niedziela, 24 czerwca 2018

Noc Świętojańska i WIANKI

Wczorajsza noc czyli wigilia św. Jana (z 23/24 czerwca) w wielu miejscach w Polsce była uczczona w różny sposób. Noc Świętojańska to piękna i barwna tradycja.
Często bywa mylona z Nocą Kupały, która przypada w noc przesilenia letniego, czyli najkrótszą noc w roku, przypada najczęściej z 21/22 czerwca..
Ważne w tym dniu tradycje to przede wszystkim te związane z wodą i ogniem.
Fantastycznie opisane tradycje i obrzędowość Nocy Świętojańskiej znajdziecie  <TU>
Kolejna strona, na której możecie podejrzeć próby odtworzenia słowiańskich tradycji <klik>
W ogóle bardzo popularne stało się odradzanie tradycji tych nocy...Nocy Kupały i Nocy Świętojańskiej:

karto_flana podesłała z link do filmiku o obchodach Sobótki (bo i tak nieraz zamiennie nazywane są te noce) na Mazowszu, w jej rodzinnych rejonach <klik>

a tu np obchody Nocy Świętojańskiej z rodzinnej wsi męża tynki <klik>

A jeśli mowa o wiankach to towarzyszą nam one nie tylko w Noc Świętojańską:

tynka
Robię malutkie wianuszki z macierzanki, jednego z moich ulubionych zielsk...idealne na bardzo intensywną i aromatyczną herbatkę:



Są one też piękną dekoracją samą w sobie:


A niemal każde wyjście na spacer kończy się przyniesieniem do domu albo bukietu albo wianka z aktualnie rosnących roślin:


karto_flana także darzy sympatią wianki, zobaczcie jak ładnie wygląda dekoracyjny wianek z koniczyny:


W klimacie słowiańskich wierzeń i tradycji jest seria książek Katarzyny Bereniki Miszczuk "Kwiat paproci". Niezwykle lekka kobieca literatura, idealna na letnie, długie wieczory, dość przewidywalna...ale jeśli ktoś lubi odrobinę fantasy w życiu, coś, co idealnie nada się na poczytanie na jeden wieczór-to tytuły dla Was. Autorka wprowadza nas w świat "a gdyby..."...bo jakby wyglądał dzisiejszy świat gdyby Mieszko nie przyjął chrztu? Główna bohaterka Gosia studiuje medycynę, jednak w państwie nieschrystianizowanym obowiązuje zasada odbycia praktyki u szeptuchy...tak zaczyna się przygoda Gosławy Brzózki z innym światem...okazuje się, że osoby, które znała nie są tymi, za które się podawały, że matka skrywa tajemnicę kim jest jej ojciec, a szeptucha wprowadza tą młodą kobietę (pełna obaw i hipochondrycznych zapędów-przez co jej postać jest nieco komiczna) w świat ziółek, "magicznych" formułek...oczywiście nie mogło w tym wszystkim zabraknąć romansu...
Cała seria jest naprawdę lekka, przyjemnie się czyta, o ile lubi się taki gatunek literatury.
W każdym razie idealnie się sprawdza na ten letni czas :)
- część pierwsza "Szeptucha"

- część druga "Noc Kupały"
-część trzecia "Żerca"

- część czwarta "Przesilenie"

A tu piękna córka Ani w wianku podczas świętowania:

A Wy jak świętowaliście?

Zespół KTM

2 komentarze:

  1. w miejscowosci obok był festyn z puszczaniem wianków ale nie dojechaliśmy w tym roku, ostatnio sie przegrałam i w sukni z wiankiem na głowie maszerowałam :) zabawa fajna !

    OdpowiedzUsuń
  2. My nie świętujemy, ale wianki cudne, zazdroszczę macierzanki, u mojej babci na polu rosło tego pełno, tutaj, gdzie założyłam dom, niestety jej nie widuje, pamietam zapach.

    OdpowiedzUsuń