czwartek, 5 marca 2020

Podsumowanie wyzwania "Zrobione z mamą" - LUTY

Pora na podsumowanie wyzwania "Zrobione z mamą". W lutym powstało wiele kreatywnych prac, przyjemnie się je oglądało.
 Razem z nami bawili się:

1. Paniuśka






2. Lady Savage z Zuzią






3. Agata Baran






Tradycyjnie prezentujemy tylko wybrane prace, jeśli jesteście ciekawi jak bawili się nasi uczestnicy koniecznie musicie ich odwiedzić ;)

A my mamy przyjemność ogłosić, że w lutym najkreatywniejsza była Agata Baran z dzieciakami i to do nich mknie książeczka ufundowana przez naszego sponsora- wydawnictwo Nowa Era.



Dla Ciebie tradycyjnie banerek, a reszcie uczestników dziękujemy za wspólną zabawę i zapraszamy do udziału w naszych aktualnych wyzwaniach- informacje znajdziecie na bocznym pasku naszego bloga.
Pozdrawiamy
Zespół KTM

środa, 4 marca 2020

Podróże małe i duże - Oko iluzji Pobierowo

Oko iluzji to kompozycja magicznych atrakcji dla dzieci i dorosłych na terenie nadmorskiego miasteczka Pobierowo. Pośród atrakcji na uwagę zasługuje lustrzany labirynt. trzeba się nieźle nagłowić, żeby go przejść no i uważać, żeby nie nabić sobie guza. To atrakcja , z której korzystaliśmy parę razy, dziewczynkom bardzo się podobało. 



Kolejna zabawa jest trochę makabryczna, ale za to niezwykle efektowna. Możecie zamienić się w danie główne obiadowe umieszczając swoją głowę na płytkim talerzu. 



Poza tym można w komnacie Aresa ustawić się, że osoby stojące w różnych kątach wielkości wydają się być różne mimo tego, że tak naprawdę są tej samej wysokości. 
Kolejna atrakcja to głaskanie żyrafy ;-) , wyciąganie uwięzionego pana czy domek angielski ;-)





Na koniec warto choć na chwilę zostać aniołem.


Pozdrawiam serdecznie, 
Monika.

wtorek, 3 marca 2020

Kreatywne ogladanie- "Sonic. Szybki, jak błyskawica"

Witajcie! 
Może macie ochotę wybrać się z nami do kina na film: "Sonic. Szybki, jak błyskawica"? Moje chłopaki były zachwycone.




Nie od dziś znana jest nam ta gra komputerowa, jest jej kilka wersji. Przyznaję, ze ja sama nie orientuję się w występujących tam postaciach, natomiast moje chłopaki znają je doskonale. Dlatego, jak tylko usłyszały o tym filmie, to natychmiast chciały go obejrzeć. Tym razem powstał film o sympatycznym jeżu, który posiada cudowną moc- potrafi niesamowicie szybko biegać. Sonic pochodzi z innej planety, niestety popada tam w tarapaty i musi stamtąd uciekać. Tak dostaje się na ziemię. Jednak, jak się domyślacie musi tu żyć w ukryciu, bo nie jest przecież z tej planety ;) Sonic polubił miejsce , w którym mieszka- małe, senne amerykańskie miasteczko i jego mieszkańców, a zwłaszcza sympatyczną parę- policjanta Toma Wachowski i jego żonę. Choć nie znają się, to Sonic pała do nich sympatią, a  wkrótce jednak z powodu zbiegu przypadkowych wydarzeń Tom będzie musiał pomóc Sonicowi w ucieczce prze demonicznym Doktorem Robotnikiem. Wszystko oczywiście dobrze się skończy, a po drodze dzieci zapoznają się z morałem, jak ważna jest przyjaźń, akceptacja i przynależność do własnej społeczności.





Moje dzieci były oczywiście pod wrażeniem efektów specjalnych i animacji filmu. Ożywiony Sonic wywarł na nich niesamowite wrażenie. Było tez sporo śmiesznych momentów. Tak, że myślę, że ten film może się podobać i Waszym dzieciom. Na koniec chciałabym pokazać twórczość mojego syna. Oto Sonic i przyjaciele ;)


Polecam wam wszystkim!

poniedziałek, 2 marca 2020

Mama czyta- "Irma" Marcin Gryglik

Witajcie kochani Czytelnicy i Czytelniczki naszego bloga.
Dziś zapraszam Was na post z cyklu "Mama czyta", 
w którym zaprezentuję Wam niezwykle interesujący kryminał w stylu retro.
Miłośnicy tego gatunku z pewnością kojarzą go z takimi nazwiskami, jak
 Marcin Wroński i jego cykl przygód komisarza Maciejewskiego z Lublina, 
czy Konrad Lewandowski.
Ale nie o nich będzie mowa...
Jak z pewnością pamiętacie, jestem bardzo wybredna pod względem wyboru lektury. Nieczęsto zdarza mi się też sięgać po polskich autorów. Niemniej okładka książki, o której za moment Wam opowiem mocno mnie zaintrygowała... 
I jeszcze ten tytuł... Takie połączenia to ja lubię.
 Żeby jeszcze tylko zawartość mnie nie rozczarowała...
Koniec wstępu, pora przejść do konkretów.
Dziś na części pierwsze rozbiorę "Irmę" Marcina Gryglika. 
Śmiało mogę powiedzieć, że to nowość na rynku wydawniczym, gdyż polska premiera miała miejsce bodajże 4 lutego. A świeżynki to ja uwielbiam ;)



Kim jest Marcin Gryglik? Nieśmiało mogę powiedzieć, że to autor specyficzny. Ma na swoim koncie trochę fantastyki, jakiś horror. Więc skąd nagle w jego dorobku kryminał? Po pierwszym zachwycie okładką zrobiłam się czujniejsza, bo z takiej mieszanki chyba nic dobrego wyniknąć nie może... 

Warszawa, rok 1964. Czasy Gomułki, wszechobecnych szpicli, totalitaryzmu wgryzającego się w każdą dziedzinę życia. Ale też czasy szalonych imprez w oparach wódki i papierosowego dymu, czasy jazzu i wielkości polskiego kina. 

Zygmunt Weber, wybitny reżyser i pupilek reżimu trzęsący polską kinematografią, zostaje znaleziony martwy na planie swojego najnowszego filmu. Była to egzekucja z zimną krwią. Milicja odkrywa, że nikt w środowisku filmowym nie tęskni za zamordowanym - z tak wpływową osobą niemal każdy miał na pieńku. I niemal każdy odetchnął z ulgą po jego śmierci.

Do współpracy zostaje zwerbowana Irma Rawska, młoda aktorka o słabo rozwiniętej karierze, mocno rozwiniętym pociągu do morfiny i skomplikowanym życiu miłosnym. Aktorka zanurza się w słabo jej znany świat filmu, pełen romansów i intryg. 

Tymczasem milicja odkrywa, że również Irma miała powody, by nie lubić Zygmunta Webera...

Zaczęłam czytać... I nie mogłam się oderwać od lektury. Autor ma lekkie pióro, fajny styl. Czyta się lekko i przyjemnie. W realistyczny sposób oddał specyfikę rzeczywistości Polski z czasów PRL-u. Ale kryminał z tego średniej jakości. Wątek kryminalistyczny "szyty grubymi nićmi", choć zdarzają się błyskotliwe zwroty akcji. Mimo to, nie uważam lektury "Irmy" za czas stracony i szczerze polecam, zwłaszcza tym, którzy nie lubią kryminałów w "mocniejszym" wydaniu. Myślę, że sam autor dobrze rokuje i jeszcze nie raz nas zaskoczy. Nie wiem, jak Wy, ale ja z przyjemnością sięgnę po jego książki. 

Za możliwość zapoznania się z twórczością Marcina Gryglika dziękuję wydawnictwu Zysk.



niedziela, 1 marca 2020

Zrobione z Mamą- MARZEC

Witajcie serdecznie! 
Rozpoczął się nowy miesiąc, zatem zapraszamy po raz kolejny do wyzwania Zrobione z Mamą. Przypominamy, ze możecie zgłaszać dowolne prace. Temat nie jest obowiązkowy, ale gdyby Wasze dzieciaki potrzebowały jakiejś inspiracji w swoim tworzeniu to nasz marcowy temat brzmi: "Jak malowane". A więc sięgnijcie po pędzle, farby, kredki, flamastry itd. i po prostu coś namalujcie. Oto jak działały dzieciaki z zespołu.

Dzieci Katrin namalowały wiosennego tulipana


Lilka, córeczka Moniki wyklejała kolorową pszczółkę.



Chłopcy karto_flanej działali gównie malując.
Piłkarskiego idola.


Kolorową tęczę.


Psa.


Górski krajobraz.


Powstał także pojemnik na kredki.


Sandry dzieciaki zrobiły drzewo genealogiczne.


Marcin, 11 lat, syn Ani, wykonał rysunek pt. "Podwieczorek u ślimaka".



Zosia, 8 lat, córka tynki, zrobiła kilka karteczek dla swoich kolegów i koleżanek z życzeniami miłego dnia:


Zrobiła też stworka:


Dziewczynkę czytającą książkę:


Zosia i Antoś (7 lat) przygotowują rodzicom w niedzielę śniadanie do łóżka...zawsze w "wielkiej konspiracji" ;p


Zosia także pierwszy raz u Cioci robiła sushi:




Uszyła sobie mini apteczkę, na plasterki:


Zrobiła kolejne elementy wyposażenia kuchni do swojego domku dla lal. Wszystko ulepiła z modeliny:


Antoś (7 lat) razem z siostrą i rodzicami robił pracę na konkurs do przedszkola pt. "PSZCZÓŁKI"
Zrobił pszczółkę z koralików Pyssla, przygotował tło pracy, zwijał z papieru gałęzie i pień drzewa, wszystkie elementy wymagające pomalowania farbami także on robił. Mama posklejała całość klejem na gorąco. Siostra pomogła w zrobieniu trawy, wycięciu liści oraz papierowych kwiatków, wycięciu skrzydeł dla pszczół...Rodzinna współpraca prezentuje się własnie tak:






Agnieszka z córką piekła ciasto- serowe łatki osobiście nakładała Alicja.

Daria lubi rysować, powstało wiele rysunków, między innymi poniższa mapa skarbów.


Zapraszamy do wspólnej zabawy i zgłaszania dowolnych prac do końca miesiąca.


Na zwycięzcę czeka książeczka od wydawnictwa Nowa Era.

Pozdrawiamy!
Zespół KTM