wtorek, 1 listopada 2022


***

Py­tasz, co w moim ży­ciu z wszyst­kich rzecz głów­ną, 

Po­wiem ci: śmierć i mi­łość - oby­dwie za­rów­no. 

Jed­nej oczu się czar­nych, dru­giej - mo­drych boję. 

Te dwie są me mi­ło­ści i dwie śmier­ci moje. 


Przez nie­bo roz­gwież­dżo­ne, wpo­śród nocy czar­nej, 

To one pę­dzą wi­cher mię­dzy­pla­ne­tar­ny, 

Ten wi­cher, co dął w zie­mię, a ludz­kość wy­da­ła, 

Na wiecz­ny smu­tek du­szy, wiecz­ną roz­kosz cia­ła. 


Na żar­nach dni się mie­le, dno ży­cia się wier­ci, 

By praw­dy się naj­głęb­szej do­ko­pać ist­nie­nia - 

I jed­no wie­my tyl­ko. I nic się nie zmie­nia. 

Śmierć chro­ni od mi­ło­ści, a mi­łość od śmier­ci. 

Jan Lechon

1 komentarz: