Szczodry autor Elżbieta Cherezińska , wydawnictwo ZYSK i S-KA , druga część dylogii o Bolesławie.
Elżbieta Cherezińska ceniona autorka powieści historycznych, teatrolog. Śledząc napisane przez nią książki można wyciągnąć wniosek, że jej ulubioną epoką jest średniowiecze, a ulubioną dynastią Piastowie. Myślę, że nazwanie jej mediewistą nie będzie dalekie od prawdy.
Pewnie historycy zajmujący się średniowieczem mogą poczuć się urażeni, bo w jej książkach jest dużo, a może nawet przewaga fikcji literackiej związanej z epoką średniowiecza.
Natomiast na korzyść autorki przemawia fakt, że jej historia jest mocno osadzona w realiach średniowiecza, występuje dużo postaci historycznych przedstawione są prawdziwe miejsca i wydarzenia.
Osoba, która pisze takie książki musi mocno wgryzać się w epokę, analizuje różne źródła historyczne, poszukuje wiedzy w dziedzinach pokrewnych ( naukach pomocniczych).
Dzięki prawdziwym faktom połączonym fikcją, historia początków naszego kraju staje się bardziej przyswajalna, akceptowalna i powoduje głód wiedzy o tamtych zdarzeniach. Z drugiej strony jej książki pokazują, że mimo odległych historycznie czasów pewne rzeczy się nie zmieniają. Ktoś kto jest u steru władzy świeckiej czy też duchowej bardziej narażony jest na intrygi, manipulacje, sam musi wykazać się inteligencją i swego rodzaju przebiegłością. Suwerennemu władcy były potrzebne sojusze, które w znaczącej mierze zdobywał dzięki małżeństwom. Syn był potrzebny do objęcia władzy, córki do zawiązywania sojuszy, dlatego, że władza była dynastyczna.
Dziś gdy władza podzielona jest między partiami, powstają sojusze partyjne (w ramach jednego kraju) oraz sojusze poszczególnych państw (NATO, ONZ, Unia Europejska itp.)
Zbyt daleko odbiegłam od książki Pani Cherezińskiej, ale Moc tej książki polega między innymi też na tym, że śledząc losy władcy, losy Polski i ziem ościennych, wpływów i zależności nie zamykamy się tylko na to co było wtedy, przywołujemy współczesne czasy, mamy dalej wojny, walkę bezkrwawą o wpływy gospodarcze i polityczne, dalej są tarcia między władzą duchową a świecką.
"Szczodry "to piękna i głęboka historia o Polsce Bolesława pokazana od jesieni 1071 roku - Miśnia do wiosny 1081- Gopło.
Ciekawa byłam wątku biskupa Stanisława, wewnętrznego tarcia o wpływy, liczyłam na więcej, ale nie było źle. Postać Gertrudy też mnie nie zawiodła, pokazała, że kobieta też potrafi walczyć, myśleć i osiągać cele a nie być tylko ozdobą męża. Dla jednych wątek pogański przedstawiony w powieści może wydawać się zbyteczny, skoro Polska była krajem chrześcijańskim, ja natomiast uważam, że można go było bardziej rozwinąć, bo po dziś dzień pozostało w nas dużo z pogan: symbolika, przesądy, talizmany, obrzędy. W średniowieczu chrześcijaństwo dopiero się rozwijało, to nie było jak za dotknięciem czarodziejskiej różki, chrzest i wszyscy wierzymy w jednego Boga.
To był żmudny i długotrwały proces.
Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, co sprawiło, że drugą część czytało się dużo płynniej i szybciej, że czytelnik mimo że był świadomy zakończenia to wartka akcja powodowała, że był ciekawy całego przebiegu powieści.
Może ta część była lepiej napisana, może ciekawsze dzieje, a może pierwsza część przygotowała czytelnika do lepszego i łatwiejszego odbioru treści drugiego tomu.
Po tej lekturze nie mogę się doczekać nowych opowieści o Piastach zapowiedzianych przez autorkę w posłowiu.
Joanna-JB




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz