sobota, 16 maja 2026

Mama czyta: Stare Klisze Wspomnienia Leopold Starczewski



Leopold Starczewski Stare Klisze Wspomnienia , wydawnictwo Zysk i S-KA.

Odkąd przeniesiono stolicę z Krakowa do Warszawy  tj. od 1596 roku to  najważniejsze wydarzenia, rozwój kulturalny, naukowy, polityczny kojarzy nam się z Warszawą, owszem zdarzają się wydarzenia które gdzieś tam na pierwszy plan wysuwają inne miasta takie jak Kraków, Gdańska, Łódź, Zamość, Lublin itp.
Jest jednak jedna epoka, jeden przedział historyczny, który ewidentnie na pierwszy plan wysuwa miasto Kraków. Tą epoką jest Młoda Polska.
Nie bez przyczyny pozwoliłam sobie na taką dygresję , bo bohaterem dzisiejszej książki jest właśnie miasto Kraków, nawet na okładce tego pamiętnika jest napisane zdanie " Jeden z najbardziej krakowskich pamiętników".
Leopold Starzewski (urodzony w 19.08.1875 w Krakowie a zmarł 06.07.1969 też w Krakowie) pochodzi z rodziny  " wunderkindów" był niesłychanie barwną  nietuzinkową postacią, austriacki dygnitarz kolejowy, urzędnik ministerialny. Jego przyjaciele to między innymi Tadeusz Boy-Żeleński, Stanisław Wyspiański. O jego inteligencji, wrażliwości, świadczą ludzie i otaczający go krajobraz starego Krakowa. Już sama ta informacja inspiruje nas do zapoznania się z jego historią. Tą książka - pamiętnik, napisana w bardzo trudnym okresie, w czasie II wojny światowej i okresie powojennym, w czasie nie napawającym nas optymizmem, ukazuje nam człowieka - autora, a zarazem bohatera pamiętnika, który dzieli się z czytelnikom szczerym i transparentnym obrazem Krakowa, jego mieszkańców, jak również realiami tamtych czasów. Książkę wzbogacają czarno- białe fotografie rodziny, znajomych oraz kilku wydarzeń. Stare klisze dla mnie to niemy film, który dzięki wyrazistym bohaterom, wspaniałej scenerii krakowskich ulic ( scenografii) oddaje więcej emocji niż film, których bohaterowie do nas przemawiają.
Największe wrażenie wywarła na mnie matka autora i jego dziadek, że swoimi zasadami, mocnym charakterem i ludzkimi słabościami stają się moim dziadkiem i moją mamą.
Ktokolwiek porwałby się na zrobienie filmu czy napisaniu książki umiejscowionej w tym okresie historycznym w Krakowie obowiązkowo powinien zapoznać się z pamiętnikiem Starzewskiego. Namawiam szczerze  państwa do grzechu, grzechu przeczytania książki od tyłu, przeczytajcie Epilog i Posłowie, opisy ilustracji, pooglądajcie zdjęcia, zetknięcie do indeksu osobowego,  przeczytajcie spis treści a następnie z tym bagażem zagłębcie się w lekturze, bardzo ciekawe doświadczenie i inny sposób konsumowania delicji.
Dla mnie ta książka to ptasie mleczko i delicja w jednym.



Polecam
Joanna-JB

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz