sobota, 14 lipca 2018

Mama czyta- Czytamy z maneruki Joanna Bator "Purezento", Jakub Żulczyk "Wzgórze Psów"

Witajcie!
Dziś ponownie spotkamy się z Moniką- maneruki, która przygotowała dla nas recenzje dwóch książek.



Joanna Bator  "Purezento"


Nieszczęśliwa dziewczyna zostaje zaskoczona ofertą wyjazdu za granicę, a konkretnie do Japonii i wyjeżdża. Mogłoby się wydawać, że będzie to prosta historia, i może rzeczywiście, nie dzieje się tu bardzo dużo, ale jak to wszystko jest opisane! Podczas lektury zakochiwałam się w co drugim zdaniu, w porównaniach i opisach sytuacji. W sposobie opowiadania o rzeczywistości, w dygresjach i balansowaniu między trzema językami (ale spokojnie, książka jest po polsku :-) Miałam ochotę tą książką się delektować, nie czytać jej zbyt szybko, żeby wystarczyła na dłużej. Delikatna, promująca uważne życie, pokazująca, że dobre rzeczy wymagają wysiłku i dająca nadzieję - taka dla mnie jest ta powieść. I nie zdradzę wiele jeśli napiszę, że podobnie jak głównej bohaterce zdarzyło mi się, że patrząc na jakąś osobę widziałam w jej twarzy podobieństwo do zwierzęcia (a Wam?). Przed jednym tylko przestrzegam - gdy sięgniecie po tę książkę, nie czytajcie opisu zamieszczonego na okładce z tyłu. Najpierw przeczytajcie książkę i nie psujcie sobie przyjemności ze stopniowego poznawania historii.


Jakub Żulczyk "Wzgórze Psów"
W porównaniu z Purezento, Wzgórze Psów to książka mocna, ciemna i bardzo gruba (ponad 800 stron). Bohaterowie posługują się językiem potocznym, czyli nie owijając w bawełnę, klną. Nawet jak jest lato, to jest tam jakieś ciężkie. Zima jeszcze cięższa. Bohaterowie - każdy z zagmatwaną przeszłością i teraźniejszością. U bohaterów podziwiałam wolę walki i podejmowanie działania. I chyba tylko to, bo każdy wydał mi się egoistą, i nawet jak robił coś dla innych, to i tak przede wszystkim dla siebie. Książka trochę obyczajowa, trochę kryminał. Podobało mi się w niej, że w kolejnych rozdziałach narratorami były inne osoby. Doczytałam do końca i nie żałuję, ale szybko po inne pozycje tego autora raczej nie sięgnę. Tu możecie przeczytać o odczuciach Sivki po lekturze tej książki <<<< KLIK >>>>>

Dziękujemy za podzielenie się z nami wrażeniami  z lektury.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza