piątek, 23 lipca 2021

Wybierz grę dla swojego dziecka - Szczęśliwice Wielkie


 Szczęśliwice Wielkie

Zbuduj miasto szczęśliwych ludzi!

Najnowsza gra firmy Rebel zaprasza nas do budowania miasta, w które trzeba tak inwestować aby jego mieszkańcy byli zadowoleni.

Pamiętam, że już od dawno gry oparte na tworzeniu miast, wsi, gospodarstw cieszyły się dużym zainteresowanie i bardzo wciągały. Zarówno te tradycyjne jak i komputerowe.

Tutaj mamy rozgrywki karciane dla dwóch do pięciu graczy powyżej dziesięciu lat.

Według opisu gra ma trwać 15 do 30 minut. Są tez dwa warianty gry: rodzinny i ekspercki (dla tych, którzy lubią strategiczne myślenie).

Gra znajduje się w niedużym pudełku (rozmiar zeszytu), w którym znajdziemy: instrukcję, żetony i malutkie karty. Już na wstępie spodobały nam się grafiki umieszczone na kartach. Są naprawdę bardzo zabawne i pomysłowe. Oprócz znanych budowli jak np. Plac Czerwony, Partenon, Tadź Mahal, Wieża Eiffla jest też Kocia Kawiarenka, Fabryka Słodyczy, Basen Olimpijski z kulkami czy Parking dla Smoków 😊



Grę zaczynamy od jednego szczęśliwego sklepiku i wypłat z banku w każdej rundzie. Za żetony (monety) kupujemy kolejne budynki i budujemy nasze miasto. Nie możemy mieć dwóch kart o tej samej nazwie. A budynki specjalne możemy kupić tylko spełniając warunki zapisane na kartach.

Zasady gry łatwo opanować i choć z początku sama gra toczy się szybko to później zmusza do myślenia, bo jednak musimy decydować w co inwestować. Możliwości jest kilka od budynków przynoszących dochód po takie, które uszczęśliwia mieszkańców.

Na koniec gry jest trochę liczenia : podliczyć trzeba punkty uzyskane przez przemnożenie liczby serc i symboli mieszkańców. Osoba, która uzyskała wyższy wynik, wygrywa.

Po każdej rozgrywce jest pewny niedosyt a w głowie już rodzi się plan na nowe miasto. Zapewniam Was, że na jednym rozdaniu się nie zakończy.

Gra ciekawa, nie trudna (myślę, że wiek od 10 lat jest podany z uwagi na obliczenia punktów, szczególnie na końcu). Małe karty nie są problemem a ogólny niewielki rozmiar do doskonałe rozwiązanie na zabranie gry na wakacje do walizki.

Polecam :)

JB

www.rebel.pl

czwartek, 22 lipca 2021

Sezonowe Mamy - ZIELONY LIPIEC

Lato w pełni. Cieszymy się dostępem do świeżych warzyw i owoców. Dziś zapraszamy Was na inspiracje z zielonym...oj zielono nam...aromatyczna mięta...soczysty słodki groszek, krucha i chrupiąca kalarepa, zielona fasolka szparagowa, orzeźwiające ogórki, wciągający bób, cukinia, z której możemy wyczarować praktycznie wszystko...oto bohaterowie naszego dzisiejszego posta.

Kalarepa to niedoceniane warzywo. Chrupiąca, lekko ostra nadaje się zarówno do pieczenia, jako dodatek do drugiego dania ugotowana i podana z masełkiem, albo w jako jeden z elementów zupy jarzynowej. Ostatnio zrobiłam też z niej surówkę: ogórka, kalarepę starłam na dużych oczkach tarki, dodałam dużo koperku, sól, pieprz, sok z cytryny i jogurt naturalny. Przed podaniem schłodziłam.


Miętę bardzo lubimy, także jako element dekoracyjno jadalny na wszelakich letnich ciastach i babeczkach:


A ponieważ zaczął się sezon ogórkowy, serdecznie Wam polecam ten przepis <klik> robię z niego zarówno podłużne plastry ogórków jak i drobno pocięte  w słupki ogórki, paprykę, marchew, cebulę i zalewam ta samą zalewą...rewelacyjny i pełen aromatu dodatek do kanapek, dań z grilla czy mięs

A tu coś pomiędzy pasztetem a cukinią, nie podam Wam jakiś dokładnych proporcji...ale dużo mi tego wyszło (tzn 2 keksówki i 12 foremek muffinkowych), akurat dobrze, bo mogłam się tym smacznym czymś podzielić ze znajomymi...
Starłam 2 średnie cukinie na dużych oczkach, odsączyłam z nadmiaru wody. 2 szklanki ugotowanego i obranego bobu podzieliłam na pół, część dodałam do cukinii a część zblendowałam z odrobiną wody, taką zieloną pulpę z bobu dodałam do cukinii i całego bobu. Zesmażyłam drobno pokrojony boczek (jakieś 15 dkg) i starłam na grubych oczkach ser żółty (ok 20 dkg) Doprawiłam solą, pieprzem, świeżą bazylią i lubczykiem, suszonym oregano, dodałam 3 jajka i trochę bułki tartej do zagęszczenia...wylałam masę do foremek. Piekłam do zrumienienia ok 1,5 godziny w temp.190 st.C



W to upalne dni woda to podstawa, by ugasić pragnienie.
Czasem do wody dodajemy różne dodatki, tym razem były to plastry ogórka i cytryny oraz liście mięty.
Cudownie rześki smak:


Ostatnia propozycja robi się w zasadzie sama i z "resztek" (np z ugotowanego dzień wcześniej bobu czy resztek sera i wędlin) ;) to tarta z gotowego ciasta francuskiego. Wyłożyłam ciasto na dużą blachę, na to położyłam plastry sera żółtego, pokrojoną szynkę, szklankę bobu...zalałam jajkami z jogurtem (6 jajek i pół dużego opakowania jogurtu naturalnego z przyprawami) Piekłam do zrumienienia ok 40 minut w temp 210 st.C. Podałam z sosem czosnkowym, Dobre na ciepło i na zimno.


ZosiaSadosia zaprasza Was natomiast na kokardki z pietruszkowym pesto i bobem z dużą ilością parmezanu...


Macie i Wy swoje ulubione zastosowanie ZIELONEGO w kuchni?

Pozdrawiamy 

Zespół KTM

środa, 21 lipca 2021

Podróże małe i duże - "MAGICZNE OGRODY"

 Wakacje trwają! Dla dzieci to czas na wakacyjne wyjazdy pełne beztroski, radości i przygód. Takie, po których zostają piękne wspomnienia. W tym roku nie wypuszczamy się ani za daleko, ani na długo. Postanowiliśmy w kilku wyjazdach pokazać dzieciom naszą Małą Ojczyznę, wyruszamy na podbój Lubelszczyzny i na tę wycieczkę Was zapraszamy! W pierwszym tygodniu lipca, przy temperaturze ponad 30 stopni rozpoczynamy swoją podróż. Trochę niepewni, jak damy radę w tym upale rozpoczynamy swoją przygodę w miejscu niezwykłym. Tu, gdzie świat przyrody przenika się wzajemnie ze światem baśni. Jedziemy do  Magicznych Ogrodów! 

Jest to rodzinny park tematyczny, który leży w okolicach Kazimierza Dolnego nad Wisłą. Miejsce stworzone na podstawie oryginalnej baśniowej opowieści. Baśni o dwóch czarodziejach Zoranie i Aragu, którzy dokonali różnych wyborów życiowych, a ich losy są tak odmienne jak zmieniające się ogrody w różnych porach roku. Zwiedzając to miejsce automatycznie przeniesiecie się w czasie i staniecie częścią opowieści o życiu. W napotykanych po drodze tematycznych krainach oddacie się beztroskiej zabawie, a przede wszystkim spotkacie wielu niezwykłych bohaterów. My wybraliśmy się w szóstkę: Ja, mąż, Lidia (7 lat), Bartuś (2,5) oraz dzieciaki mojej siostry Szymek (12 lat) i Weronika (10), bo Magiczne Ogrody to miejsce dla ludzi w różnym wieku. Przy kasie korzystamy z Karty Dużej Rodziny (mamy zniżkę 10 %) oraz z Bonu Turystycznego. Magiczne Ogrody od samego wejścia zachwycają wszystkich ogromem kwiatów i zieleni. 

Rośnie tu wiele pięknych drzew i krzewów, wśród których poustawiano ławeczki dla odwiedzających. Szemrzące strumyki, małe wodospady i krystaliczna woda płynąca po kamieniach towarzyszą temu miejscu niemal wszędzie. 


Po szerokich alejkach przechadzają się baśniowi bohaterowie: Wróżki, Krasnoludy i Czarodzieje. A już od wejścia wita nas włochaty Mordol, który tylko czeka, aby coś spsocić, np. ukraść z głowy kapelusz Szymkowi, a potem zapozować do obowiązkowej fotki. 

Cały teren podzielony został na kilka krain, znajdziecie tu między innymi tereny należące do: Wróżek, Bulwiaków czy Krasnoludów, a dla odważniejszych przygotowano specjalne Mroczysko, do którego bez wahania weszli moi siostrzeńcy! Czekają tu na Was między innymi:

Marchewkowe Pole, czyli wielkie marchewy, po których dzieciaki chętnie się wspinają:

 Mosty w koronach drzew, w których można sprawdzić swoją orientację w terenie i kondycję:
Krasnoludzka Wieża Prób, którą moje dzieci pokonały bez trudu, a ja oczywiście nawet tam nie weszłam:
Krasnoludzkie huśtawki i karuzele napędzane siłą własnych mięśni:

Przejażdżka kolejką po Krainie Bulwiaków:
 

Wiele podziemnych tuneli, którymi przemieścimy się z miejsca na miejsce:

Ciekawą atrakcją są własnoręcznie obsługiwane tratwy, co jest nie lada wyzwaniem dla laika:

Oraz wiele, wiele innych atrakcji, które dostarczą różnorodnych wrażeń, bo Magiczne Ogrody zostały stworzone z myślą o rozwoju dzieci od najmłodszych lat, a wszystko za sprawą integracji sensorycznej. Ten świat poznaje się bowiem za pomocą wszystkich zmysłów, a służą temu tylko naturalne surowce dostępne w ogrodzie: woda, drewno, kamień,  rośliny, ziemia. Tu nie ma ograniczeń. Każdy może wszystkiego dotknąć i spróbować. Wspinać się, pokonywać podziemne tunele, czy podniebne labirynty. Tu wszystkie zmysły pracują na najwyższych obrotach. 

Po takim wysiłku fizycznym i psychicznym należy się chwila oddechu i nabrania sił, jaką gwarantują różnorodne restauracje, kawiarnie, lodziarnie, ogródki, czy piknikowe zagajniki. Każdy znajdzie coś dla siebie w szerokiej ofercie dań sprzedawanych na wagę. Nawet takie niejadki jak moje dziewczyny. Dla karmiących mam przygotowano specjalne pokoje z przewijakiem, ale nie brak tu zacisznych miejsc w cieniu drzew, gdzie spokojnie można nakarmić maluszka, jak ta ławka,ukryta wśród drzew, na której dwa lata temu posilał się mój syn. 

Po intensywnych eskapadach można chwilę odetchnąć w miejscach z wodą lub w nieziemsko pachnącej Różance, wzdłuż której usytuowano ławeczki:


Magiczne Ogrody zachwyciły nas po raz kolejny! Jest tu bardzo świeżo, zielono i przede wszystkim czysto. Polecamy wybrać się na tygodniu, gdy nie ma weekendowego tłumu turystów. My przyjechaliśmy ok. 13 i uniknęliśmy kolejek do kasy, które są z rana. Można też zakupić bilety on-line, aby od razu wejść bez przysłowiowego odstania. Spędziliśmy tu 4, 5 godziny razem z posiłkiem i jest to czas wystarczający, aby wszystko zobaczyć i wypróbować. Dzieciaki były padnięte od nadmiaru wrażeń i usnęły, gdy tylko wyjechaliśmy z parkingu. Jeśli zaplanujecie wycieczkę w te okolice, to rezerwujcie sobie na Magiczne Ogrody cały dzień. O Kazimierzu Dolnym, Janowcu i Nałęczowie, które trzeba też koniecznie zobaczyć napiszę Wam w odrębnym poście. Zapraszam w lubelskie!

Motyw - LODY

Witajcie. W takie upalne lato LODY to nasz ratunek.
A przy okazji motyw niezwykle wdzięczny jak się okazuje. Sami zobaczcie.

Motyw LODY.
Kolory, sposób ozdobienia przed podaniem...i zwykłe lody stają się czymś wyjątkowym:




W bardzo prosty sposób można przygotować także dekoracje na letnie party z wykorzystaniem tego motywu:









A może szydełkujące dziewczyny się zainspirują?






Co powiecie na taki letni look pazurków?




A te torty wyglądają niezwykle kusząco:



                                         


Dla dzieciaków także mnóstwo możliwości na wykonanie prac artystycznych z motywem lodów:





Można dzięki takie zabawie rozwijać u dziecka zręczność, ćwiczyć nazywanie kolorów, liczyć, uczyć spostrzegawczości (memo-lody), wprowadzać zabawę w odgrywanie ról...możliwości wiele!











Powyższe fotografie z inspirującymi pomysłami zaczerpnięte stąd <klik>

AsiaB wyhaftowała niegdyś takie uroczy "ice-cream'y"


Moje dzieciaki bawiły się kiedyś w robienie takich lodów <KLIK>
Zapraszamy Was też do udziału w wyzwaniu "Apetyt na sorbety" <KLIK>
oraz  na przepisy lodowe <KLIK>

Pozdrawiam Was ciepło!
tynka