poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Trochę inny łapacz snów - Tutorial

Zapraszam Was dzisiaj na szybki kurs jak wykonać dekorację do pokoju dziewczynki - łapacz snów z motywem jednorożca :)



Będziemy do tego potrzebowały:
  • styropianowe koło do robienia wianków i styropianowy stożek
  • wstążki białą szeroką i kolorowe cieńsze oraz różnego rodzaju białe bawełniane tasiemki
  • piórka
  • opcjonalnie zawieszki gwiazdki - w moim przypadku ze sklepu eko-deco, który wspiera nas jako sponsor w wielu wyzwaniach
  • skrawek filcu w pasującym kolorze
Przydadzą się:
  • szpilki
  • podwójna taśma klejąca (do nabycia prawie w każdym sklepie z materiałami do scrapbookingu)
  • klej na gorąco
  • farbki do pomalowania gwiazdek



Nie znalazłam w swoich zapasach stożka o odpowiedniej wielkości, a jeszcze sezon na dekoracje bożonarodzeniowe się nie rozpoczął więc ucięłam wierzchołek większego stożka na odpowiedniej wysokości aby rozmiarem pasował do mojego projektu.


Gwiazdki otrzymane od sponsora są naturalnego koloru, więc przemalowałam je na dalszym etapie prac na niebiesko, różowo i żółto.

W pierwszej kolejności szeroką białą wstążką obwijamy starannie styropianowe kółko.

Wstążkę możecie od tyłu przykleić klejem, taśmą dwustronną lub tak jak ja przypiąć do koła szpilkami.
Następnie obwijamy nasz stożek wybranymi kolorami wstążek. Tutaj niestety sprawa odrobinę się komplikuje. W tym miejscu polecam skorzystanie z taśmy dwustronnej, najlepiej szerokością dobranej do szerokości wstążek lub cieńszej. Klej będzie niestety widoczny nawet po wyschnięciu. 




Tak wygląda przód i tył stożka. Tasiemkę ucinamy na bieżąco owijając stożek  z ok. 1,5 cm zapasem, który przymocowujemy od spodu szpilkami:


Aby zamaskować ten spód przyda nam się filc. 
Odrysowujemy kółko i klejem na gorąco lub znowu szpilkami przymocowujemy filc do naszej podstawy.


W międzyczasie przypinamy również kilka wstążek na sam czubek naszego "rogu".
Róg do kółka przymocowałam podwójnie. Obcięłam szpilkom główki i wbiłam w kółko i dodatkowo podkleiłam klejem na gorąco aby całość była stabilna.



Teraz najprzyjemniejsza część pracy - przycinamy i przywiązujemy wstążki, kokardki, gwiazdki. 
Tak jak mamy na to ochotę. 
Myślę, że w przypadku dekoracji dla dziewczynek, delikatna przesada wskazana - wstążek i piórek nigdy nie za wiele ;))




W ten sposób powstał łapacz snów jednorożec, który poleciał w świat, nie tak wcale daleki i mam nadzieję, że spodoba się obdarowanej :)) Moja córka niestety już z tych klimatów wyrosła, chociaż jednorożce wciąż są jej bliskie :D

Mam nadzieję, że podoba Wam się ten tutorial - na jego podstawie można wyczarować inne dekoracje, a jeśli skorzystacie z kursu pochwalcie się w komentarzu :))

Pozdrawiam serdecznie

Ania







niedziela, 26 sierpnia 2018

Moje maluchy #3

Kolejny numer czasopisma "Moje maluchy" Lilka jak zwykle przyjęła z entuzjazmem tym bardziej, że ona jest prawdziwą ulubienicą wszelkiego rodzaju zwierząt i zwierzątek. Ten numer to numer o zwierzątkach leśnych. Lilka jak zwykle od razu przystąpiła do rozwiązywania zadań. Od razu w ruch poszly naklejki (bo zawsze zaczynamy od uzupełniania zadań z nimi). Następnie kolorowaliśmy i ćwiczyliśmy sprawności grafomotoryczne. Oto kilka zdjęć z tego numeru. 







Lilka wybrała się na spacer do lasu. Niestety tym razem nie udało się nam spotkać żadnych leśnych zwierzątek, ale spacer sprawił nam dużo radości. Po powrocie przeczytaliśmy książki z serii "Mieszkam w lesie", a także "Domy zwierząt", z których Lilka zapamiętała jak nazywa się domek lisa, a jak niedźwiedzia. 


Dla Dominiki, córki Loli, to pierwsze spotkanie z gazetką "Moje maluchy", pierwsze i z pewnością nie ostatnie! Dominika z wielkim entuzjazmem zaczęła rozwiązywać zadania strona po stronie, zauroczona od razu zrobiła połowę ćwiczeń!
Po raz pierwszy nikt nie musiał czytać Jej instrukcji, była zachwycona i z radością śledziła polecenia sympatycznego krasnoludka, postaci, która na ilustracjach krok po kroku tłumaczy, co następnie trzeba zrobić.



Wielkim plusem gazetki są przyjemne dla oka ilustracje, pomysłowe instrukcje do każdego zadania, ale przede wszystkim zachęcające ćwiczenia z kolorowaniem małych i dużych powierzchni oraz grafomotoryki.






Oczywiście tematyka dzikich zwierzątek bardzo podobała się Dominice, od razu szukała ich w swoich atlasach i chłonęła każdą ciekawostkę z nimi związaną!


Z wielką radością sięgnęła też po nasze książeczki magnetyczne i zabawną książeczkę, w której bawiła się w poszukiwacza dzikich zwierzątek.







Podziwiała wiewiórkę, która odwiedza nasze drzewa orzechowe, nasłuchiwała odgłosów saren i dzików, kiedy spędzaliśmy wieczory na naszej przyleśnej działce.
A przed snem, na dobranoc, wymyślała bajeczki o zwierzątkach lub sięgała po jedną z zabawnych książeczek dla maluchów:






:)

O poprzednich numerze możecie przeczytać TUTAJ

Z niecierpliwością czekamy na kolejny numer, mając cichą nadzieję na to, że będzie on o dzikich zwierzętach. 

Pozdrawiamy cieplutko
Mamma Mai i Lola



sobota, 25 sierpnia 2018

Chwila dla mamy - co powiecie na jogę?

Wszyscy wiemy, że pomimo wielu ułatwień i świetnie rozwiniętej technologii, ciągle się spieszymy i na nic nie mamy czasu. Niestety w szczególności tyczy się to naszych przyjemności, bo to oczywiście zawsze na końcu. No chyba, że się mylę i jest tu jakaś mama, która narzeka na nadmiar czasu dla siebie?? Las rąk, co?:) Dlatego bardzo ważne jest, by jednak, najlepiej codziennie wysupłać choć odrobinkę czasu na jakąś małą przyjemność. Nawet nie wiecie, jak długo myślałam nad tematem, 
bo należę do tych mam, które mają jeden etat poza domem, 
a później drugi w domu i tak naprawdę nie mają bladego pojęcia, co to "chwila dla mamy". Pomyślałam jednak, że może JOGA?? Ostatnimi czasy modny temat, rzekomo niesie same dobrodziejstwa i co najważniejsze wycisza i uspokaja, 
a to przy ciągłym stresie jest dla naszych organizmów bardzo ważne. 

Źródło link

Zacznijmy może od tego - czym jest joga? Otóż przeglądając liczne strony internetowe na ten temat, natrafiłam na ciekawą definicję. Mówi ona o tym,
 że joga to dyscyplina samodoskonalenia, medytacji i ascezy, prowadząca do ogólnego rozwoju duchowego. Samo słowo, ma kilka znaczeń,
 a trzy podstawowe z nich to: ujarzmienie, droga i zjednoczenie. Joga wywodzi się z Indii, a jej korzenie sięgają najstarszych dziejów człowieka (najstarsze dowody 
w postaci figurek w asanach datowane są na 5 tys. lat p.n.e.). Natomiast proces rozprzestrzeniania się jogi z Dalekiego Wschodu na inne kraje, rozpoczął się na początku XX w. i można powiedzieć, że trwa do dziś, 
bo ma coraz więcej zwolenników. 

Choć do tej pory narodziło się wiele mitów na ten temat, to niezaprzeczalne jest jedno - ma bardzo dobry wpływ na funkcjonowanie organizmu. 
Po pierwsze - joga daje dobre efekty w leczeniu bólu przede wszystkim tego przewlekłego. Po drugie - reguluje ciśnienie krwi i poprawia nastrój. Ponadto naukowo udowodniono, że u osób medytujących komórki są biologicznie młodsze, niż u osób, które nie robią tego regularnie lub nie robią tego wcale. A ponieważ joga to nie tylko medytacja, ale również regularne ćwiczenia, które też mają zbawienny wpływ na nasze ciało, może faktycznie warto się zastanowić nad jej praktykowaniem?

A co potrzeba? Bardzo niewiele, bo tak naprawdę ćwiczy się bez butów, więc już na wstępie odpadają duże wydatki na specjalne sportowe porządne obuwie. Wystarczy wygodne ubranie, niekoniecznie to z górnej półki - myślę, że spodenki i bawełniany podkoszulek byłyby dobre, byle nie krępowały ruchów. Dodatkowo przyda się mata - tak jest wygodniej, co nie znaczy, że nie da się ćwiczyć w pokoju na dywanie (uwierzcie da się - próbowałam:)). No i oczywiście odrobina wolnego czasu - fajnie mieć godzinę, albo choćby pół, a jak się nie da, to może choć 5 minut na medytację??? Nie ukrywam, że ja swoją przygodę w tym temacie dopiero zaczynam i jeszcze pewnie niewiele wiem, ale jednego jestem pewna.. Jestem pracującą
 i niesamowicie wręcz zestresowaną mamą, więc mam zamiar spróbować wszystkiego(dosłownie), co pomoże mi się choć na chwilkę zrelaksować. Was również do tego bardzo serdecznie zachęcam, w końcu czemu nie? A może Wy macie jakieś doświadczenie w tym temacie? Myślicie, że warto? 

Pozdrawiam gorąco, 





piątek, 24 sierpnia 2018

Zdrowe śniadania i kolacje - prosto z ogrodu

Końcówka wakacji to wspaniały czas na eksperymentowanie w kuchni, nasze sady i ogrody raczą nas bogatymi zbiorami, na co tak bardzo czekamy! Na dziś przygotowałyśmy dla Was garść kulinarnych inspiracji w naszym wydaniu - prosto z ogrodu, ze świeżymi warzywami i owocami :)



U karto_flanej swoim aromatem kusi faszerowana cukinia



Przepis na cukinię z farszem z kaszą pęczak dla 4 osób:
2 średnie cukinie
1/2 szklanki ugotowanego pęczaku
1 duża cebula
1 marchewka
1 żółta papryka
100 g startego sera żółtego
po 3 łyzki posiekanego majeranku i natki pietruszki
3 łyżki masła
1 łyżka koncentratu pomidorowego
sól, pieprz
Posiekaną cebule podsmazyćna maśle razem z marchewką starta na tarce. Dodac pokrojoną w drobna kostke papryke i dusić przez kilka minut. Połączyć z ryżem, natka i majerankiem, doprawic do smaku sola i pieprzem. Wymieszać z 2/3 sera. Cukinie umyc, odciąć końce, pokroić  na 3 części pionowo. Wydrązyć wnętrze i nadziać nadzieniem. Ustawić pionowo w naczyniu do zapiekania. Koncentrat zalać szklanką wody, wymieszać i podlac cukinie. Cukinie posypać pozostałym serem. Zapiekać w temperaturze 190 st C ok. 30 minut.

Kuszą też jajka zapiekane w pomidorach


6 jajek
2 łyżki oliwy
2 średnie cebule
sól czosnkowa
3/4 łyżki posiekanego tymianku
pieprz
4 pomidory
2/3 szklanki startego sera
Jajka ugotować na twardo w osolonej wodzie, ostudzić, obrać i pokroić na 6 części. Ułozyć w naczyniu żaroodpornym. Oliwe rozgrzać na patelni, włożyć posiekane cebule, dodac sól, pieprz i tymianek. Pomidory sparzyć pokroić i dodac do cebuli, wymieszac, dusić razem przez 5 minut. Zalać jajka, posypac startym serem. Zapioekać w temperaturze 200 st C przez 10 minut.




Etoile przygotowała dla Dzieci pożywne śniadanko:
pomidorki i ogórki z jajkiem




oraz świeże owoce, do których poleca owsiankę wg ulubionego przepisu :)




Idealne proporcje na smakowitą owsiankę:
(5 łyżek płatków owsianych, 1 szklanka mleka, łyżka cukru, szczypta soli).







Tynka zaprasza nas na pyszną sałatkę z pomidorów i cykorii podróżnika
(pomidory, papryka, cebula, sól i pieprz oraz świeże kwiaty cykorii podróżnika),


ziemniaczki z fasolką i papryką w pomidorach
(młode ziemniaki z koperkiem, bób z natką pietruszki, fasolka szparagowa w duszonych pomidorach z białą papryką),


pizzę z czerwoną porzeczką (ulubione ciasto na pizzę-u mnie z mąki krupczatki, na to sos z cukinii tzw.keczup z cukinii z ziołami i ulubione dodatki-kiełbasa/salami, ser żółty oraz kwaskowata czerwona porzeczka...w tej wersji super sprawdzi się jakiś ser wędzony np. oscypek),


fasolkę szparagową według przepisu Loli:
(na woku zarumieniamy cebulkę i czosnek, dodajemy paprykę chili, fasolkę szparagową al dente i sos sojowy, na koniec przyprawy wg uznania, miód i posypujemy sezamem),


u tynki dodatkowo zyskała smak trawy cytrynowej i imbiru ;)


oraz leczo...czyli najukochańszy przysmak letni w wielu domach.
(u tynki bardzo prosto-na łyżce smalcu podsmażyć cebulę i kiełbasę, dodać pokrojoną w kostkę cukinię i paprykę, oraz pulpę z pomidorów lub przecier pomidorowy, dużo zieleniny, sól i pieprz do smaku, smażyć krótko, żeby cukinia się nie rozpadła :))


Zdobycze Loli wylądowały w sałatce :)
(liście szpinaku, pomidory, cebulka, feta z przyprawami z odrobiną oleju lnianego, zagryzane orkiszowym chlebem z ziarenkami smakują wyśmienicie),




w słoiczku z niespodzianką na śniadanie
(zapiekane maliny i borówki pod pierzynką - kruszonką z płatków owsianych i amarantusa, lekko osłodzoną naparem ze stewii),




faszerowanych pomidorkach z mięsem mielonym, cebulką, czosnkiem, papryką, marchewką i selerem naciowym, zapieczonymi z potartym serem,




spaghetti mięsno- warzywnym z pełnoziarnistym makaronem
(sos boloński wg Loli ma przemycać wszelkie warzywa, w tym oczywiście cebulkę, marchewkę, seler, paprykę i pomidory), 




oraz po prostu na śniadaniowym talerzu, bo to świeże warzywa, bez obróbki termicznej, przemycają do naszych organizmów największą porcję drogocennych składników 
(tu w towarzystwie organicznego twarożku i kromki razowego pieczywa),




do tego zielona herbatka z listkami mięty w pogodnym kubeczku ;)



Sporo smacznych inspiracji znajdziecie też w naszej publikacji z nowalijkami :) 

Podsumowując, zapraszamy Was jeszcze do przyjemnej lektury
wierszyków Jana Brzechwy





Koniecznie zajrzyjcie też tutaj :), gdzie znajdziecie sporo kreatywnych zabaw w temacie.
Życzymy Wam wspaniałych zbiorów i kulinarnych przygód  :)

Zapraszamy Was do udziału w aktualnie trwających wyzwaniach:

oraz



Pozdrawiamy cieplutko

Zespół KTM