środa, 23 stycznia 2019

Podróże małe i duże - wypad na narty

Sezon narciarski w pełni. W niektórych województwach zaczęły się już ferie i z pewnością wiele osób na ten czas lub chociażby tak, jak my zafundowali sobie wypad jednodniowy. "Zafundować" to jest odpowiednie słowo ponieważ nie jest to niestety sport tani. Lubię jeździć na nartach chociaż niestety nie mam zbyt wielu okazji. W zeszłym roku sezon narciarski skończył się u nas w dniu rozpoczęcia złamaną nogą u jednego z bliźniaków. Tym razem jeździliśmy z nimi ostrożniej. Polecam tę formę aktywności. Takie mieszczuchy jak my uwielbiają ciepełko i bliskość kaloryfera w mroźne zimowe dni ale jak już wyjedziemy gdzieś, to kilka godzin przy świetnej zabawie nam nie straszne. Nie będę się rozpisywać co do tego, jak dobierać sprzęt czy gdzie jeździć bo każdy ma swoje ulubione miejsca. My wybraliśmy się na kilka godzin do Wisły. Dla mnie na razie ważne jest to, aby całej naszej piątce dogodzić i by było wygodnie, tj. starszy syn potrzebuje średniego wyciągu gdzie sobie sam może wjeżdżać i zjeżdżać, mali potrzebują małego ale już nie takiej oślej łączki a my gdy tylko możemy na chwilę się na zmianę urwać od dzieci, dużego stoku żeby poczuć wiatr na twarzy. 


Gdy dopisuje pogoda tzn. jest słonecznie uwielbiam siadać na szczycie jakiejś góry i oglądać widoki. To jest bardzo uspokajające. Do tego jakiś ciepły napój czy zupa i już niczego więcej nie brakuje. 

Marzy mi się wyjazd w Alpy. Poczekamy jeszcze aż dzieci podrosną i kto wie...może nam się uda.
A wy? Jeździcie na nartach? 
Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć czego dowodem jest np. mój ojciec, który nauczył się jeździć w wieku około 50 lat.

Pozdrawiam,
Katrin

4 komentarze:

  1. Ale swietnie! Sama jeździłam na nartach tylko raz w życiu a dzieci nasze dokładnie synkowie tez tylko raz, fajna sprawa ale w gory mamy daleko ... Zobaczymy moze kiedys jeszcze skorzystamy, jakos tak bliżej nam do łyżw:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nastrojowo napisane, przypomniał mi się ten smak ciepłej zupy w górach lub herbatki w schronisku, mmm... Serdeczności ślę, M.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś dość często jeździłam w góry, troszkę na narty, częściej na desce :) zarówno w Polsce, jak i w Alpy, do Włoch. Wypad do Włoch gorąco polecam - bywa drogo (choć przed sezonem - ceny jak w Polsce:)), ale za to jest prawie 100% gwarancja śniegu i wspaniałej pogody... a te widoki... niesamowite :)

    OdpowiedzUsuń