Kilka słów o nas

Klub Twórczych Mam współtworzą:



Mam na imię Justyna. 
Jestem mamą Zosi (ur. 2012 r.) i Antka (ur. 2013 r.)
Jeszcze nie tak dawno nie mogłam się doczekać, kiedy maluchy będą
tworzyć ze mną, dziś to nasza codzienność. Zosia podziela moje
zamiłowanie do farb, malowania i mas plastycznych, natomiast Antoś z
cukierniczą precyzją najchętniej pomaga przy robieniu ciasteczek.
Lubimy książki i wspólne działanie.
Moją pasją jest szeroko pojęte rękodzieło, lubię poznawać nowe
techniki, lubię tworzyć coś z niczego a już najbardziej lubię
IMPROWIZACJĘ w działaniu...bo przecież nie wszystko da się zaplanować, zwłaszcza przy dzieciach...
Dlatego i w życiu i naszych twórczych zajęciach a także w kuchni jest
sporo miejsca na improwizację i eksperymenty. My się po prostu nie
mamy czasu nudzić :)
Wiele czasu poświęcamy na przebywanie na łonie natury, poznawanie otaczającej nas przyrody. Zrodziła się z tego miłość do tego co naturalne, a czasem nawet dzikie.
Naszą twórczą codziennością dzielimy się na blogu https://przezkrotkachwile.blogspot.com/


Mam na imię Ela i pochodzę z zachodniego Mazowsza. Tu wychowałam się w małej wiosce. Jednak od paru ładnych lat mieszkam w Bawarii, w Niemczech. Także na wsi ;) Jestem mamą 2 synków (ur. 2007, ur.2011).
Moja przygoda z rękodziełem zaczęła się dawno temu. Jako dziecko nawlekałam igły dla mojej babci krawcowej, uczyłam się szyć na starej maszynie Singer. Ciocia nauczyła mnie robótek na drutach, a ja sama siebie szydełkowania. To własnie szydełkowanie jest moją ulubioną techniką tworzenia. W wolnym czasie również rysuję, pisuję wiersze, uprawiam ogródek, gotuję i piekę, oraz śpiewam w kościelnym chórze.
W 2010 r. zalożyłam bloga robótkowego na bloxie, w 2013 blog został przeniesiony na blospota pod adres www.mojeszydelkoweprzygody.blogspot.com

Ania z zapiecka


Mam na imię Ania, jestem Mamą Julki (ur. 2002r.) i Marcina (ur. 2008r.) :)
Bycie Mamą to między innymi napotykanie na swojej drodze wyzwań stawianych przez pociechy. Dziś ich realizacja jest dużo łatwiejsza niż wtedy gdy sama byłam dzieckiem i moja Mama szyła ubrania nam i naszym lalkom, robiła różnego rodzaju dekoracje, wymyślała przebrania. Teraz ja staram się jak mogę spełniać potrzeby moich dzieci i właściwie wszystko co robię jest związane z dziećmi, rodziną i przyjaciółmi – głównie szydełkuję, od jakiegoś czasu kleję kartki okolicznościowe, czasem szyję ale tak naprawdę gdy zajdzie taka trzeba to chwycę też młotek, pędzel, farby. Z reguły to co robię to nie są zaplanowane działania ale rzeczy wynikające z naszych aktualnych potrzeb. Wychodzi mi to raz lepiej raz gorzej, ale każdy zrealizowany pomysł cieszy najbardziej. A radość dzieci jest bezcenna :))
Lubimy podróżować, zwiedzamy zarówno malownicze zakątki naszego kraju jak i ciekawe miejsca za granicą: odwiedzamy zamki, kopalnie, jaskinie.
Na co dzień, poza zajmowaniem się domem i rękodziełem, prowadzę własną firmę, dużo czytam i gram w siatkówkę i zastanawiam się jak zatrzymać czas.
Mam nadzieję, że moja obecność w Klubie Twórczych Mam będzie inspirująca i dla Was i dla mnie.
Zapraszam do mojej Pracowni na zapiecku.



To ja Monika. Jestem pełnoetatową  mamą dwóch wspaniałych dziewczynek: Mai (ur. 2010r.) i Lilki (ur. 2014 r.)
Możecie nas zobaczyć na powyższym zdjęciu, które jest jednym z nielicznych w trójkę, bo zazwyczaj to ja fotografuję dziewczynki w różnych codziennych sytuacjach.
Moja przygoda z rękodziełem zaczęła się od haftu krzyżykowego, potem była biżuteria, scrapbooking i  roczna szkoła florystyczna.  Próbuję też swoich sił w decoupage, a ostatnio zaprzyjaźniłam się z szydełkiem, choć to nie wszystko, czego chciałabym spróbować.
Przydaśków do różnych technik mam w domu tyle, że pół miasta mogłabym obdarować ;-)
Więcej o mnie znajdziecie na blogu Zakątek niezwykłych pomysłów.




Jestem Aśka, mam córkę Zosię (ur. 2012 r.) i męża (wiecznie zapracowanego i stale go nie ma, więc nie wiem, czy można go liczyć;)).
Pracuję w systemie zmianowym (Dniówka, Nocka - po 12h) jako informatyk (ale taki trochę inny;)), a pozostały czas poświęcam Zosi i pracom domowym.
Tych "parę minut", które mi zostają przeznaczam na swoje hobby: przede wszystkim haft krzyżykowy, ale też decoupage i ostatnio robienie na drutach. Marzę o tym (oczywiście, jak dorwę więcej czasu!), aby nauczyć się szydełkować, ale szydełko ewidentnie ma mnie gdzieś i nie chce współpracować..Ale i tak kiedyś się nauczę:)
Moje prace prezentuję na blogu: http://asiab-mojehafciki.blogspot.com/




Mam na imię Daria i jestem mamą dwójki dzieci. Niny (ur. 2014 r.) i Adasia (ur. 2010 r.).
Rękodziełem zajmuję się od wiosny 2010 roku. Tworzenie jest dla mnie odskocznią od codzienności, od problemów i domowych obowiązków. Uwielbiam wieczorem, kiedy dzieci śpią, rozłożyć swój kram i robić to co podsuwa mi wyobraźnia. Największą przyjemnością jest moment gdy to co wykonam naprawdę mi się podoba lub  podoba się komuś innemu. Prowadzę bloga: http://eetoilee.blogspot.com/

Najbardziej jestem dumna z prac, które wymagały ode mnie najwięcej poświęcania, nad którymi spędzałam niezliczoną ilość godzin, dmuchałam na poparzone palce i wiele razy chciałam wszystko wyrzucić do kosza... ale jednak dotrwałam do końca, a efekt mnie zadowolił. 
Bardzo dużo czasu spędzamy na dworze. Lubimy czytać książki. Adaś uwielbia malować farbami, rysować kredkami, pisakami
lepić z plasteliny, a Nina mu w tym „pomaga” J





Mam na imię Karolina.  Jestem mamą dwójki wspaniałych Dzieciaków: Mikołaja (ur. w 2009r.) i Dominiki (ur. w 2013r.), którzy są znakomitymi organizatorami mojego czasu i energii,  i choć nie zawsze jest łatwo, to macierzyństwo  jest najlepszym, co mogło mi się życiu przydarzyć! 
 To Dzieci są największą inspiracją dla wszelkich moich zmian na lepsze, są kreatywne jak i ja, więc nasze mieszkanko zawsze kipi od nowych pomysłów. Mikołaj jest zapalonym kucharzem i świetnym małym architektem, a Dominika kocha farby, kredki i wszystkie możliwe gadżety plastyczne. 
Podobnie było ze mną, odkąd pamiętam uwielbiałam projektowanie i rękodzieło pod każdą postacią, a dziś te pasje stają się moim sposobem na życie - dla nich zrezygnowałam z pracy na etacie.  Sięgam po różne techniki, w tym szycie, scrapbooking, decoupage i mix media, od niedawna realizuję nawet małe projekty stolarskie. Uwielbiam  dawać starym rzeczom nowe życie, przerabiać co komercyjne i wykorzystywać nieoczywiste rozwiązania. 
Postanowiłam się nimi dzielić, stąd moja obecność w Klubie Twórczych Mam :)
 Zapraszam również na mojego bloga (loosinspiration.blogspot.com), gdzie prezentuję niektóre ze swoich prac.  



mam na imię Katrzyna i pochodzę z Górnego Śląska. Jestem mężatką i mam trzech wspaniałych synów: najstarszy urodził się w 2009 r., a młodsza dwójka to bliźniacy ur. w 2011 r. 
Umysł techniczny oraz przykład kreatywnego myślenia i zdolnego taty od małego podpowiadały mi jak zrobić coś z niczego.
Studia budowlane i praca uśpiły kreatywność. Prawdziwą pasję odkryłam dopiero będąc w domu z trójką maluchów, gdy po całym dniu z nimi, mimo zmęczenia, pragnęłam zrobić coś, co będzie dla mnie odskocznią, przy czym się zrelaksuję i przy czym się spełnię.
Od 5 lat prowadzę blog pracowniakaem.blogspot.com, w blogowym świecie podpisuję się jako Katrin.
W przygodzie z rękodziełem to właśnie dzieci są często inspiracją do wysiłku i odkrywania nowych technik.
Jestem rękodzielniczym niespokojnym duchem bo ciągle próbuję czegoś nowego. Moją miłością są jednak, od samego początku, tykwy, a od jakiegoś czasu również przedmioty wykonane z technice utwardzania tkanin. Chciałabym aby moja obecność w Klubie Twórczych Mam inspirowała inne mamy. 
Bardzo się cieszę, że mogłam dołączyć do teamu.










3 komentarze:

  1. Witaj.

    Zapraszam do wypełnienia formularza zgłoszeniowego:
    http://my-candys.blogspot.com/p/dodaj-swoj-konkurs-2013.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny blog :)
    Tylko przydałaby się Wam, drogie Panie, jakaś pani polonistka w gronie, żeby blog był również 'fajny' pod względem spójności w pisowni oraz poprawności ortograficznej.
    Przykład: Menu na górze - albo wszystko piszemy z małych liter, albo z dużych. Teraz jest bałagan. Twórczy nieład ktoś by powiedział, jednak kole w oczy.
    Notkom o autorach też by się przydała redakcja bo można tu "znaleść" (!!!) niezłe kwiatki.
    Czytelnicy zasługują chyba na to, by pisać dla nich poprawnie, szczególnie w dobie wszechobecnej autokorekty?
    Nie gniewajcie się Panie, po prostu kole w oczy to, że w rękodzieło wkładacie tyle pasji a w ich opisanie - już niekoniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna inicjatywa! Dziewczyny jesteście niesamowite :)

    OdpowiedzUsuń