czwartek, 28 lutego 2019

Wyzwanie Gościnnej Projektantki - Zielono mi

Witajcie! Ostatnio szukałyśmy chętnych osób, które zechciałyby u nas wystąpić, jako Gościnna Projektantka:) Z góry wszystkim dziękujemy! Jedną z osób, 
które się zgłosiły jest Justynka z bloga Wielkie Małe Pasje. Oto co napisała 
o sobie i o przygotowanym dla was wyzwaniu:

"Witam wszystkich bardzo serdecznie! Na początku dziękuje Zespołowi KTM 
za możliwość Gościnnego Występu :). Jest mi ogromnie miło, że mogę poprowadzić własne wyzwanie, którego temat brzmi „Zielono mi!”.


Mam na imię Justyna i jestem autorką bloga Wielkie Małe Pasje. To moja przestrzeń na pasje, a wszystkich chętnych serdecznie zapraszam w moje twórcze progi :). Prywatnie jestem żoną, mamą dwójki chłopców; zawodowo etnologiem, terapeutą pedagogicznym, nauczycielką, a z ogromnej pasji i zamiłowania rękodzielniczką, która ciągle uważa że dzień jest za krótki, a noc za długa :)).
Rękodzieło towarzyszy mi od dziecka, bowiem swoje twórcze predyspozycje odziedziczyłam po mamie i babci – dwóch najważniejszych kobiet w moim życiu. Spośród wielu dziedzin rękodzieła najbardziej lubię szydełkować koszyki, 
chociaż na swoim koncie mam również inne projekty



lepić z masy solnej, a robię to już od 11 lat



Czasami haftuję i szyję z filcu..




ale moją największą pasją jest szycie lalek z bawełnianych skarpet. To pasja której w pełni się oddaję, to mój sposób na wyrażanie siebie i otaczającego świata. Ciągle rodzą się nowe pomysły, przybywają skarpety, a każda lalka jest inna, wyjątkowa, tworzona z głębi serca. 






Oprócz rękodzieła uwielbiam podróże, poznawanie nowych ludzi - prywatnie jestem straszną gadułą :))), jazdę na rowerze, długie spacery, kubki z sowami (kolekcjonuje je od wielu lat) oraz przyrodę i jej niezwykłe kolory, które są dla mnie najlepszym źródłem inspiracji. Stąd właśnie zaproponowany temat wyzwania „Zielono mi!”. Kochani, przed nami marzec i czas wielkiego oczekiwania na wiosnę. Niedługo drzewa zaczną wypuszczać liście, pojawiają się już pierwsze wiosenne kwiaty, słońce mocniej grzeje, dzień staje się dłuższy, a pierwsze owady nieśmiało zaczną wychodzić z ukrycia – jednym słowem przyroda budzi się z zimowego snu i niedługo otoczy nas zieloną barwą. Stwórzcie zatem pracę, w której pojawi się kolor zielony :))) .Może być ona cała zielona lub mieć tylko zielone akcenty – wszystko zależy od Was :))) .
Wiem, że stworzycie piękne prace w różnych technikach, na które z niecierpliwością czekam :))). Niech na wszystkich blogach zazieleni się :))). Poniżej garstka moich inspiracji, a dla zwycięzcy uszyłam skarpetkową laleczkę z zieloną tiulową halką i spódnicą, kryształkami, kokardkami i bardzo wiosennymi stokrotkami. Przygotowałam jeszcze jedną zieloną niespodziankę, ale więcej nie zdradzę :))). Wszystkich chętnych serdecznie zapraszam do zabawy !!!"





Dla chętnych do wzięcia udziału w wyzwaniu banerek:


a tutaj zasady naszych wyzwań.

Pozdrawiamy,

Zespół KTM

środa, 27 lutego 2019

Szlachetne zdrowie - Świadome zakupy

Żyjemy w świecie, w którym możemy się cieszyć dostępnością ogromnej ilości produktów, w tym takich, o których istnieniu nasi rodzice niegdyś nie mieli pojęcia. Do woli możemy przebierać wśród odpowiedników interesujących nas pozycji na półkach sklepowych, często bardzo podobnych, ale też wiele razy znacząco się od siebie różniących. 
Jak robić świadome zakupy? Jak wybrać najlepszy produkt? 
Zacznijmy od czytania etykiet!


Poza unikaniem zakupów "na głodnego", z burczeniem w brzuchu, warto też zaopatrzyć się w listę potrzebnych produktów, trzymając się tych dwóch punktów na pewno unikniemy wielu pokus!
Z kolejnymi zaś zmierzymy się wytężając wzrok (niektórym przydadzą się okulary do czytania)!

A zatem, pierwszą informacją, jakiej warto doszukać się na etykiecie jest termin przydatności do spożycia, a zaraz po tym ilość wymienionych składników, przy czym długa lista  tych składników  nie powinna wzbudzać zaufania. Z reguły wynika to z zastąpienia naturalnego składnika, mieszaniną innych, bardzo często sztucznych.

Kolejnym istotnym punktem jest wymienianie składników począwszy od tych, których produkt zawiera najwięcej. W takich przypadkach poszukiwacze na przykład chlebka żytniego, znajdując na etykiecie mąkę żytnią na drugiej lub trzeciej pozycji wśród składu, nierzadko zrezygnują z zakupu.

Etykieta powinna między innymi informować nas też o zawartości  tłuszczy, soli, węglowodanów ( w tym cukru), choć niekiedy producenci podając jedynie ich ilość w odniesieniu do zalecanej dziennej porcji  do spożycia, nie ułatwiają zadania w odnalezieniu właściwej informacji. Zdecydowanie najbardziej czytelnym jest podanie dawek w odniesieniu do gramatury 100g, ewentualnie wskazanej gramatury porcji.


Oczywiście każdy z Kupujących sam decyduje, jakie produkty wybiera, zawsze jednak warto przypomnieć, że generalnie słodzone produkty nie są zdrowe. Niezależnie czy słodycz ta jest za sprawą białego lub trzcinowego cukru, czy też syropu glukozowo-fruktozowego, najlepiej ograniczyć te produkty do minimum. Z kolei zawartość niebezpiecznego aspartamu (czy jako E951 lub aminosweet - poczytacie o nim TUTAJ), powinna od razu bić na alarm! 



Czytając chemiczny skład produktów nie zawsze jesteśmy pewni, które z pozycji mogą być potencjalnie niebezpieczne, a których nie musimy się obawiać. TUTAJ znajdziecie listę takich chemicznych dodatków, a w dobie smartfonów i mobilnego Internetu, możecie też pobrać aplikację, która wczytując za pomocą skanowania kodu danego produktu spożywczego zaalarmuje, które ze składników są mniej czy bardziej niebezpieczne lub też niezbadane. Niezależnie, z aplikacją czy bez, najlepsze będą te produkty z możliwie małą ilością sztucznych dodatków, często mającą na celu jedynie wzmocnienie smaku. W końcu wiadomo nie od dziś, że najcenniejszy smak, to smak natury.

W nieskończoność można by rozprawiać, które z produktów będą lepsze czy gorsze, naprawdę wiele istotnych informacji możemy wyczytać właśnie z etykiet.  
Niestety smutnym jest, że niejednokrotnie jakość produktu przekłada się na wyższą cenę, jednak dla wytrawnych poszukiwaczy zawsze znajdzie się zdrowsza i nie zawsze "bijąca po kieszeni" alternatywa. Poza tym czasem warto po prostu zwolnić, poświęcić czas na bardziej świadomy wybór, czasem eliminację niektórych produktów z diety, w końcu to zawsze krok do lepszego zdrowia :) 

Podsumowując zapraszamy Was jeszcze TUTAJ do obejrzenia filmu promowanego przez Instytut Żywności i Żywienia (a TUTAJ dla zainteresowanych plebiscyt produktów, albo TUTAJ porównywarkę produktów)

Zachęcamy Was też do komentarzy :) Piszcie koniecznie, czym najbardziej kierujecie się robiąc zakupy?

Pozdrawiamy ciepło


Zespół KTM

poniedziałek, 25 lutego 2019

Słoik z niespodzianką- Tworzymy wspólnie z Inką-art

Witajcie!
Pamiętacie naszą zabawę z zeszłego roku Tworzymy wspólnie z KTM? Pora pokazać jeden z wielkanocnych tutoriali z tej zabawy. Tym razem słoik z niespodzianką od Inka-art.


Użyte materiały:
- duży słoik ze szklanym wiekiem tzw. weck,
- farby akrylowe: biała, jasna zieleń, ciemna zieleń, 
- klej do decoupage, klej na gorąco, pędzel, nożyczki,
- mały kawałek juty, zielony sizal,
- tektura craftowa i dwa różowe płatki tektury perłowej


 Metamorfozę zaczęłam od dwukrotnego pokrycia słoika 
białą farbą akrylową, odstawiłam do wyschnięcia. 


Z tektury craftowej i płatków różowej tektury perłowej
zrobiłam imitację zajęczych uszu


Klejem na gorąco przykleiłam uszy do zewnętrznej
powierzchni wieczka słoika i dokleiłam jutę z przodu
imitując głowę zająca. 
Natomiast za uszami - kawałek zielonego sizalu


W międzyczasie słoik dokładnie się wysuszył.
Przyszedł czas na wykonanie na nim wiosennej łąki,
 w której ukryje się zając. 
Zaczęłam od przyklejenia elementów kwiatowych
 z serwetki do decoupage, następnie na całej powierzchni
 słoika zielonymi farbami domalowałam źdźbła traw.


Teraz wystarczy włożyć do środka słodką niespodziankę,
u mnie są to czekoladowe jajeczka wielkanocne.




 Zamknąć wieczko słoika.
I METAMORFOZA GOTOWA
Zajączek przycupnął sobie na wiosennej, zielonej łączce 
i czeka, kiedy dzieciaczki go wypatrzą i odkryją 
jaką  niespodziankę skrywa dla nich w środku.


Prawda, że urocza niespodzianka?
Zapraszamy Was także do bloga Inki.

Przypominamy także, że możecie tworzyć z nami nie tylko w ramach tej zabawy. Czekamy na propozycje waszych postów tutaj: Tworzę wspólnie z KTM
Jeszcze przez kilka dni czekamy także na Wasze zgłoszenia jako gościnne projektantki.

Pozdrowienia!


sobota, 23 lutego 2019

Mama czyta - "Stróż krokodyla" Katrine Engberg

Przesycony atmosferą starej Kopenhagi, pełen zaskakujących zwrotów akcji thriller o skutkach pomieszania fikcji z rzeczywistością..

Pewnego dnia wczesnym rankiem starszy pan, Gregers Hermansen, idzie wyrzucić śmieci w nieco zaniedbanej kamienicy w centrum starej Kopenhagi.
 Na jednym z pięter zauważa uchylone drzwi. Zaniepokojony zagląda ostrożnie 
do środka, nagle potyka się i upada. Kiedy dochodzi do siebie, dociera do niego, że leży na zakrwawionym ciele młodej dziewczyny, która wynajmowała jedno 
z mieszkań wspólnie z współlokatorką. Tak zaczyna się koszmar mieszkańców kamienicy. Śledztwo w sprawie tajemniczego i z pozoru pozbawionego motywów mordu prowadzi dwoje policjantów z kopenhaskiego wydziału zabójstw, inspektorzy Jeppe Korner i Anette Werner. Wkrótce okazuje się, że mieszkająca
 w tej samej kamienicy właścicielka domu, Esther de Laurenti, pisze kryminał, 
w którym ofiara dziwnie przypomina zamordowaną dziewczynę. Policjanci stają przed nie lada zagadką do rozwikłania, tym bardziej, że tropy mnożą się 
i prowadzą w nieoczekiwanych kierunkach. Czy klucz do rozwiązania tajemnicy tkwi w przeszłości właścicielki domu? Dlaczego napisana przez nią powieść tak inspiruje mordercę?

Źródło <link>

Nie wiem dlaczego, ale już od samego początku byłam pewna, że ta książka będzie strzałem w dziesiątkę. A fakt, że w 2017 roku została okrzyknięta jedną 
z najlepszych książek w Danii, tylko to potwierdzał. Jest to debiutancki kryminał Katrine Engberg, który na polskim rynku pojawił się 28 stycznia 2019 r. i który dzięki uprzejmości Wydawnictwa Zysk i S-ka, miałam okazję teraz przeczytać. 


Jak zwykle w przypadku skandynawskich autorów, nie zawiodłam się – książka zaciekawiła mnie już od pierwszej sceny, kiedy to starszy mężczyzna znajduje zwłoki młodej kobiety, potykając się i upadając na nie. I choć później akcja minimalnie spowalnia, to tylko po to, żeby niebawem nabrać tempa 

i wzbudzić w czytelniku jeszcze większe emocje. 


Dwójka bohaterów – para prowadząca śledztwo – Anette i Jeppe, 
tak bardzo się od siebie różniących, których życie wygląda zupełnie inaczej
 i którzy wydaje się nie mając ze sobą nic wspólnego dodaje kolorów całej historii. Wbrew pozorom potrafią oni ze sobą współpracować, ufać sobie i wzajemnie sobie pomagać. Wszystko to pomaga im w końcu rozwikłać zagadkę śmierci młodej lokatorki, choć początkowo wydaje się, że mordercy brak jakiegokolwiek motywu. Jednak na wyjaśnienie sprawy czytelnik musi trochę poczekać, bo Katrine Engberg tą tajemnicę zostawia na zakończenie. Po drodze jednak potrafi zbudować napięcie a momentami rozbawić, wplatając w poważne śledztwo w sprawie 
o morderstwo kilka zabawnych „momentów”. To właśnie dzięki nim 
„Stróż krokodyla” nigdy nie zaliczyłabym do grona tych „ciężkich” kryminałów, które czyta się do końca tylko i wyłącznie dlatego, że jest się ciekawym, 
kto był mordercą. Książkę czyta się z wielką przyjemnością, 
z uśmiechem na ustach, a jednocześnie z zapartym tchem i w napięciu.

Na koniec pozostaje mi tylko pogratulować autorce lekkiego pióra i mieć nadzieję, że uda mi się jeszcze kiedyś przeczytać inne jej książki.

Natomiast Wydawnictwu Zysk i S-ka bardzo serdecznie dziękuję za możliwość poznania książki „Stróż krokodyla”, 
a Was, chyba już tradycyjnie zapraszam do zakupu, np. tutaj.

Pozdrawiam


piątek, 22 lutego 2019

Wielkanocna zabawa karteczkowa cz.2

Witajcie
Minął miesiąc i chciałybyśmy Was zaprosić do kolejnej części Wielkanocnej Zabawy Karteczkowej.

 Tym razem inspiruje nas BINGO (należy wybrać 3 elementy - niekoniecznie w linii) i TABLICA. 
Oto one:


Teraz kilka słów wyjaśnienia odnośnie bingo:
Zwierzę (od motyli po króliki - pełna dowolność), 
Recykling (tekturki, elementy starych kartek itd)
Kartka w nietypowym kształcie ( kartki przestrzenne, w kształcie jajek, zajączków itd byle nie prostokątne i kwadratowe)
Media (również pełna dowolność, można użyć również kawy, herbaty, cieni do powiek, barwników spożywczych itd)

Poniżej prace naszych projektantek
Karto_flana - warstwy, koronka, gałązka, z tablicy sugerowała się jajkami i zielenią.

Monika z bingo wybrała zwierze, gałązkę i warstwy, z tablicy sugerowała się kolorem i kwiatami. Dwie zielone warstwy tła pochodzą od ITD Collection.

Lola wybrała media, zwierzaka i gałązkę, z tablicy sugerowała się kolorem zielonym i białym.

tynka wybrała zwierzę, recykling i koronkę, z tablicy sugerowała się minimalizmem i delikatnością

Etoile wykonała dwie kartki, przy pierwszej z bingo wybrała warstwy, kartka w nietypowym kształcie i zwierzak, przy drugiej koronka, ptasie gniazdo i kartka w nietypowym kształcie. Z tablicy sugerowała się kolorem zielonym, jajkami i kwiatami :) Wykorzystała darmowe papiery od naszego sponsora Papierowego Potwora, napis i ramka pochodzi od ITD Collection.


Znalazłyśmy dla Was sponsora tej zabawy, którym został Papierowy potwór, sklep przygotował nagrodę niespodziankę, napiszemy o niej więcej w marcu:

Sklep oferuje darmowe DIGI, które mogą Wam się przydać.

Zapraszamy 
Zespół KTM

czwartek, 21 lutego 2019

Motyw DOM

Dom to bardzo wdzięczny temat. To nie tylko budynek mieszkalny, do którego wracamy się wyspać.To miejsce, gdzie spędzamy czas z rodziną. 
To wdzięczny motyw na dekoracje w domu. 
Oto co ciekawego nasze projektantki znalazły wertując strony internetowe. 

Pyszne lukrowane domki to niezły słodki upominek.


Domek do zabawy dla małych dziewczynek. Czyż nie każda mała dziewczynka marzy o swoim?

Tutaj prosta praca plastyczna, z którą poradzą sobie przedszkolaki. Do jej zrobienia potrzebujemy rolkę po papierze toaletowym, papilotki na muffinki, klej, nożyczki, mazaki, papier kolorowy.


Zawieszki na wielkanocne drzewko z jajkami z patyczków po lodach. Robicie takie wielkanocne dekoracje?

Ten domek mnie oczarował. Jestem zachwycona jego wykonaniem. 

Mięciutka poduszka idealna na prezent. Z pewnością nie jest trudna do wykonania nawet jeśli nie potraficie szyć na maszynie z pewnością sobie z nią poradzicie. 

Prosty domek z kartonów. Można go potem pomalować, wykleić tapetą i willa gotowa.

Macie koraliki z Ikea do prasowania? Poniżej propozycja na zrobienie takiej dekoracji.

Ten domek skradł moje serce. Ma w sobie nutę tajemnicy. Idealny, żeby zamieszkała w nim maleńka wróżka.

A tak można zmienić zwykłą doniczkę, żeby nabrała innego wyrazu.
 źródło inspiracji <klik>

Oto prace tynki z motywem domu. Jej fantastyczny bullet journal to piękna pamiątka. 




Monika ma w  pokoju gościnnym  metalowy domek latarenkę,a w kuchni wisi plakat.



Anna z Zapiecka zrobiła kiedyś piękny domek dla ptaków.

Daria przygotowała obrazek
  
i różową skarbonkę

Katarzyna w bardzo precyzyjny sposób przygotowała go z zapałek i korka. 

Nasza mistrzyni haftu krzyżykowego Asia wykonała obrazek

Ella robiła domki na drutach.



A wy, macie coś z motywem domu w domu?