niedziela, 13 października 2019

Sezonowe Mamy - DYNIOWO

Witajcie! 
Dziś zapraszamy po kilka kuchennych inspiracji z jesiennym warzywem- dynią.

tynka

Dynia to niewątpliwie nasze ulubione jesienne warzywo.
Z dzieciństwa pamiętam jedynie smak dyni marynowanej, taką robiła moja Babcia i jako dzieciak za nią wtedy nie przepadałam. Babci nie ma, smaki się zmieniły. Pierwsza dynia, jaką przerobiłam z 10 lat temu jako młoda mężatka została zużyta na słoiki z dynią marynowaną właśnie oraz odkrywczy dla nas wtedy krem z dyni. Z czasem odważyłam się jej używać bardziej kreatywnie. Z pomocą przyszły pomysły z blogów...

Przyprawa "pumpkin spice" to głębia smaku jesieni. Kiedy parę lat temu wpadłam na blog Ilonki i zobaczyłam u niej tą korzenno-dyniową kompozycję, wiedziałam, że przepadnę.

Podaję przepis za Ilonką<klik> a w nawiasie moja modyfikacja...oczywiście dostosowana do zawartości kuchennych szafek ;)
KORZENNY SYROP DYNIOWY

4 płaskie łyżki przyprawy dyniowej*
szklanka wody
200 ml skondensowanego mleka 
(z braku skondensowanego...użyłam pół szklanki swojskiego tłustego mleka oraz pół szklanki masy kajmakowej a'la krówka)
1/4 - 3/4 szklanki puree dyniowego 
3-4 łyżki brązowego cukru lub ksylitolu, ewentualnie 6-8 łyżek miodu
(pominęłam słodzenie bo masa kajmakowa był wystarczająca słodka)

Do garnka wlewamy wodę, wsypujemy przyprawę, gotujemy na małym ogniu ok. 20 minut, od czasu do czasu mieszając. Odstawiamy do przestudzenia, po czym przecedzamy na gęstym sitku. Mieszamy z mlekiem skondensowanym i puree, dodajemy cukier lub miód - lekko podgrzewamy i mieszamy do rozpuszczenia.

*Przyprawa dyniowa

8 łyżeczek cynamonu
4 łyżeczki imbiru
2 łyżeczki gałki muszkatołowej
10 ziaren ziela angielskiego
5 goździków

Ziele i goździki utrzeć w moździerzu, dodać resztę przypraw i dokładnie wymieszać.
Syrop idealnie pasuje do kawy, ja dodawałam go także do owsianki. Fantastyczne połączenie.





Kolejna propozycja to curry z puree z dyni. 
-1 średni bakłażan
-zielona pasta curry (łyżeczka)
-puree z dyni (ok szklanki)
-mleczko kokosowe (puszka)
-łyżka przecieru pomidorowego
- 2 gruszki
-3 łyżki oliwy z oliwek
Bakłażana pokroiłam drobno, poddusiłam na oliwie, dodałam mus z pieczonej dyni, łyżkę przecieru pomidorowego...na drugiej patelni podgrzałam łyżeczkę zielonej pasty curry i wymieszałam z mleczkiem kokosowym...wlałam do bakłażana, poddusiłam krótko i wrzuciłam skrojone świeże gruszki...PYSZNE! Lekkie, kremowe, aksamitne...

W naszym domu zadomowił się także wegański przepis na dyniowe ciasto z czekoladą i żurawiną (ja dodaję suszoną żurawinę) Przepis stąd <klik>



Dyniowe kajzerki nigdy nie doczekały się należytego zdjęcia, by pokazać jakie są piękne!! Bo, że naprawdę smaczne, musicie zaufać...dowód na to to zdjęcia robione tylko z procesu ich robienia w nocy...po upieczeniu znikały z blachy jeszcze ciepłe, nim zdążyłam kiedykolwiek zrobić im zdjęcie.


A sernik z dynią za każdym razem wychodzi nam inny, ponieważ nie korzystam z żadnego konkretnego przepisu, tylko łączę, co i ile mam ;)
Ostatnio powstał np taki oto serniczek.
- 1kg serka waniliowego z wiaderka
-2 jajka
-proszek budyniowy z 1 opakowania
-kilka łyżek mleka
-1,5-2 szklanki puree z dyni
-opcjonalnie 2 łyżki kajmaku krówkowego z puszki (plus 2 łyżki kajmaku na wierzch i kilka kostek białej czekolady na ranty sernika)
Wszystkie składniki ze sobą wymieszać i wylać na podpieczone ciasto.
Niestety ja nie podpiekłam tym razem i wilgoć sernika sprawiła, ze spód wyglądał jak zupełnie niedopieczony.
Ale smak? Dla mnie idealne jesienne ciasto (ma się rozumieć po szarlotce rzecz jasna!)



Zupę dyniową polecam Wam robić według Waszego smaku! Podstawą jest dynia. Ja lubię pieczoną dynię Hokkaido. Pieczemy ją ze skórką (co bardzo ułatwia sprawę, piekę całą blachę takich kawałków dyni do miękkości, część zużywam do zupy, z części robię puree, czyli upieczone kawałki blenduję-ponieważ jest bardzo mięsista czasem dodaję odrobinę wody do puree). Ja najczęściej dodaję do kawałków upieczonej dyni- kilka ziemniaków, startą marchew, kilka gałązek lubczyku, gdy ziemniaki są miękkie całość blenduję, doprawiam do smaku domową vegetą, pieprzem i przeciśniętym przez praskę czosnkiem, doprawiam solidną łyżką lub dwiema masła i śmietanką (ostatnio zamiast kwaśnej użyłam resztkę kremówki)...dla dzieci wersja idealna, my z mężem lubimy podkręcić smak ostrymi papryczkami. Na wierzch także ulubione dodatki...grzanki, groszek ptysiowy, podsmażony boczek, prażone pestki dyni czy ostatnio nawet najmłodszej latorośli podałam taki krem z makaronem i okazało się, że posmakował także starszym dzieciakom :) Dopasujcie dynię do Waszych podniebień. Ona przyjmie każdy smak, przede wszystkim Wasz ulubiony. 


Sandra
Przepis na piersi z kurczaka z pestkami dyni przeczytałam o nim kiedys w jakiejś książce kucharskiej , lecz nie pamiętam w jakiej . Cały przepis zmieniłam piersi z parowaru zamiast pieczonych , do sosu dodałam pestek z dyni , a całę danie zmieniło się w sałatka . Piersi z kurczka z pestkami wzbogaciłam o kapuste pekińską, kukurydzę i sos andaluzyjski ,który podbił moje kubki smakowe.

Oczywiście sos zmodyfikowałam zastępując cały majonez jogurtem greckim , a majonez stał się tylko dodatkiem , dodałam również pestki z dyni jak i koperk co bardzo wzbogaciło smak samego sosu .
Z chwilą kupna parowar do domu ,dania w parowarze zmieniły moje nastawienie do gotowania,kiedyś myślałam , że nie ma nic lepszego niż smażone lub pieczone dania .
Robiąc to danie i łącząc sos andaluzyjski z pestkami dyni , kapusta i kukurydzą nie myślałam że za gośći to danie w moim menu, zarówno dzieci jak i mój mąż bardzo polubili to danie .
Piersi z parowaru nabrały dla mnie nowego smaku i nie była bym sobą gdyby nie zmieniła całego przepisu .
Polecam wszystkim to danie jest lekkie , sycące i oczywiście pyszne.

Sałatka z piersi z kurczaka w sosem andaluzyjskim z dodatkiem pestek dyni . Potrzebujesz : 1 podwójną pierś Puszkę kukurydzy Mała kapustę pekińską Zioła do kurczaka lub według uznania Sos andaluzyjski: Majonez( łyżka lub dwie ) Jogurt typu greckiego ( cały ) Pół garści pestek z dyni Przecier pomidorowy ( łyżkę lub dwie) Świeżą paprykę ( średnią ) Świeży koperek lub świeżą natkę pietruszki ( cały pęczek ) Czosnek 2 ząbki lub według uznania Sól Pieprz biały i ewentualnie dodatkowe przyprawy według uznania
Piersi z kurczka opłucz , osusz , przypraw ziołami i ugotuj na parze, odstaw .W osobnym naczyniu wymieszaj kapustę pekińską z kukurydzą z puszki ,przepłukaną i odsączoną . W osobnym naczyniu wymieszaj (można zblendować ) . 3 łyżki majonezu, cały jogurt , wyciśnij praską 2 średnie ząbki czosnku, 1 łyżkę przecieru pomidorowego , pokrojoną w kostkę paprykę dodaj pół garści pestek z dyni , poszatkowany koperek, sól i pieprz do smaku. Wszystko zblenduj lub dobrze wymieszaj . Podawać pokrojone w paski lub kostkę ugotowane piersi, polane zblendowanym sosem z dodatkiem kapusty pekińskiej z kukurydzą . Życzę smacznego .

karto_flana
Moje wspomnienia z dzieciństwa związane z dynią to oczywiście dynia marynowana w occie. A także zupa mleczna z dynią na słodko, której szczerze nie znosiłam. Dopiero wiele lat później odkryłam, ze zupę dyniową mozna ugotowąc na pikatnie. Kiedyś zaprosiłam moją mamę na zupe dyniową, która oczywiście oczekiwała tej mlecznmej na słodko i była bardzo zdziwiona nowym smakiem.
Zupa dyniowo- paprykowa
Dla 6-8 osób:
750 g ziemniaków
1kg dyni
2 duże strąki żółtej lub czerwonej papryki
1 szczypta mielonej pikantej papryki w proszku
2-3 cebule
3 ząbki czosnku
150 g posiekanych orzeszków ziemnych
3 łyżki masla
2 łyżki gęstej smietany
skórka otarta z połowy cytryny i sok
2 łyżki przyprawy curry
sól
1 łyżka mielonego imbiru
Orzechy uprazżyć na patelni na złoty kolor. Dynię obrać, usunąć pestki i pokroić w kostkę. Papryki umyć, usunąć pestki i pokroić w kostkę. Cebulę posiekać na drobno, czosnek przepuścic przez praskę lub drobno posiekać. Cebulę i paprykę zeszklić na tłuszczu. Dodać czosnek i curry, zalac 8 szklankami wody i zagotować. Ziemniaki obrać i pokroić w kostkę, razem z dynią dodać do zupy. Po zagotowaniu gotować jeszcze 20 minut, aż warzywa bedą miekkie. Następnie zmiksować, dodając śmietanę, sok i skorkę z cytryny. Doprawić do smaku. Zupa smakuje rownież w wersji niemiksowanej. Przed podaniem posypać orzechami.

Polecam wam takze chleb dyniowy, niesamowicie kolorowy i smaczny.

Na formę keksową o długości 30cm:
500 g mąki
21 g swieżych drożdży
1 łyżeczka cukru
200 ml mleka
250 g miąszu dyni
sól
4 łyżki oleju rzepakowego
4 łyżki ziaren dyni
Makę wsypać do miski, zrobić w środku dołek, w który wsypać łyżeczkę cukru i wkruszyć drożdże, dodać 50 ml ciepłego mleka, wymieszać, odstawić pod przykryciem na 20 minut do wyrośnięcia. Dynię obrać, wydrążyc gniazda nasienne, odważyć pożądaną ilość, ugotować do miękkości w osolonej wodzie, zmiksowac i ostudzić. Do maki dodac dynię, 1,5 łyżeczki soli, pozostałe ciepłe mleko, olej i ziarna dyni. Zagnieść elastyczne ciasto, ewentualnie dodać mąki. Odstawić do wyrośniecia pod przykryciem na godzine. Przełożyć do naoliwionej foremki i odstawić jeszcze na 10 minut. Piec w uprzednio nagrzanym piekarniku w temperaturze 200°C (z termoobiegiem- 180) ok. 45 minut.

A do dyniowego chlebka można podac dżem z dyni.

500 g pure z dyni
500 g cukru
20 startego na tarce korzenia swieżego imbiru
1 opakowanie cukru waniliowego
3 łyżki soku pomarańczowego
skórka otarta z połowy pomarańczy

Wszystkie składniki dokladnie wymieszać i odstawić w chłodne miejsce na 24 godziny. Nastepnie ogrzewać na niewielkim ogniu mieszając aż cukier sie rozpuści, gotować do zgęstnienia mieszając przez 15-20 minut. Przełożyć do wyparzonych słoikow i zakręcić. Odstawić w chłodne miejsce. Dżem smakuje po 4 tygodniach.

Agnieszka

Pieczona dynia piżmowa z rozmarynem
Dynię obrać, pokroić, wydrążyć środek. Ułożyć na blaszce wyłożonej pergaminem. Lekko skropić olejem o neutralnym smaku, ja użyłam oleju z pestek winogron. Posypać rozmarynem. Należy pamiętać, że ma on intensywy zapach i smak, więc nie należy przesadzać z jego ilością😉 Piec około 30-40 minut.Tak upieczona dynia może stanowić przekąskę lub być bazą np. Kremu z dyni🙃

Życzymy Wam dyniowego smacznego :)
Zespół
KTM

piątek, 11 października 2019

Chwila dla mamy -Max Porter "Lanny"

Witajcie.

Książka Maxa Portera "Lanny" trafiła do mnie dzięki uprzejmości wydawnictwa 
Nie sądziłam, że kiedyś to stwierdzę - snu mi niezwykle brakuje, ale od książki nie mogłam się oderwać.
Pomijając fabułę, by Wam tu za bardzo nie spoilerować, jestem zachwycona kunsztem pisarskim autora. Jakże on żongluje słowami! Sam zapis, druk również  niezwykle ciekawy, co przykuło moją uwagę natychmiast! 



Forma narracji rewelacyjna. To nie pierwsza tego typu książka, ale osobiście uważam, że to świetny pomysł przedstawiać stanowiska kilku osób na daną sprawę. To daje do myślenia! Pozostawia nas na dłużej w zadumie...nie zawsze bowiem COŚ jest takie, jakim my TO widzimy. Druga i trzecia i kolejna osoba patrząc-wydawałoby się-na tą samą sytuację może widzieć coś zupełnie innego, wszystko zależy od naszego bagażu doświadczeń, bowiem to przez pryzmat doświadczeń najczęściej "oceniamy" daną sytuację...
Bohaterowie książki to symboliczny przekrój społeczeństwa. Znajdziemy tu między innymi sylwetki kobiety- matki/żony oddanej synowi i jednocześnie pragnącej się spełnić w roli pisarki, ....ojca/męża, który nie za bardzo potrafi się odnaleźć w domowej codzienności, żyje według schematów codziennej rutyny...ekscentrycznego artystę,...wszechwiedzącą sąsiadkę...oraz wyjątkowe dziecko. Na czym polega wyjątkowość Lannego? Czytając miałam wrażenie, że Lanny to dzieciak nad wyraz wrażliwy na to, co czują inni, dusza artystyczna, indywidualista, lubiący wydreptywać własne ścieżki. Przez moment miałam nawet przypuszczenia, że może Lanny jest dzieckiem z jakimś spektrum autyzmu? Kto wie...autor pozostawia nam to pod dowolną interpretację. Bardzo podobało mi się przedstawienie "inności" na przykładzie chłopca, to mocne i bardzo wyraźne i dobitnie pokazywało, jak ci, którzy są wkoło reagują na to, co inne, nie takie jak u nich...A to TYLKO dziecko wystawione nie raz na pośmiewisko, pomówienia i obgadywanie, jakie to niesprawiedliwe i jednocześnie na porządku dziennym takie własnie traktowanie.
Dodatkowy smaczek powieści dodaje obecność "Praszczura Łuskiewnika"...postać rzekomo legendarna dla rejonów Anglii. Sądzę, że w domyśle taki Praszczur Łuskiewnik to takie nasze odbicie, odzwierciedlenie naszego PRAWDZIWEGO ja, tego, którego się boimy pokazać światu, jednocześnie to także taki nasz wewnętrzny głos sumienia...To może być także metafora naszych największych obaw i lęków...Ot wielowymiarowa postać, dzięki której dostrzegamy zakłamanie i zgniliznę tego świata, a przede wszystkim dwulicowość ludzi, schematyczne ocenianie społeczeństwa, czegoś, co wystaje poza jakieś dziwnie nakreślone normy...Obnaża tym samym pseudo-moralność praktycznie każdego, kto pojawia się w powieści...
Tak łatwo przychodzi nam nieraz wydać osąd, nie bacząc na to, że nasze słowa mogą wyrządzić komuś ogromną krzywdę. Z lekkością oddalamy od siebie to, co nie wpisuje się w jakieś ramy nazwane przez kogoś kiedyś "normalnością". Rzadko staramy się zrozumieć coś, co budzi w nas lęk, lub czego po ludzku nie rozumiemy. Brniemy przez życie najczęściej nie próbując nawet oglądnąć się za siebie...cóż...

Jak dla mnie książka niesamowicie ciekawa, ze względu na uniwersalizm przesłania.
Niekonwencjonalna, nieco przerażająca, obnażająca nas ze wszystkiego...w tej książce nie ma tematów tabu. 

Polecam!
tynka 

czwartek, 10 października 2019

Wyzwanie kolorystyczne "Cynamonowe brązy"

Witajcie!


Nadszedł czas na kolejne wyzwanie kolorystyczne w Klubie Twórczych Mam 
i choć jesień można powiedzieć ma nieskończoną ilość barw, to my wybrałyśmy 
dla Was cudowne cynamonowe brązy.


Oto paletka:

Źródło <link>

Dziewczyny z zespołu inspirując się tymi kolorkami, stworzyły takie cudeńka:

praca Sandry- okragły layout na płycie hdf


kartka karto_flanej



AsiaB wykonała uroczy hafcik


Jesienne parasole Agnieszki całe w brązach


Lola ozdobiła niciarkę i skrzyneczkę



tynka skromny komplecik biżuterii 



Serdecznie zapraszamy do wspólnej zabawy, a zasady naszych wyzwań standardowo znajdziecie tutaj.

Na zwycięzcę czekają fantastyczne nagrody:

Magraf ufundował bon o wartości 35 zł

Natomiast Hagart i Bloomcraft 20% zniżkę





Dla chętnych oczywiście banerek:


Pozdrawiamy, 

Zespół KTM

You are invited to the Inlinkz link party!
Click here to enter

środa, 9 października 2019

W czasie deszczu dzieci się nie nudzą- piszemy pamiętniki i książki

Witajcie! 
Ostatnie deszczowe dni zmuszają do pozostania w domu. Mozna zaszyć się z książką, poczytać z dziećmi, a może Wasze dzieci, tak, jak moje odkryją w sobie pisarską żyłkę? Nawet te dzieci, które jeszcze nie umieją pisać mogą po prostu rysować. Moje chłopaki już od dawna tworzą własne pamiętniki, książki, listy, komiksy. 


Oto niektóre z nich

Książeczka na temat naszego domu i samochodu ;)



W czasie pobytu w Krakowie kupiliśmy malutkie notesiki, w których chłopcy piszą i rysują pamiętniki.






A tu już bohaterami są postacie z filmu.




I jak Wam się podoba pomyśł na taką twórczość? Miłej zabawy dla Was i Waszych dzieciaków!