam się już zdarzy - to wieczorem. Wszyscy wiemy, 
że wieczorem najlepiej ogląda się filmy, najlepiej z pysznymi przekąskami i procentami;)
Po ciągłym oglądaniu Winx, Krainy Lodu oraz Biedronki i Czarnego Kota, mam ochotę na coś "dorosłego":) 
No prawie dorosłego, bo u mnie zawsze na szczycie listy są filmy...o wampirach;) 
a najważniejsze z nich to "Saga Zmierzch"..

Źródło link

Nie da się ukryć, że chyba najczęściej do tej serii wracam, ale nie tylko..
Jest jeszcze wiele fimów, które bardzo lubię i to o różnej tematyce...

Źródło link

Źródło link

Źródło link

Źródło link

Źródłolink

Źródło link

Źródło link

Źródło link

No..można powiedzieć, że same starocie, ale takie jak dla mnie są najlepsze:) Mogłabym tu jeszcze więle więcej wymienić, ale tak naprawdę każda z nas jest inna, każda ma swoje ulubione filmy, które choć na krótką chwilę pomagają się jej oderwać od rzeczywistości i wyluzować..
Miłoo mi będzie, jeśli choć króciutko w komentarzach pochwalicie się swoimi ulubionymi filmami...:)
Miłego oglądania;)


piątek, 18 sierpnia 2017

Domowy Zielnik - SZAŁWIA

Szałwia to niepozorne ziółko, które dziś chciałybyśmy Wam bardziej przybliżyć i zachęcić do wykorzystania w kuchni :)

akwarela karto_flanej
Szałwia dzięki zawartym w niej substancjach znalazła szerokie zastosowanie w lecznictwie. W jej liściach znajdują się olejki eteryczne.Jest źródłem garbników i goryczy, kwasów organicznych, karotenu i związków żywicowych, a także witamin. Działanie rozkurczowe i przeciwzapalne sprawia, że to bardzo "kobiece" ziele łagodzące dolegliwości w okresie menstruacji. Szałwia wpływa także dobroczynnie na skórę. Duża ilość garbników, goryczy i związków żywicowych poprawia pracę układu trawiennego. Aromatyczne listki dodane do potraw tłustych i wzdymających czynią je lżej strawnymi. Herbatka szałwiowa po posiłku pobudza wydzielanie soku żołądkowego i żółci, ułatwia trawienie i przyswajalność pokarmów. Pomaga też w leczeniu niestrawności i wzdęć, ponieważ przeciwdziała nadmiernej fermentacji i ma właściwości rozkurczowe. Zawarte w szałwii taniny i olejek eteryczny stanowią silną broń w walce z zakażeniami. Działają bowiem antyseptycznie i grzybobójczo, hamują rozmnażanie się bakterii odpowiedzialnych za rozwój wielu infekcji. Dlatego płukanie ust naparami z szałwii stosuje się do leczenia owrzodzeń jamy ustnej, aft, pleśniawek, krwawiących dziąseł, ale również do łagodzenia bólu gardła i zapalenia migdałków. Napar stosowany do picia i inhalacji, dzięki właściwościom ściągającym i wykrztuśnym, ułatwia oczyszczenie oskrzeli z zalegającej w nich wydzieliny. Duża ilość garbników i substancji ograniczających rozwój bakterii bardzo skutecznie radzi sobie z nadmierną potliwością.  (więcej informacji tu KLIK)

A oto nasze sposoby na wykorzystanie aromatu i właściwości szałwii w kuchni:

kartoflana upiekła tartaletki z porem i szałwią




Dla 4 osób:
150 g mąki
1 łyżeczka musztardy
sól, pieprz
100 g sera cheddar
100 g masła
500 g porów
2 jajka
szałwia suszona (1 łyżeczka), lub świeża (8 listków)
100g śmietany kremówki
Mąkę wsypać do miski, dodać musztardę i szczyptę soli. Dodać posiekane masło. Palcami rozcierać masło z mąką, aż powstaną drobne grudki, następnie uformować kule, ewentualnie dodać 1 łyżkę wody, zawinąć w folię spożywczą i odstawić na 30 minut do lodówki. Pora umyć, osuszyć, posiekać w talarki. Gotować w osolonej wrzącej wodzie ok 6-8 minut, odcedzić. 4 foremki tartaletkowe o średnicy 12 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto podzielić na 4 części, rozwałkować i wyłożyć nim foremki, ponakłuwac kilkakrotnie widelcem. Podpiec na rumiano w nagrzanym piekarniku przez ok. 10-15 minut (temperatura: 200°C, z termoobiegiem- 175°C). Szałwię umyć i drobno posiekać. Jajka ubić ze śmietaną, solą i pieprzem, dodać szałwię. Ser pokruszyć polowe dodać do porów i wymieszać. Pory poukładać na podpieczonych spodach zalać masa jajeczno-śmietanową. Posypać resztą pokruszonego sera. Piec 25-30 minut.

Kurczak z jabłkami:

Dla 4 osób:
3 kwaśne jabłka
500 g piersi kurczaka
2 łyżki śmietany creme fraiche
1 łyżka oleju
sól, pieprz
200 ml bulionu warzywnego
1 łyżka musztardy
pół łyżeczki suszonej szalwii
Jabłka obrać, wyciąć gniazda nasienne, pokroić w ósemki. Podsmażyć na pół łyżki oleju ok. 10 minut aż zbrązowieją. Pierś kurczaka pokroić w grubą kostkę, posolić i popieprzyć. Jabłka wyjąć z patelni i odstawić, na pozostałym oleju podsmażyć mięso. Dodać bulion i musztardę, wymieszać, gotować ok. 5 minut. Dodać szałwię i jabłka, wymieszać. Dodać śmietanę i wymieszać. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Smakuje z pure ziemniaczanym.



Pieczeń cytrynowo- szałwiowa:
Dla 4 osób:
1 1/2 kg mięsa wieprzowego na pieczeń np. schab
pieprz, sól
2-3 łyżki oleju
400 g szalotek
0,5 l rosołu
3 cytryny
2 łyżki miodu
szałwia suszona
Mięso umyć, osuszyć, posolić i popieprzyć ze wszystkich stron. Obsmażyć na oleju ze wszystkich stron, wyjąć z patelni. Szalotki obrać, posiekać i usmażyć na pozostałym oleju. Podlać niewielką ilością rosołu. Przełożyć do brytfanny, ułożyć na wierzchu mięso, dwie cytryny przekroić na połowę i ułożyć  w brytfannie. Wstawić do nagrzanego piekarnika- 160°C.  Piec 90 minut. Co jakiś czas dolewać rosołu i obracać pieczeń. Otrzeć skórkę z pozostałej cytryny i wycisnąć sok. Wymieszać z miodem. Polac pieczeń na 20 minut przed końcem pieczenia.  Pod koniec pieczenia posypać szałwią (na kilka minut przed końcem) Podawać z sosem utworzonym w czasie pieczenia (można ewentualnie zagęścić)


tynka proponuje Wam proste danie jakim są swojskie kopytka lub kluski śląskie podane z rozpuszczonym masłem, czosnkiem i liśćmi szałwii

Widoczne tutaj kopytka są z dodatkiem batatów, dodatek masła z szałwią i czosnku sprawiają, ze zwyczajne kluski smakują wybornie! :)


Możecie też przyrządzić napój ziołowy.
Saszetki mięty i szałwii przygotować według uznania (ja lubię bardzo mocne więc używam 2 saszetek szałwii i 2 mięty na ok 0,7 litra wody lub świeże zioła), gdy się schłodzi dosłodzić miodem do smaku, oraz dodać sok z cytryny i starty imbir. Mocno schłodzić, podawać z kostkami lodu. Przepyszne!

I jeszcze jedna propozycja karto_flanej:


Pozdrawiamy Was ciepło!

karto_flana i tynka

czwartek, 17 sierpnia 2017

Podróże małe i duże - żywy skansen :)

Dzisiaj w ramach naszych propozycji do odbycia podróży proponujemy Wam wycieczkę do skansenu. Taka wycieczka wcale nie musi być nudna, w szczególności jeśli trafimy na tzw. "żywy skansen" czyli inscenizację życia w dawnych czasach. Wizyta w skansenie może pomóc dzieciom zobrazować jak kiedyś wyglądała wieś.

W piekarni można zobaczyć jak wypiekało się chleb, podejrzeć pracę kowala, spróbować wyrobić masło, przyjrzeć się codziennej pracy kobiet i mężczyzn. 
Razem z moją rodzinką, po raz kolejny wybrałam się do skansenu w Dziekanowicach, a właściwie do Wielkopolskiego Parku Etnograficznego (zdjęcia pochodzą z tego roku oraz z lat poprzednich ;) ). Lubię odwiedzać znajome już chatki i oczywiście za każdym razem nie mogę oderwać oczu od przepięknych stoisk, wśród których też mam już ulubione :))

W Dziekanowicach podoba mi się dbałość o szczegóły: oryginalne eksponaty, pelargonie w każdym oknie, naturalne oświetlenie, kwiaty znane z wiejskich ogrodów, kapliczki ...













Aż chce się spróbować takiego masełka :)))

Sami popatrzcie jakie cuda można kupić, w dodatku wszystko w jednym miejscu :)












W najbliższym czasie, z okazji zbliżających się świąt plonów - dożynek, na pewno w wielu skansenach organizowane będą podobne imprezy.

Napiszcie nam w komentarzu czy lubicie skanseny? A może w Waszej okolicy znajduje się jakiś wyjątkowy? Kto wie, może kiedyś się spotkamy :)))


P.S. Skansen w Dziekanowicach to niejedyna atrakcja turystyczna i nie tylko turystyczna w tym miejscu. Tuż obok znajduje się Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy, gdzie utrzymywano przez długi okres czasu, miał się odbyć chrzest Mieszka I. Niedaleko znajduje się również słynna Brama Trzeciego Tysiąclecia na Polach Lednickich. 
Jak widzicie, jest to świetne miejsce na całodzienną wycieczkę :))
Po więcej informacji zapraszam tutaj.

Serdecznie Was zapraszam 

Ania

Zapraszam :)