niedziela, 26 kwietnia 2026

Mama czyta: Ludzie z peronu 5, Clare Pooley

 

Dojeżdżając codziennie do pracy o tej samej porze pociągiem obserwujesz innych pasażerów. Z czasem zauważasz te same osoby. Nadajesz im swoje nazwy/imiona a nawet wymyślasz sobie jacy są. Nie znasz ich a jednak masz o nich swoje zdanie. Nie wypada nieznajomego zagadywać ale wydarza się sytuacja, w której trzeba zareagować i to ona uruchamia kolejnych pasażerów to rozmawiania ze sobą. Nasza opinia na czyjś temat może być bardzo daleka od prawdy a rozmowa z niby nieznajomym powoduje wyjawienie rzeczy, których się nikomu nie powiedziało.

Książka Clare Pooley zwraca nam uwagę na innych ludzi, których często traktujemy bardzo powierzchownie a przecież prawda o danym człowieku ujawnia się dopiero gdy go bliżej poznamy. Nie oceniajmy wiec po pozorach.

To opowieść o problemach, które dusimy w sobie, bo nie mamy nikogo kto by nas zrozumiał. Są tu ciężkie tematy hejtu, śmiertelnej choroby, zagubienia, wypalenia zawodowego, braku miłości i szczęścia, strachu przed samotnością i przyszłością. Ale to wcale nie smutna książka! Znajdziecie tu sporo humoru, a bezpośredniość Iony była irytująca i zabawna.

Wśród tych pasażerów jest Iona – bardzo ekscentryczna kobieta po sześćdziesiątce, psycholożka, kiedyś sławna dziś pracująca w gazecie w rubryce porad. Stara się być bardzo pozytywna, optymistyczna ale i ona martwi się o swoja pracę. To ona zaczyna udzielać rad pasażerom. Czy jednak będą one skuteczne i zmienią ich życie? To już musicie przeczytać sami.

Patrząc na okładkę myślałam, że  będzie to opowieść o czwórce pasażerów, ale w książce poznacie więcej osób. Każda z nich jest tak bardzo różna i każda ma swój problem.

Byłam w Londynie i podróżowałam głównie komunikacją miejską zwiedzając to miasto więc doskonale potrafię sobie wyobrazić takich anonimowych pasażerów jak opisanych w książce.

Bardzo przyjemna lektura. Szczerze Wam polecam

Wydawnictwo Zysk i Spółka

Pozdrawiam

Joanna_JB


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz