poniedziałek, 19 marca 2018

Tutorial - krok po kroku jajko mix media

Witam wszystkie kreatywne duszyczki!
Oczywiście i mnie dopadł istny szał na wielkanocne ozdoby, 
więc na powitanie w Klubie Twórczych Mam przygotowałam dla Was
proste styropianowe jajko mix media z użyciem dostępnych w domu materiałów.



Największym zaskoczeniem dla mnie okazał się być barwnik spożywczy! Zaciekawiłam Was?
  A więc nie rozsiadajcie się zbyt wygodnie, szukajcie szybciutko domowych przydasi i do dzieła!

Lista niezbędnych rzeczy:
-jajko styropianowe (wybrałam wielkość zbliżoną do jaja strusiego),
-podkład lub gesso - jeśli macie, użyjcie go pod farbę akrylową, dla uzyskania jej lepszej przyczepności i lepszego krycia powierzchni (jedynie farba kredowa nie wymaga podkładu),
 -farby akrylowe (jeśli nie macie takiej dedykowanej do np. decoupage, wykorzystajcie inną dostępną - do różnych powierzchni - choćby nawet ze sklepu budowlanego), 
-barwniki spożywcze,
-papier ścierny drobnoziarnisty (co najmniej 240 - tu również z pomocą przyjdzie sklep budowlany, jeśli nie nawet piwniczne zapasy małżonka),
-oczywiście pędzle (średni i mały, a do malowania samego jajka możecie też użyć pędzelka gąbkowego lub po prostu kawałęczka gąbki kuchennej do zmywania naczyń, które nie pozostawią śladów pędzla),
-nieduży pędzelek szczecinowy (zamiast pędzelka szczecinowego możecie użyć szczoteczki do zębów),
-buteleczka z rozpylaczem (co najmniej jedna, dla wygody i oszczędności czasu lepiej więcej, można takie kupić w drogerii ),
-akcesoria do wykonania tła i kompozycji 3D - tu działajcie kreatywnie!
przykładowo wykorzystałam nić, kompresy gazowe dostępne w każdej aptece, kuleczki styropianowe mojej córci (możecie też użyć elementów z zestawu do wykonania biżuterii dziecięcej lub poświęcić swoje zachomikowane koraliki ) oraz plastikowe listki i kwiatki - pozostałości po wykorzystanych wcześniej sztucznych kwiatach,
-klej wodny (może być typu wikol),
-lakier akrylowy (jeśli macie, może przydać się odrobina),
-ręcznik papierowy, chusteczki nawilżane.



Krok 1

Przygotowujemy nasze cudne jajko.
Ponieważ moje jajko finalnie ma być dekoracją stojącą, ścięłam ostrym nożem spód. Następnie delikatnie wyszlifowałam papierem ściernym jego niedoskonałości, starałam się wyrównać jego powierzchnię (pamiętajcie, że jajka styropianowe nie są lubiane przez perfekcjonistów, dość trudno jest uzyskać na nich idealnie gładką powierzchnię, ale oczywiście jest to jak najbardziej możliwe),
Jeśli mamy, nakładamy na jajko podkład lub gesso, następnie malujemy jajko farbą akrylową ( u mnie w kolorze białym). Dla dokładniejszego wyrównania styropianu możecie też nałożyć kilka warstw farby, szlifując jajko między poszczególnymi warstwami (oczywiście za każdym razem poczekajcie na wyschnięcie poprzedniej warstwy, pamiętajcie też, by nie nakładać farby zbyt grubo, bo taka może po wyschnięciu popękać).


Krok 2

Zaczynamy przygotowanie tła.
Najpierw przykleiłam nierówne kawałeczki gazy wycięte z kompresów, następnie owinęłam je kilka razy grubą nitką. Zrobiłam test i całość zabezpieczyłam klejem wodnym - cienką i trochę rozwodnioną warstwą, by całość po wyschnięciu była sztywna, ale miała widoczną fakturę (jeśli masz w domu gesso, to jest jak najbardziej właściwy moment, by z niego skorzystać).


Teraz zaczyna się prawdziwa zabawa - zaczynamy doklejać elementy naszej kompozycji (przed przyklejeniem pomalujcie każdy element podkładem / gesso lub farbą- wystarczy cienka warstwa, by ewentualne faktury naszych przydasi nadal były widoczne, elementy najdrobniejsze pomalujcie już po przyklejeniu). 
To jest najbardziej czasochłonny etap, musimy czekać na wyschnięcie i związanie kleju, ponadto wydłużymy czas jeśli przyklejamy na nasze owalne jajo zbyt długie elementy 
(dłuższe elementy lepiej  poprzecinać i przyklejać odrębnie).
Dla urozmaicenia całości możemy jeszcze dokleić wokół małe kawałeczki gazy.


Jeśli dotarłyście do tego punktu, gratuluję! Teraz wyciągamy nasze barwniki i dostępne farby, zaczynamy chlapanie z domowymi mgiełkami :)

Krok 3

Nasze domowe mgiełki wykonujemy mieszając barwnik spożywczy lub farbę z wodą, przelewamy do buteleczki z rozpylaczem (na jedno jajeczko nie potrzebujemy dużej ilości mgiełek, wystarczy kilka ml płynu z każdego wybranego koloru).

Rozpylamy pierwszy kolor mgiełki, uważając, by nie zalać nią całego jajka. 
W razie potrzeby posilcie się ręcznikiem papierowym i nawilżonymi chusteczkami 
(zużywam ich na tym etapie całkiem sporo).

Na początek przetestowałam ciemno niebieską mgiełkę z barwnika spożywczego i wody
(niestety jedyny barwnik jaki wykopałam z szuflady z przydasiami kuchennymi).


Drugi kolor mgiełki rozpylamy przed wyschnięciem poprzedniego (nie pokrywając wszystkich miejsc, gdzie zastosowaliśmy pierwszy kolor).
U mnie w roli drugiej mgiełki wystąpiła mieszanka turkusowej farby akrylowej i wody, oba kolory łączyły się w bardzo oczekiwany sposób :)


 Nie poprzestając na dwóch kolorach, w centralnym miejscu kompozycji rozpyliłam mgiełkę nr 3 - żółtą, po czym od razu delikatnie za pomocą małego pędzelka na poszczególnych elementach łączyłam nr 2 i 3.



W ten sposób otrzymałam płynne przejścia kolorów.


Następnie pobieliłam kompozycję farbą akrylową, (do tego używajcie naprawdę niewielkiej ilości farby, by nie stracić tekstury, by każdy szczegół pracy pozostał widoczny, by pozostałe kolory delikatnie przebijały się przez dodaną biel). Pobielanie oczywiście nie jest konieczne, może też być delikatniejsze od mojego. Jajeczko wykonujecie dla Siebie, a więc to Wasza wizja jest najważniejsza, a na mnie po prostu wpłynęła prognoza pogodny na miniony weekend.  ;)

 
Na koniec wykorzystałam mgiełkę z barwnika do 'poplamienia' jajka, co dodaje pracy głębi i wypełnia tło. Wykonałam je maczając pędzelek szczecinowy w mgiełce, potem delikatnie 'pstrykając' palcem pochlapywałam jajko (pamiętajcie, że barwnik trudniej zmywa się z dłoni niż farbę, warto skorzystać z rękawiczek gumowych).
Jeśli macie w domu lakier akrylowy, możecie zabezpieczyć cieniutką warstwą ten etap i przed i po: 
przed, by w razie czego móc łatwo zmyć kropeczki, które Wam się nie spodobają, a po - dla  lekkiego 'zakonserwowania' Waszej dekoracji).


Dodatkowo - by jajko stało stabilnie - możecie wykonać do niego podstawkę
(moją wykonałam z plasterka drewna: pomalowałam ją, delikatnie pochlapałam, skleiłam i gotowe!)
 


Jeśli dotrwałyście ze mną do końca, to szalenie Wam dziękuję za towarzystwo :)
Dzielcie się z nami wrażeniami i pokazujcie jakie dekoracje udało Wam się stworzyć.

Pozdrawiam serdecznie!
Lola











14 komentarzy:

  1. Rewelacyjny tutek! Najfajniejsze jest w nim to, że wykorzystujesz rzeczy, które zapewne posiada każda rękodzielniczka w domu. Ponadto świetnie i w sposób przystępny opisane kolejne czynności.
    A efekt jest mega! Piękna dekoracja ❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję :) mam nadzieję, że ta instrukcja okaże się pomocna i wkrótce podzielicie się z nami efektami Waszego mediowania :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie i bardzo obrazowo przedstawiłaś proces powstawania jaja.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe, ale ile rzeczy potrzeba i czasu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne!!!
    rewelacyjny kurs, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń